Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
wiesz na widzeniu będę u niego dopiero za miesiąc ( dzieli nas prawie 500 km )

i faktycznie mówisz ,że bezpośrednio więcej przechodzi na widzeniu niż paczką ? co za bezsens w ogóle
 
Jak w ogóle na widzeniu można podać paczkę ? Chyba tylko w postaci zakupów w kantynie...
A w takim przypadku sens jest,bo WSZYSTKO co można kupić w kantynie może skazany zabrać na oddział mieszkalny.
 
"Na widzeniu" chodziło zapewne o to,że w dniu widzenia podać paczkę osadzonemu na bramie,zamiast wysyłać pocztą.Zakupy w kantynie to zakupy...
 
endorfinka napisał:
wiesz na widzeniu będę u niego dopiero za miesiąc ( dzieli nas prawie 500 km )

i faktycznie mówisz ,że bezpośrednio więcej przechodzi na widzeniu niż paczką ? co za bezsens w ogóle

Bezsens jak najbardziej. Ale tak zawsze mówi K., żeby jego mama nie wysyłała kaszek pocztą, bo nie przejdą, natomiast na bramie przeszły i zawsze przechodzą. Też dziwi mnie ten paradoks, ale tak jest i trzeba się z tym pogodzić.
 
Też uważam, że bardziej sensowne jest kupowanie czegoś w kantynie a nie robienie paczki. Zawsze jest pewność, że skazany dostanie wszystko co było kupione :)

Igaaa jeśli mówisz, że na bramie takie rzeczy przechodzą a pocztą już nie to myślę, że to po prostu zależy od tego kto te paczki przyjmuje. Też byłam raz świadkiem, że np. Gorące Kubki przeszły a następnym razem inny f-sz powiedział, że jest to niedozwolone. Więc myślę, że to tylko kwestia tego, że akurat ten jeden na to zezwala.
 
ann0112 napisał:
Też uważam, że bardziej sensowne jest kupowanie czegoś w kantynie a nie robienie paczki. Zawsze jest pewność, że skazany dostanie wszystko co było kupione :)

Igaaa jeśli mówisz, że na bramie takie rzeczy przechodzą a pocztą już nie to myślę, że to po prostu zależy od tego kto te paczki przyjmuje. Też byłam raz świadkiem, że np. Gorące Kubki przeszły a następnym razem inny f-sz powiedział, że jest to niedozwolone. Więc myślę, że to tylko kwestia tego, że akurat ten jeden na to zezwala.

Tylko prównaj ceny w kantynie do normalnego osiedlowego sklepu ja osobiście się podłamałem cenami czysty zysk no i może złodziejstwo kto wie...
 
AdrianWojki napisał:
Tylko prównaj ceny w kantynie do normalnego osiedlowego sklepu ja osobiście się podłamałem cenami czysty zysk no i może złodziejstwo kto wie...

W osiedlowych i wiejskich sklepikach ceny również pozostawiają wiele do życzenia, są bardzo podobne do tych w kantynie. Natomiast faktem jest, że o wiele taniej jest w sklepach sieciowych w typie "Biedronki" np.

Ann - nawet jeśli to zależy od funkcjonariusza, to nadal pozostaje paradoksem. Bo skoro raz robimy paczkę, patrzymy "Aha, gorący kubek przeszedł", to drugim razem też wkładamy gorący kubek, a tu niespodzianka - nie przejdzie. No to chyba powinni chociaż ustalić przepis wewnętrzny. Lepiej niech żaden nie przepuszcza zupek chińskich, niż jeden ma przepuszczać, a drugi nie.
 
AdrianWojki napisał:
Tylko prównaj ceny w kantynie do normalnego osiedlowego sklepu ja osobiście się podłamałem cenami czysty zysk no i może złodziejstwo kto wie...

Oskarżasz kogoś o coś? :what: Ja osobiście w ZK, do którego jeżdżę nie zauważyłam jakichś znaczących różnic w cenie...
 
Ja również uważam,że ceny w kantynie nie są jakoś szczególnie zawyżone.
Ale jak ktoś uważa,że to złodziejstwo to po prostu niech nie kupuje tam artykułów a artykuły spożywcze i higieniczne niech ograniczy do paczek,ze wspomnianej "Biedronki" gdzie ceny są dość zadowalające.
 
Furia napisał:
Ale jak ktoś uważa,że to złodziejstwo to po prostu niech nie kupuje tam artykułów a artykuły spożywcze i higieniczne niech ograniczy do paczek,ze wspomnianej "Biedronki" gdzie ceny są dość zadowalające.

A może niech poprosi "powód" robienia zakupów, by zaczął żyć uczciwie i nie trafiał za kraty.
 
Ha ha ha ha:D a nie pomyślałyście że kaszki nie przechodzą pocztą bo w czasie podroży mogą się zepsuć i potem administracja ma problem ze skisłą paczką a tak jak się podaje paczke samemu to ktoś z paczkowni może od razu sprawdzić świeżość jedzenia? Normalnie nie moge żeby na forum prawnym debatować nad czymś tak banalnym może jeszcze podajcie tu przepisy mówiące o tym że wszystko co się dzieje w zk zależy od humoru każdego pracownika:D
 
No tak,na pewno kaszka manna w opakowaniu może się zepsuć...przecież to logiczne,że chodzi o kaszkę,którą dodaję się dopiero do mleka.
Nie sądzę,by ktoś wysłał już zrobioną kaszkę gotową do spożycia.
 
teraz w biedronce są takie kaszki , które można zalać wodą ;D czego to nie wymyślą
osobiście za nimi nie przepadam ,ale chyba wyśle mojemu kilka takich

a wy co dziewczyny jeszcze wrzucacie takiego swoim do paczki ?ciągle zastanawiam się czy wysłać mu cukier :/ przecież to już będzie 1 kg a słodzików nie można wrrr :/
 
jeśli chodzi o cukier to ja zawsze kupuję w kantynie.Szkoda mi miejsca w paczce na niego,kilogram to dużo...
Ja staram się do paczki żywnościowej wkładać takie rzeczy,których w kantynie nie ma.
Czyli np.ulubiona kiełbasa,jakaś szynka..albo domowej roboty sałatka,kawałek sernika i żurek:)
 
Dureń w paczce otrzymywał pakowane wędliny - szynki, kabanosy, kiełbasy, które lubił. Były tam też sery żółte, najczęściej w plastrach, pakowane próżniowo. Obowiązkowo kawa, herbata, napoje herbaciane (takie granulowane). A także czekolady, wafle, czipsy czekoladowe, herbatniki, ciastka. Dodatkowo domowe potrawy, np. schabowe, smażone cycki kury, golonka w goździkach, wędzony schab. Kupowałam mu też wspomniane kaszki z Biedronki, kisiel, budyń do zalewania wrzątkiem czy gorący kubek.
 
Co ZK to inne zasady. Mój Ł. może dostawać paczki z bardzo ograniczoną iloscią dozwolonego jedzenia. Mięsa i ser żółty tylko hermetycznie pakowane, najlepiej w plasterkach, kawa i herbata przesypane do woreczków, słodycze też nie wszystkie np ostatnio odrzucono paczę haribo no i nie ma mowy o domowym jedzeniu.
 
Mój wariat wymyślił sobie paczkę : , tylko ciekawa jestem czy przejdzie

chciałby abym wysłała jemu kakao(puchatki czy coś takiego :) oraz mleko w proszku takie dla dzieci ;D

no ciekawa jestem czy przejdzie :what::what:
 
chciałby abym wysłała jemu kakao(puchatki czy coś takiego oraz mleko w proszku takie dla dzieci ;D
wszystko zależy od zk ja wysyłałam takie rzeczy do Bydgoszczy i przechodziły bez problemów teraz np nie mogę bo w obecnym zk gdzie mój przebywa nie wolno
 
Chyba większy problem będzie z mlekiem w proszku,bo jest ono właśnie na niepisanej liście najciężej przechodzonych artykułów spożywczych.
 
a dlaczego może nie przejść?
kompletowanie paczki to dla mnie mordęga. nigdy nie wiem co na 100% przejdzie, a co zostanie odrzucone. dlatego teraz poprosiłam S. żeby zrobił sobie dokładną listę zakupów. i tak np. powiedział mi, żeby nie dawać mu owoców i warzyw, bo nie przejdą, a dwa tygodnie temu, gdy oddawałam paczkę higieniczną, to pani przede mną zostawiała żywnościówkę i ogórki z tej żywnościówki przeszły...

Furia napisał:
Chyba większy problem będzie z mlekiem w proszku,bo jest ono właśnie na niepisanej liście najciężej przechodzonych artykułów spożywczych.

a co z nim jest nie tak?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra