Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A jeśli chodzi o ceny? Dużo drożej jest?
 
to zależy od produktów i w każdym zk są różne ceny. Ale napewno nie o 50% czy 100% więcej.
 
no własnie jak to z tymi paczkami jest bo moja mam była na widzeniu -pierwsze,i prawie wszystko odrzucili,mianowicie kotlety łamali na pol,czekolade tez i wiele innych rzeczy ..takze brat duzo nie skorzystał,i to prawda,ze duzo zalezy od klawisza..ten nie był za miły..a kantyna jakie tam sa ceny to głowa boli..
 
z przyjmowaniem paczek w zk jest bardzo różnie, w dużej mierze zależy to od "bramowego" (jeden bardziej radykalnie, drugi mniej - podchodzi do swoich obowiązków)...:confused:
 
Moj sposób na paczkę żywnościową jest taki - zanoszę dokładnie tyle ile można - czyli 5 kg ale zabieram ze sobą jeszcze dodatkowo owoce itp. Jeśli paczka jest za ciężka bramowy każe wyjmować produkty. A jeśli jest prawidłowo odmierzona, pozwala dorzucać. Kilka razy już byłam i tak się zawsze działo. Skrupulatnym była dana nagroda;). Poza tym paczkę można dostać dodatkowo jako nagrodówkę, jak zapewne wiecie. Mojemu M. nagrodówkę załatwiłam poniekąd ja:). Poprosiłam wychowawcę a fajny z nigo człowiek, żeby kazał mu się starać, bo chciałabym mojemu zawieźć ciasto. Kiedy zadzwoniłam do niego po kilku dniach powiedział, że zatwierdził mu chociaż nie bardzo miał za co. Dyrektor potwierdził i tym sposobem mogłam zawieżć mojemu bonusa. Dziewczyny, starajcie się, mnie się udało:)
 
netkashy twoja metoda zapewne nie wszędzie się sprawdzi, ale warta propagowania.;-)
 
Marcinmajster, sprawdziłam póki co w dwóch aresztach:). I obserwuję jak inni przede mną w kolejce muszą wyciągać rzeczy a mi pan mówi "mnie się wydaje, że jest 4,5 kg";). Tak więc próbujcie:D
 
netkashy napisał:
Marcinmajster, sprawdziłam póki co w dwóch aresztach:). I obserwuję jak inni przede mną w kolejce muszą wyciągać rzeczy a mi pan mówi "mnie się wydaje, że jest 4,5 kg";). Tak więc próbujcie:D

Zgadzam się, czasem jeszcze pozwalają sporo dorzucić, mi np. 2 czekolady po 100 gram. Ale to rzeczywiście w dużym stopniu zależy od przyjmującego.
 
mam takie moze nietypowe pytanie ... brat powiedzial mi na widzeniu zebym zrobila mu paczke ... ale nie dal mi talonu , mowilam mu ze potrzebny jest talon a ten ze nie i w ogole , ze nie na niego ta paczka ma byc tylko na jakiegos chlopaczyne ... i tu jest moje pytanie czy mozna zawiezc paczke aresztowanemu bez talonu ?? dziwne mi sie to wydaje ...
 
zalezy jak jest to paczka , jesli zywnościowa to nie , a jesli higieniczno-odzieżowa to tak
 
na żywieniówke nie trzeba talonu..
Ta paczka jest raz na 3 miesiące..
A Twój brat kazał ci zrobić na kogos bo jemu może nie przysługiwać w tym kwartale a temu chłopakowi tak..
 
wariatkaJP napisał:
mam takie moze nietypowe pytanie ... brat powiedzial mi na widzeniu zebym zrobila mu paczke ... ale nie dal mi talonu , mowilam mu ze potrzebny jest talon a ten ze nie i w ogole , ze nie na niego ta paczka ma byc tylko na jakiegos chlopaczyne ... i tu jest moje pytanie czy mozna zawiezc paczke aresztowanemu bez talonu ?? dziwne mi sie to wydaje ...

Zalezy jaka to paczka , na żywnośc nie trzeba mieć talonu.
Taka paczka przysługuje raz na kwartał czyli raz na 3 mc .
A jeśli higieniczna to jak najbardziej potrzebny jest Ci talon .
 
no rzeczywiscie zapomnialam dodac ze zywnosciowa ... dzieki dziewczyny juz wiem wszystko elegancko ;)
 
... wszystko zależy w jakim zakładzie. ja porzebywąłem w ośmiu i w Z.K Stzreli paczki żywnosciowe przechodziły nawet ... po 25 kg. W ogóle nie było wagi na bramie i rodzina przywoziła mi tyle ile zdołała unieść, a w paczkach żywnościowych nie było rzeczy ,która by nie przeszła. Słoiki, konserwy, puszki -- Wszytsko t owchodziło . Rekordziści nawet brali w paczkach tytoń , papierosy czy ogórki w słoiku !!! Nie wiem czy tak dalej jest w tym zakładzie ale miedzy 11,2007 - 04,-2008 tak było. A paczkę dopiero była otwierana i rewidowana przy skazanym, czyli już normalnie na oddziale mieszkalnym. to jest jak roddzina przyjeżdżała z paczką na bramę (musiała ona być koniecznie w formie paczki a nie w reklamówce) to pierwszą, jedyna i ostatnio osobą która ją otwierała i rewidowała był funkcjonariusz oddziałowy na oddziale. Normalnie szok !
 
MarcinekKlimczak napisał:
... wszystko zależy w jakim zakładzie. ja porzebywąłem w ośmiu i w Z.K Stzreli paczki !


Chodziło mi o Zakład Karny w Stzrelinie ok 30 km za Wrocławiem Ul. Ząbkowicka 58
 
Forum jest przegladane przez rozntch uzytkownikow prosze wiec o dokladna analize tego co sie pisze
 
taaaaa bo za dużo pracownik SW to czyta, ale co kryminał to obyczaj a co cela to zwyczaj. A z tymi paczkami to na A.Ś głównie jest limit 5 kg, na Zakładnie Karnym tymbardziej starym Zakładzie Karnym to już jest wolna amerykanka ... )
 
do takich wypowiedzi jest PW jesli to kogos interesuje
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra