Otwarcie paczki przy kurierze.

  • Autor wątku Autor wątku kosmaty69
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
loco1 napisał:
Kontaktujesz sie natychmiast telefonicznie z przelozonym doreczyciela oraz centrala firmy kurierskiej informujac, ze doreczyciel odmawia Ci ustawowego prawa opisanego w art. 74 ustawy prawo przewozowe.
Rozumiem,ze to forma żartu a nie odpowiedź na pytanie pytajacego?
Bo skoro bazujecie panowie Kanas i loco1 na tresci artykułu 74 ustawy prawo przewozowe (a takie odniosłem wrazenie), to pragnę zwrócić uwagę, i jednoczesnie prosze o sprostowanie, jesli się mylę,ze jednak on dotyczy żądania sporządznie protokołu przez osobę uprawnioną jeśli twierdzi, że przesyłka została naruszona.
Co wiecej odnosi się wskazany przepis jedynie do formy czynnosci dowodowych a nie uprawnień klienta do sprawdzenia przesyłki...

W opisywanym stanie faktycznym chodzi zaś jedynie o możliwość sprawdzenia przesyłki z telefonem, gdzie nie ma mowy o jakimkolwiek uszkodzeniu. A pamiętajmy,ze powołanie sie na art 74 moze skutkować (płatną) konsekwencją z art 75 ust.5

jesli dodamy jeszcze,ze zgodnie z orzecznictwem "Nie można nakładać na konsumenta obowiązku natychmiastowego sprawdzenia przesyłki i to w obecności przewoźnika, pod rygorem utraty możliwości złożenia reklamacji z tytułu wad powstałych w czasie transportu." to mamy chyba pełen obraz sytaucji:what:
 
Ostatnia edycja:
jamesHuk napisał:
1. Numer do przełożonego wyciągałeś od kuriera czy poprzez numery dostępne na stronie firmy przewozowej?
Zwykle kurier sam dzwoni, bo nie wie, co ma zrobić. Ale można tez dzwonić na numer podany w necie.
jamesHuk napisał:
2. Proszę o definicje "natychmiast", czy chodzi o:
a. Dzwonimy, kurier grzecznie czeka 5 czy więcej minut aż się dodzwonimy i sprawę ugadamy z przełożonym / centralą firmy
Tak.
jamesHuk napisał:
Osoba z historii, z tego co mi wiadomo powoływała się na art. 74, tyle że był problem - z zewnątrz ani folia, ani pudełka od sprzętu, nie nosiły żadnych śladów uszkodzeń (w sensie folia była kompletna, a pudełka nie pogniecione), nadawca z centrali firmy dostał odpowiedź że skoro nie było widocznego "ubytku" to zgodnie z prawem i ich regulaminami nie miał prawa żądać otwarcia przed podpisaniem odbiory... i bądź tu człowieku mądry
Przesyłka nie musi nosić śladów uszkodzenia - wystarczy, że odbiorca twierdzi, że jest ona naruszona. Naruszenie nie musi być tym samym, co uszkodzenie.

@HenRab

Nie za bardzo rozumiem Twoich wątpliwości.
 
Ostatnia edycja:
@ loco1
Ano bardzo proste - klient nie ma możliwości sprawdzenia przesyłki przed jej odbiorem, co zostało wskazane przez kilku piszących nawet w tym wątku. Wskazana przez pana droga, tzn. twierdzenie iż doszło do naruszenia, wydaje się być furtka ale moze skutkowac, jak już wspominałem, odpowiedzialnością z taryfy na biednym uprawnionym. A chyba nie o to chodzi....

Co wiecej, owo sprawdzenie na żądanie moim zdaniem ma miejsce juz PO wydaniu przesyłki, tylko na żądanie odbiorcy zgłoszone niezwłocznie od "stwierdzenia" szkody, nie później niż w ciągu 7 dni od odbioru przesyłki. I tyle.
Pozdrawiam
Ps. dodatkowo miejmy na uwadze czy aby na pewno ustalenie "stanu przesyłki oraz okoliczności powstania szkody" jest toźsame z jej otwarciem...ale to dywagacja na inna okazję:wink:
 
HenRab napisał:
Ano bardzo proste - klient nie ma możliwości sprawdzenia przesyłki przed jej odbiorem
Przecież ma - art.74 był już tu cytowany.
ale moze skutkowac, jak już wspominałem, odpowiedzialnością z taryfy na biednym uprawnionym
Może. Ale jak na razie żadna z firm kurierskich, z którymi miałem kontakt, nie miała takiej pozycji w taryfie.
HenRab napisał:
Co wiecej, owo sprawdzenie na żądanie moim zdaniem ma miejsce juz PO wydaniu przesyłki,
Nie wierzę, że nie przeczytałeś tego art. ;-)
 
loco1 napisał:
Przecież ma - art.74 był już tu cytowany.
kwestia wykładni.
art 74 ust 1 ma dwa zdania - pierwsze mówi o obowiazkach przewoźnika PRZED wydaniem. I tylko jego. Drugi mówi o uprawnieniu do żądania sporządzenia takiego protokołu takze przez uprawnionego do odbioru (i tu moim zdaniem mowa jest dopiero po wydaniu,ale sie nie upieram)
i tak jak wspomnialem-czy sprawdzenie stanu przesyłki to to samo co otwarcie?:wink:
 
Przeczytaj cały art.74 - wątpliwości znikną.
HenRab napisał:
czy sprawdzenie stanu przesyłki to to samo co otwarcie?
A jak inaczej określić stan przesyłki? Przesyłka to nie jest tylko opakowanie zewnętrzne.
 
@loco1:

Dzięki za informacje.

Przesyłka nie musi nosić śladów uszkodzenia - wystarczy, że odbiorca twierdzi, że jest ona naruszona. Naruszenie nie musi być tym samym, co uszkodzenie.

1. Ty to wiesz, ja to wiem, ale na "infolini" tego nie wiedzą... (a już na pewno nie wszyscy) załóżmy teoretycznie że kurier mówię "Nie dam otworzyć przed podpisem i już.", przełożony popiera kuriera, paczka wraca do nadawcy - i co dalej? Zakładając w pełni pesymistycznie czyli:

Nasza skarga zostaje odrzucona jako bezzasadna, nadawca wściekły bo paczka do niego wraca (za co firmy kurierskie z tego co mi wiadomo sobie słono liczą) i każe ponownie płacić za ewentualną wysyłkę + opłaty dodatkowe. Nie mamy żadnej gwarancji że sytuacja się nie powtórzy...

Co dalej, sąd? Na kogo? Kuriera, przewoźnika, sprzedawcę?

2. Załóżmy że zamawiamy wspomniane wcześniej kino domowe w skład którego wchodzi: TV, Player BlueRay, głośniki i parę innych sprzętów - kurier otwiera paczkę (a raczej paczki) przed podpisaniem i teraz pytanie jaki jest zakres możliwych testów sprzętu na stwierdzenie czy jest uszkodzony czy nie? Bo chyba nie sugerujesz że chłop ma teraz czekać przez 3 godziny aż złożymy zestaw, i żeby przetestować TV obejrzymy "Rozmowy w tłoku", żeby przetestować BlueRay: "Avengersów" a na głośnikach przesłuchamy operowe wystąpienia jakiegoś śpiewaka żeby sprawdzić czy wszystkie tony dobrze grają :) ? Wydaje się to najważniejszym pytaniem - gdzie jest granica takich testów.

Pozdrawiam.
 
Nie antycypuj aż tak bardzo ;-)

jamesHuk napisał:
kurier otwiera paczkę (a raczej paczki) przed podpisaniem i teraz pytanie jaki jest zakres możliwych testów sprzętu na stwierdzenie czy jest uszkodzony czy nie?
Zakres zerowy. Można jedynie dokonać ogledzin dotyczących braków ilościowych i uszkodzen materiałowych.
 
Toć wystarczy wejść na cenniki czy Poczty Polskiej,czy na pewno K-Ex,są tam taryfy o sprawdzeniu zawartości przed dostarczeniem,czyli listonosz,czy jak to jest u nas dostajesz awizo i idziesz na pocztę i tam razem z Tobą otwierają przesyłkę do momentu jak stwierdzisz,że jest wszystko ok,jak nie to oni komisyjnie pakują i odsyłają do Nadawcy,analogicznie jest z kurierem.Oczywiście stwierdzacie tylko towar ilościowo i jakościowo pod kątem uszkodzeń w czasie transportu.Jak paczka kurierska nie zostanie odebrana,to Nadawca płaci 100% opłaty podstawowej tzn.bez dopłat za pobranie,sprawdzenie zawartości,powiadomienie telef.,powiad.SMS itd. Żeby zwykła przesyłką otworzyć przy kurierze przed podpisaniem odbioru muszą być widoczne ślady uszkodze,lub prób manipulowania przy przesyłce,niezgodna waga.Wtedy kurier spisuje protokoł i masz dwa wyjścia,albo odbierasz i starasz się o odszkodowanie od firmy ,która ubezpiecza firmę kurierską,lub jak coś z towarem zmachrował Nadawca nie odbierasz jej i jak to jego wina,to mu ją zwracają z opłatami za zwrot.Jak kurier ma troszkę czasu i go ładnie poprosisz,to pozwoli Ci zajrzeć szybko do przesyłki,albo zostawi nr tel,że jakby co to przyjedzie i spisze protokoł.Jest to w ich interesie,abyś potem wysyłał paczki,które on od Ciebie odbierze,bo ma za to płacone ekstra.Ja mam taką zasadę,że lepiej z ludźmi dobrze żyć i być elastyczny,wtedy zaprocentuje to w przyszłości.
 
HenRab napisał:
i tu moim zdaniem mowa jest dopiero po wydaniu
Gdyby faktycznie było tak, jak napisałeś powyżej po co poniższy zapis ?
Przepis prawny:
3. Jeżeli po wydaniu przesyłki ujawniono ubytek lub uszkodzenie niedające się z zewnątrz zauważyć przy odbiorze, przewoźnik ustala stan przesyłki na żądanie uprawnionego zgłoszone niezwłocznie po ujawnieniu szkody, nie później jednak niż w ciągu 7 dni od dnia odbioru przesyłki.
 
I dostaje odpowiedź,że przy odbiorze przesyłki zgodnie z regulaminem nie wnosiłem żadnych uwag i nie mogą stwierdzić przyczyny szkody.Zajmuje się tym firma ubezpieczeniowa w której firma kurierska ma polisę.Przerabialem to,sprawa do Sądu,bo jak to firma ubezpieczeniowa będzie się do końca wypierać.Na pierwszy mój monit do firmy kurierskiej dostałem odpowiedź,że właśnie nie oni zajmują się tymi sprawami,a ubezpieczyciel,a na drugi jak napisałem,że zrywam umowę z nimi przyjechał przedstawiciel i spisaliśmy ugodę,że na drugi miesiąc rozliczeniowy potrącą mi z opłat wartość szkody celem dalszej współpracy. Jak udowodnisz w Sądzie,że szkoda nastąpiła,a to nie Ty rozszczelnileś opakowanie i zużyłeś sobie 1/2 litra preparatu wartego ok.500 zł?
 
Kurde patrząc na to wszystko realnie to jak zwykle mamy niezły burdel prawny... niby art. 74.1 mówi że możesz zażądać otwarcia jeśli stwierdzisz uszkodzenie... tyle że jak okaże się że sprzęt jest dobry to mogą Ci za to dowalić karę i marne to pocieszenie że większość firm (wszyscy poza Pocztą?) nie mają tych kar realnie wpisanych w regulamin...

Jak sprzęt mimo oględzin okaże się niedziałający to zaczyna się jazda - sprzedawca zgania na kuriera i na nas bo przecież nie ma protokołu szkody... a jak ma być skoro sprzęt po rozpakowaniu nie ma żadnych widocznych uszkodzeń? W takim wypadku śmiem twierdzić że towar był uszkodzony w momencie pakowania - ale sprzedawca może się spierać - pozostaje sąd.

Art. 74.3 jak i Art. 76.4 są praktycznie martwe - jak to powiedział znajomy prowadzący sklep internetowy "Jeszcze się nie zdarzyło żeby firma kurierska uznała protokół spisany np. dzień po odebraniu - po skąd oni mają wiedzieć co przez ten dzień działo się z paczką? Mogłeś wszystko z nią zrobić, podmienić zawartość, uszkodzić itd." - i jak się chwilę zastanowimy to jest to jak najbardziej logiczne niestety...

No i najważniejsze - umówmy się, jak by każdy zaczął robić tak jak proponuje @loco1, to śmiem twierdzić że po miesiącu każda firma miała by w regulaminie zapis że za rozpakowanie sprawnego sprzętu 1000 zł i to wszystko zgodnie z Art. 74.5 :/

Jak to standardowo u nas - prawo pisane lata temu (z tego co widzę ustawa o prawie przewozowym jest z... 1984 r, wtedy o czymś takim jak kurierzy, allegro czy sprzedaż online raczej nikt nie słyszał ;] ), nie przystające do dzisiejszych realiów... ehh

Pozdrawiam.
 
To niech znajomy,który prowadzący sklep internetowy zainwestuje parę zotych i zrobi tak jak jedna hurtownia,która kompletując i pakując przesyłką rejestruje to na kamerach do ostatecznego zapakowania i obanderolowania towaru.Z każdej wysyłki może udowodnić co wysyłała i w jakim stanie.Koszt takiego przedsięwzięcia może nie przekroczyć 1 tysiąca i kłopot z głowy.Równie dobrze może nagrać takie coś odbiorca,zawsze będzie jakiś argument szczególnie dla wycwanionych firm ubezpieczeniowych,które ubezpieczją przesyłki,a jak praktyka wskazuje są oni super,ale przy zawieraniu polisy,później za wszelką cenę chcą się sianem wykręcić.:D
 
@obser:

Tam akurat chodzi o sprzedaż kosmetyków więc uszkodzenia zdarzają się sporadycznie - choć raz kurier tak się "postarał" że PLASTIKOWE opakowania po kosmetykach rozleciały się podczas transportu... nie wiem - w piłkę tym grali czy co... I właśnie sytuacja taka że kobitka odebrała - paczka z zewnątrz ok, a po otwarciu armagedon, wysłała zdjęcia, spisała następnego dnia protokół szkody ale oczywiście odrzucony z powodu podanego powyżej...

Ja wiem że można wszystko nagrywać - ostatnio jak odbierałem ekspres to nagrywałem... tylko że wcale nie musi to wystarczyć jako dowód (wystarczy że musimy na minutę odłożyć telefon/kamerę i przez ten czas nie widać przesyłki) i takiej potrzeby być po prostu nie powinno - firmy jadą na tym że prawo było pisane daaawno temu, pod Pocztę Polską i nie przystaje do dzisiejszych realiów... nie rozumiem tylko dlaczego np. UOKiK bądź inna instytucja nie dobiera się im do tyłka skoro regulamin jest sprzeczny z prawem (zakładając że jest)?

Mnie się marzy prosta zmiana:

1. Do momentu dostarczenia SPRAWNEGO towaru, umowa kupna/sprzedaży jest uznawana za niezrealizowaną - koniec z tłumaczeniem sklepu "Ale panie, my wysłaliśmy sprawny - kurier zepsuł", klienta - który nie ma wpływu, ani na pakowanie, ani na wybór firmy przewozowej, ani na sam transport, ani w końcu nie wie, czy został wysłany sprawny sprzęt - guzik to powinno obchodzić. Dostał niesprawny sprzęt, sklep ma załatwić kuriera, odebrać to, a w zamian wysłać sprawny - proste.

2. Klient może zażądać otwarcia paczki tak jak teraz, jak kurier nie będzie chciał czekać - jego wola, ale wtedy wszelkie uszkodzenia z automatu przypisujemy na transport i to firma kurierska musi udowodnić że było inaczej - zaraz by się skończyło "Panie ja nie mam czasu" :)

3. Jeżeli mimo oględzin sprzęt okaże się niesprawny (np. z zewnątrz wygląda wszystko OK - żadnych pęknięć, rys wgnieceń, ale laptop się nie włącza) to tak jak w AD.1 - klienta to nie obchodzi, on dostał sprzęt niesprawny czyli sprzedawca nie wywiązał się z umowy. Klient może na prośbę sprzedawcy spisać protokół szkody ale to co dalej się z tym dzieje nie powinno być dla niego istotne - niech się sklep i kurier ze sobą użerają.

Takie proste zmiany załatwiły by 90% spornych sytuacji - a tak kupującemu mówi się że ma zmusić kuriera aby ten sprawdził przesyłkę, najlepiej przed podpisaniem odbioru. W razie problemów sprzedawca i kurier stosują spychologię - klient, jako osoba najsłabsza ma udowadniać że odebrał niesprawny sprzęt, albo że nie zepsuł, albo że kurier zepsuł... ehh gdzie tu sens, gdzie logika?

Może jakiś nasz "oseł" czyta to forum i pomyśli aby ulżyć nieco obywatelom :)

Pozdrawiam.
 
Kanas napisał:
Gdyby faktycznie było tak, jak napisałeś powyżej po co poniższy zapis ?
Przepis prawny:
3. Jeżeli po wydaniu przesyłki ujawniono ubytek lub uszkodzenie niedające się z zewnątrz zauważyć przy odbiorze, przewoźnik ustala stan przesyłki na żądanie uprawnionego zgłoszone niezwłocznie po ujawnieniu szkody, nie później jednak niż w ciągu 7 dni od dnia odbioru przesyłki.
odpowiedź moze być banalnie prosta - sprawdzenie stanu przesyłki nie jest toźsame z jej otwarciem ->wówczas te zapisy tworzyłyby spójną całosć.

Jednak jak już wskazałem w poście do loco1 - nie upieram się przy mojej interpretacji przepisu na który pan sie powołuje. Wskazuje jedynie, że zaproponowana przez loco1 metoda sprawdzenia stanu (tj. zgłoszenie naruszenia i spisanie protokołu, o którym mowa w art 74 ust.1) skutkowac moze zastosowaniem art 74 ust.5.
Na szczęscie jednak większość kurierów to rozsądni ludźie, z którymi mozna dojsć do prozumienia. Większość.
 
Może i rację masz,ale wtedy musiałyby podrożeć usługi kurierskie.Nie wiem o co ta pisanina jak przytoczyłem przykłady,że można wysłać kurierem paczkę ze sprawdzeniem zawartości (+15 zł netto).Na rejon firma musiała by wysłać 3x więcej kurierów,teraz ledwo się wyrabiają.No i obrona normalnego handlu,co daje nam miejsca pracy-chcesz grać w rosyjską ruletkę i kupić tanio e e-handlu,ryzykuj,nie chcesz mieć problemu-idź do sklepu pooglądaj,pomacaj,zapłacisz więcej,ale masz 100% pewności co w torbie do domu przyniesiesz. I jeszcze raz akcentuje,w standardowej przesyłce nie masz możliwości sprawdzenia,ale jak Ci zależy możesz zaznaczyć na liście przewozowym sprawdzenie,wybór należy do Ciebie. Musi być jakiś regulant rynku,bo e-handel zniszczy handel konwencjonalny.Nie płacisz pensji pracownikom,czynszu,prądu itd., to niech i ta przesyłka będzie pewna,niech sprzedawca ze swojej marży dopłaci za sprawdzenie,a nie jak to robią dotychczas jeszcze na przesyłkach dobrze zarabiają,bo cena 8 zł za paczkę do 30kg jest standardowa dla firmy,która dość dużo miesięcznie ich wysyła i ma podpisaną umowę z firmą kurierską,a próbuje nawet kasować 25 zł za paczkę.Śmiało w tej cenie może wykupić sprawdzenie.
 
jamesHuk napisał:
I właśnie sytuacja taka że kobitka odebrała - paczka z zewnątrz ok, a po otwarciu armagedon, wysłała zdjęcia, spisała następnego dnia protokół szkody ale oczywiście odrzucony z powodu podanego powyżej...
Ja wiem że można wszystko nagrywać - ostatnio jak odbierałem ekspres to nagrywałem... tylko że wcale nie musi to wystarczyć jako dowód (wystarczy że musimy na minutę odłożyć telefon/kamerę i przez ten czas nie widać przesyłki)

Zanim powstał ten wątek, zawsze nagrywałem (i nadal nagrywam) przesyłkę podczas rozpakowywania. Ustawiam kamerę na statywie tak, żeby obejmowała pole działania nieco od góry i filmuję wszystkie istotne szczegóły: najpierw stan przesyłki, później otwieranie i wyjmowanie zawartości. Jeśli to koperta, to dodatkowo pokazuję, że wewnątrz nic nie pozostało. Tym sposobem miałem mocne argumenty do udowodnienia braków: w jednym przypadku braku paragonu, w drugim braku małego pilota do sprzętu audio. Sprzedający oczywiście zaprzeczali, jakoby nie wysłali, ale po otrzymaniu filmów dosyłali braki.
 
@obser:

Może i rację masz,ale wtedy musiałyby podrożeć usługi kurierskie.

10 lat temu, jak zaczynałem przygodę z alledrogo nikogo nie dziwiła cena kuriera >= 20-25 zł przy poczcie za 12 zł - teraz przez durną wojnę cenową kurierzy są 2-3 zł drożsi od poczty za to jakość poleciała na łeb na szyję (a poczta jak na ironię znacząco się poprawiła) - we wspomnianym sklepie kosmetykowym, chłopaki za paczkę (chyba DPD) płacili... 8 zł, z odbiorem z siedziby firmy itd. - ja tam wolałbym kupując sprzęt powyżej 1000 zł, dopłacić te 10-15 zł i mieć pewność że wszystko OK, niż mieć taki burdel jak jest obecnie...

Nie wiem o co ta pisanina jak przytoczyłem przykłady,że można wysłać kurierem paczkę ze sprawdzeniem zawartości (+15 zł netto).

Takie coś z tego co się orientuję, poza Pocztą oferuje tylko K-Ex - jakie są opinie o tej firmie to proszę sobie poczytać na forum kurierów, reszta firm takiej opcji po prostu nie ma (a szkoda).

Na rejon firma musiała by wysłać 3x więcej kurierów,teraz ledwo się wyrabiają.

Nie przesadzajmy - ostatnio brałem ekspres do kawy, kurier DPD przyjechał, oznajmiłem że protokół podpisuję ale proszę 2 minut zaczekać sprawdzimy czy coś nie zniszczone - kurier, "No problem", 2 minut i po sprawie sprzęt nie wydaje się uszkodzony. Da się? Nie chodzi o to żeby sprawdzać każda pierdołę (ja sprawdzam tylko rzeczy albo wartością przekraczające kilkaset zł, albo jak widzę że paczka coś nie halo) czy popadać w paranoję jak to niektórzy robią że "Pan poczekaj 20 minut, a ja TV szybko podłączę", ale cholera - jak niektórzy kurierzy zaraz po podpisaniu wieją to co ma klient potem robić? Mnie tak dostarczono lapka - sprzęt za 3.5 tysiąca, cały dzień w nerwach na kuriera w pracy czekam, przychodzi kolega z dołu (ten od wspomnianego sklepu z kosmetykami - chłopaki go pod nami prowadzili) i "Masz tu lapa, kurier powiedział że jakby coś nie grało to on w okolicy będzie i żeby dzwonić." No i jak ja mam to skomentować? To co miałem ochotę człowiekowi (kurierowi) zrobić podpada pod sporo latek w tym kraju... Jakby sprzęt okazał się walnięty (na szczęście wszystko OK) to co? Wina moja? Kolegi z dołu, czy pana kuriera który zwiał? O regulację takich sytuacji mi chodzi - i w sumie dla uczciwych kurierów wielkiej różnicy to nie zrobi bo taka osoba i tak dzisiaj już zostaje na prośbę klienta, zaś wyeliminuje dziadów którzy nie dbają o sprzęt i dobrze wiedzą że coś może być walnięte i po podpisie sru...

No i obrona normalnego handlu,co daje nam miejsca pracy-chcesz grać w rosyjską ruletkę i kupić tanio e e-handlu,ryzykuj,nie chcesz mieć problemu-idź do sklepu pooglądaj,pomacaj,zapłacisz więcej,ale masz 100% pewności co w torbie do domu przyniesiesz.

Nie no, wybacz ale ja nie kupuję online bo taniej (bo zwykle wcale taniej nie jest - kupuję i tak w sklepach które mam na miejscu tylko z ich strony netowej) tylko bo zwykle nie mam wyjścia - wspomniany ekspres zakupiłem online bo w żadnym sklepie w promieniu 100 Km po prostu nie dostaniesz takiego modelu (chyba że chcesz czekać kilka tygodni z możliwością zmiany ceny...). Poza tym... sorry to nie ja tutaj jestem stroną która z tego żyje - czasy się zmieniły, handel online - jak zauważyłeś - wypiera powoli handel stacjonarny i trzeba po prostu dostosować prawo do realiów - a nie że można stosować spychologię "Panie to nie my, to oni." - co to klienta obchodzi do k* nędzy? Nie mam wpływu na to jak przechowujecie sprzęt, nie mam na to jak pakujecie, nie mam na to czym wysyłacie, nie mam na to jak to firma kurierska traktuje - ale próbuje się mnie obarczyć odpowiedzialnością... ;]

@kszym:

Ale ja tez tak robię jak tylko mogę :) tylko zadaj sobie pytanie, czemu tak robimy? Ano temu ze wiemy obaj że w razie problemów, na 90% sklep się na nas "wypnie" i albo zgoni na kuriera, albo powie że ukradliśmy albo cholera wie co jeszcze - na tym polega IMHO paranoja tej sytuacji :)

I druga sprawa to pytanie czy firma kurierska uznała by takie nagranie jako dowód - np. rozpoczynamy nagrywanie jak kurier wchodzi, podpisujemy, kurier sobie jedzie w swoją stronę a my rozpakowujemy - mamy pourywane części, dzwonimy, kurier wraca spisujemy protokół jakoś dostarczmy film z "obdukcji" - ciekawe czy uznają czy beda udawać "greka" ? Stawiam niestety na to drugie :(

Pozdrawiam.
 
HenRab napisał:
odpowiedź moze być banalnie prosta - sprawdzenie stanu przesyłki nie jest toźsame z jej otwarciem ->wówczas te zapisy tworzyłyby spójną całosć.
Chyba nie zrozumiałeś ustawy. Napisane jest tam "niedające" co oznacza, że nie było możliwości. Implikuje to fakt, że tymi usterkami nie są usterki, które można zauważyć przy odbiorze podczas otwierania paczki. Chodzi o usterki typu "sprzęt nie działa prawidłowo"
 
Powrót
Góra