Cześć,
przepraszam jeśli będę się powtarzać... ale szczerze mówiąc jestem przybita i nie ogarniam czytać tego wszystkiego... nigdy w życiu nie miałam tak bezpośrednio do czynienia z prawem karnym, nie wiem nic kompletnie o więziennictwie, aresztach itd. dlatego mam nadzieję, że ktoś mi pomoże i udzieli jakichś informacji żeby mi się trochę rozjaśniło...
Kilka dni temu aresztowano mojego chłopaka... był poszukiwany... Zaraz po tym wybrałam się na komende, gdzie go zabrali ale nie udzielono mi kompletnie żadnych informacji ... bo 'nie jestem członkiem rodziny' Udało mi się tylko wywalczyć, że policjant potwierdził, że On się u nich znajduje i na pewno go przetrzymają. Zjawiłam się tam ponownie po 48h - chciałam przynieść mu jakieś najpotrzebniejsze rzeczy osobiste - ubrania, bieliznę na zmianę, szczoteczke do zębów czy kosmetyki... Jednak znowu - nie udzielono mi żadnych informacji, jego rodzicom również - argumentują to tym, że jest On dorosłym człowiekiem i nie mają obowiązku nikogo informować co się z nim dzieje. Rzeczy oczywiście ode mnie nie wzięli, powiedzieli mi, że on był u nich tylko kilka godzin i zgłosiła się po niego prokuratura... nie wiedzą gdzie go przewieźli, ale "najprawdopodobniej do miasta P."
Wczoraj ustaliłam - po rozmowie z Jego ojcem - że to nieprawda... chłopak nadal przebywa we Wrocławiu, jednak już nie tam na komendzie ale chyba w areszcie śledczym (?)
Nie wiem co teraz... co mogę zrobić... czy jest jakaś możliwość uzyskania informacji, skontaktowania się z nim... dostarczenia mu rzeczy...