Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
monika r co zk to obyczaj, u mojego łobuza jesli chodzi o miesko na nowosolskiej to mogl miec wedlinki, i miesko na wage, bez wydziwnych zamkniec, salatki mozna bylo,ale w tych jednorazowych pojemniczkach najlepiej, kotleciki domowe, i np. kurczaki z kfc :)
 
No i zapytałam jak dzwonił...mówił że tylko słodycze i wędliny pakowane. Faktycznie-zupek, kisieli itp.- nie.Szkoda tylko że paczki przyjmują dopiero od 9-ej (tak wyczytał) więc jak zajade na 7-mą to będe musiała najpierw oddać paczke :( a potem w kolejke na widzenie. Bez sensu, powinni wcześniej otwierać.
 
Chyba od 8ej. Moj jest w Tarnowie-(od niedawna w nowym budynku). jak był na konarskiego to od 8-ej były i widzenia i paczki
 
no to przeciez mozesz jechac troszke pozniej na widzenie np.na 9.00 i podac odrazu paczke.
 
Właśnie tak zrobie. Pojade późniejszym pociągiem by ją zostawić. Ostatnio byłam wczas bo się bałam że będzie dużo ludzi (ale to już nie ten temat :) )
 
ze spokojem zapewne zdazysz sie dostac na widzonko, a bez sensu zebys stala potem iczekala 2 godzinki
 
Mam pilne pytanie bo jutro jade na widzenie. Czy spis rzeczy w paczce powinien zawierać tylko nazwy art. czy wage każdego też? I jeszcze jedno-mama mojego łobuza przygotowała paczke na ok. 6 kg. to mam dać całe i tam zważą i mi zwrócą o ile za dużo? bo nie mam jak zważyć dokładnie.
 
piszesz tylko to co jest w paczce i ile tego bez wagi, jak będzie za dużo to ci oddadzą bo ważą na miejscu
 
Małles napisał:
Mam pilne pytanie bo jutro jade na widzenie. Czy spis rzeczy w paczce powinien zawierać tylko nazwy art. czy wage każdego też? I jeszcze jedno-mama mojego łobuza przygotowała paczke na ok. 6 kg. to mam dać całe i tam zważą i mi zwrócą o ile za dużo? bo nie mam jak zważyć dokładnie.

Co do wagi to zastanow sie jakby co,co ewentualnie moglabys zabrac jesli wszystko jest dopuszczalne z artykolow.Do spisu nie musisz wagi pisac,wystarczy dokladnie okreslic np.szynka konserwowa-ja dopisuje jakiej firmy;),jesli dajesz w kartonie to napisz na nim dla kogo i od kogo
 
Byłam dziś z tą paczką i troche mnie zaskoczyło. Ucieszyłam się jak czytałam regulamin że nie mam rzeczy której broniliby wnieść, a tymczasem kazano mi wyjąć wszystką kawe mieloną :mad:
 
:what: to dziwne, kawe powinni przyjac. a mieli mozliwosc ogolem dostarczenia czy tylko tobie nie przyjeli? bo w nie wszystkich zk mozna to samo. ale zeby kawy nie mozna bylo o sie spotykam pierwszy raz. a nie przekroczylas wagi?
 
spotkałam sie z czyms takim ze kazali otworzyc kawe i przesypywali i woreczków czy przypadkiem czegos w tej ORGINALNIE zapakowanej kawie nie ma :mad:
 
Paczke tylko ja dawałam więc nie wiem jak u innych.Była waga troche większa ale mogłam wyjąć coś innego,a mojemu zależało głównie na kawie. Ale mój dziś dzwonił i to chyba było widzimisię przyjmującego,bo pytał potem i powiedzieli Mu że można. Spróbuje dać następnym razem. A z tym przesypywaniem to bez sensu bo Mu przecież otwarta kawa by szybko wywietrzała.
 
no tak, ale czasami juz tak chca. ja sie spotkalam ze kazali babeczce otwierac platki kukurydziane i przesypywac, jak dla mnie totalna głupota. ale dobrze ze twoj lobuz dowiedzial sie o ta kawe, teraz przynajmniej bedziesz wiedziala ze napewno mozna...
 
Aniołku tylko wiedza, że na pewno można nie oznacza powodzenia:
Mój M. dostał talon na TV i PS oraz okablowanie.
Nie pisał o talon na płyty bo według regulaminu, który mają pod celą przy dawaniu DVD, odtwarzacza CD, PS z talonu (wiadomo, że jest on na te sprzęty niezbędny) skazany może otrzymać jednorazowo 10 płyt.
Gdy będzie chciał je wymienić to potrzebuje już na nie oddzielny talon, ale pierwsze wchodzą wraz ze sprzętem bez talonu. Tak jest prawnie... według ICH wewnętrznego regulaminu... I to tyle bo to tylko teoria...
W praktyce: NIE przyjęto mi płyt mimo powoływania się (naprawdę grzecznego) na konkretny punkt regulaminu... za to zrobiono mi awanturę na bramie, że nie czytałam regulaminu więc nie powinnam się wypowiadać :-x
To samo z kablem antenowym do TV, który był na talonie - "nie jest im potrzebny"... i tu znów kilka miłych słów, że skoro tam nie byłam to nie powinnam się wypowiadać... więc M. dostał TV i mogli oglądać... wojnę mrówek - biało-czarnych (mój M. twierdzi, że białe wygrywały)... No cóż począć... wychowawczyni załatwiła im jakiś kabel, a jutro wreszcie im wszystko doniosę co potrzebują, bo na nowy talon znów trzeba było czekać... paranoja...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra