Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Mam inne doświadczenia, chyba że to tylko takie maski przybierane na potrzebę służby z racji wykonywanego zawodu.
 
Marcinmajster przeczytałam wszystkie posty z tego wątku, ale nigdzie nikt nie pisał o łazankach i smalcu dlatego zapytałam...
 
Samarytanka- możesz dać i łazanki i smalec,,,ja dawałam ostatnio bigos to strarznik sie smiał czy dużo wina wlałam:winko: :)
 
A nie lepiej zadzwonić do ZK i się zapytać? Tak na prawdę to w każdym jest inaczej z takimi rzeczami. W Przemyślu kawę mogłam dawać normalnie w opakowaniu,a w Chełmie musiałam przesypywać...
I w jednym ZK coś przyjmą a w innym będzie to zabronione
 
Barbie ma rację, znam kilka jednostek gdzie ani łazanek ani bigosy by w życiu nie przyjęli nawet jak by miał dobry dzień, a co do smalcu to raczej przyjmują, więc lepij zadzwonić niż potem wściekłym do domu wracać i kląć na tamtego bo się podało paczkę 4 kg a nie 5 bo coś tam odrzucili.
 
Witam wszystkich.
Barbie- możesz mi podpowiedzieć co przyjmą w paczce żywnościowej w ZK w Chełmie? co tam mogę włożyć?, czy np. ryba przejdzie, albo sałatka warzywna? , swojska kiełbasa itp?
 
A wiesz, że takich rzeczy nie dawałam ;) Kiełbasa to przejdzie, bo dawaliśmy. Jakichś tam rarytasów nie robiłam, bo tam to kolega siedzi i pomagamy mu na tyle ile możemy. No w sumie to się mogę wypytać co przejdzie a co nie.
Kiełbasa jak pisałam przejdzie, ryba podejrzewam, że też, tylko nie wiem jak z sałatkę :what:
 
Dzięki śliczne za odpowiedź.
Pierwszy raz robię taką paczkę i jestem kompletnie zielona. W sobotę jadę na widzenie więc może się czegoś dowiem więcej, ostatnio jak byłam to próbowałam się czegoś dowiedzieć, ale strażnik nie był zbyt miły, ledwie wyciągnęłam od niego czy w Wigilię są widzenia. Zastanawiałam się też nad włożeniem jakiegoś ciasta, czy to wszystko można włożyć w pojemniki jednorazowe, albo zawinąć w folię? A ta kiełbaska to może być w całości?
Jeśli nie było by problemu to wypytaj się i Ty co można podać, będę bardzo wdzięczna.:)
 
bardzo prosze o porade, oczywiscie wiem ze moge zadzwonic do ZK i tak pewnie zrobie w poniedzialek zeby sie upewnic, ale mimo to moze ktoras z Was miala podobna sytuacje, mianowicie jezeli paczka zywnosciowa zostala przyjeta w pazdzierniku a po 2 tygodniach moj S mial transport do innego ZK, czy jest mozliwosc wyslania kolejnej paczki czy musze czekac 3 miesiace ? z gory dziekuje za odpowiedz :)
 
wczoraj przekazałam paczke-wszystko pakowane-ser żółty,wędlina,kiełbasa,wafelki,herbata expresowa.Ptasie mleczko odrzucili,ale miałam przy sobie co dołozyć-ser i grześki.Szkoda wagi na cukier,więcej kalorij,mięsa bo są głodni.Wesz na bramie numer konta-możno wysłac pieniądze 50zł/z większej sumy dostanie tylko połowe/,raz wtygodniu kupi sobie w kantynie słodyczy,cukier.Dziś stary był na widzeniu,to młody az sie popłakal-tak wszyscy sie najadli,trafiłam dobrze.Jak na śniadanie ma 2parówki,półbochenka chleba,to ser,cherbata,wędlina do wieczora da siły.:brawo:
 
specjalnie ich tam glodza, zeby nie nabierali masy ;/. 2 parowki na sniadanie to zjada moja siostra (10 lat) ;| śmiechu warte...

... najwazniejsze - paczke dostal = wyzywienie na 2 dni ? :)
 
usazz napisał:
2 parowki na sniadanie to zjada moja siostra (10 lat) ;|

Zapraszam do szpitali dla porównania i do niektórych, niekoniecznie najbiedniejszych, domów. Gdzie dwie parówki na śniadanie to LUKSUS.
 
nie mowimy tu o szpitalach, czy o sytuacji w domach biednych lub mniej biednych. Chodzi o to ze dorosli faceci muszą najesc sie 2ma parowkami, gdzie ogranicza sie im dostarczanie normalnego pozywienia.
 
a czego spodziewac sie po darmowych wakacjach? :) z glodu nie umieraja, poza tym moga robic zakupy w kantynie prawda?
 
m&g napisał:
z glodu nie umieraja, poza tym moga robic zakupy w kantynie prawda?

Wielu na tym państwowym wikcie nieźle nabiera kilogramów ... No ale pewnie - nie mogą sobie pizzy zamówić a paczka z przemytem może być tylko raz na kwartał (od razu przepraszam te uczciwe rodziny, które nic dla swoich bliskich nie przemycają).
 
ale trzeba też spojrzeć na to ze takiej strony że ci dorośli faceci są tam za karę i ja nie mówię żeby ich karać małą ilością jedzenia ale forg ma rację, stawka żywieniowa na jednego osadzonego jest większa niż na jednego pacjenta w szpitalu, a co więcej jest większa niż na jednego żołnierza, przynajmniej jak jeszcze pobory były, taki żołnierz często gania cały dzień, a taki osadzony nie ma aż takiego ubytku kalorii.
Tylko nie mówcie że ze mnie sadysta bo pewnie że powinni wszyscy mieć wystarczająco i dobre, ale oni są sponsorowani z naszych podatków, a kara poza tym że powinna być humanitarna to powinna odstraszać na tyle żeby nikt nie chciał tam wracać, a w Polsce tak niestety nie jest.
 
no niby prawda. gorzej gdyby to ktorys z was poszedl siedziec, wtedy to mielibyscie wiecej do powiedzenia na temat koszmarnego jedzenia i watpie ze przejmowalibyscie sie sytuacja szpitali.
 
forg napisał:
Zapraszam do szpitali dla porównania i do niektórych, niekoniecznie najbiedniejszych, domów. Gdzie dwie parówki na śniadanie to LUKSUS.

Wiecznie wszystkiego musisz się doczepić ? :/ a powiedzmy że skazany nie pochodził z biednej rodziny.. uważasz że 2 parówki to jest ' LUKSUS ' wielu skazanych pewnie nie zjada za sniadanie dwóch parówek tylko znacznie wiecej jedzenia... chocby z racji tego iz sa mężczyznami... z reguły kazdy męzczyzna lubi sobie pojesc.. pewnie sam tez lubisz... a mowisz że 2 parówki to luksus tylko dlatego że sam nie przebywasz w ZK i na sniadanie jesz co chcesz i ile chcesz.. :] ciekawe czy tak samo byś mówił bedac w ZK :] pozdrawiam .
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra