padaczka a prawo jazdy

  • Autor wątku Autor wątku Elwira K.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dobrze że nic nie lata nad moim osiedlem, nie mógłbym wtedy spać w nocy...
 
To już wiem czemu w stanach pilot się pomylił lądując nie na tym lotnisku co trzeba.
 
Powiadają: uderz w stół ;-)

Iura novit curia napisał:
Dobrze że nic nie lata nad moim osiedlem, nie mógłbym wtedy spać w nocy...
To normalne. Jeszcze 300 lat temu, ze swoją wiedzą, pilota samolotu wysłałby pan na stos.

modoc napisał:
To już wiem czemu w stanach pilot się pomylił lądując nie na tym lotnisku co trzeba.
Nic pan nie wiesz. Ale dla LAIKA naturalnie taki news trąci sensacją i wręcz karygodnym, nieprawdopodobnym błędem.
 
Jak najbardziej jeśli samolot ma wylądować na Modlinie a ląduje na Okęciu to jest to bardzo duży błąd.
 
modoc napisał:
Jak najbardziej jeśli samolot ma wylądować na Modlinie a ląduje na Okęciu to jest to bardzo duży błąd.
Specjalności ma pan wiele, a jednak nic pan nie wiesz, mylisz i nie rozumiesz pan :-)
 
No to oświeć mnie w kwestiach w których wiesz lepiej.
 
username1 napisał:
Ma to do rzeczy, że osoba z aurą jak najszybciej musi zatrzymać się w DOWOLNYM BEZPIECZNYM MIEJSCU, może jesteś ze wsi i takich miejsc jest tam dużo, ale zapewniam Cie ze znalezienie takiego miejsca w centrum miasta do prostych nie należy. Dwa taka osoba nie może, zatrzymać się na środku drogi gdyż jak kierowcy zaczną na nią trąbić gdyż blokuje ruch, wzmoży to stres i może dojść do wylewu. W momencie kiedy podczas ataku osoba ma bezpieczne i spokojne miejsce, takeigo ryzyka nie ma zwykle po ataku wstaje i normalnie jak nigdy nic funkcjonuje. Napiszę krótko, piszesz totalne bzdury gdyż NIE MASZ NAJMNIEJSZEGO POJĘCIA O EPILEPSJI O TYM CZYM JEST EPILEPSJA. W PIERWOTNY SPOSÓB REAGUJESZ NA NIEZNANE NIEUZASADNIONYM W FAKTACH STRACHEM i GDYBANIEM.

Ty się ciągle czepiasz pijanych kierowców (dla mnie to skrajna głupota wsiadać po alkoholu) i co te statystyczne informacje powodują.... nic, ile było ofiar tyle jest, tego nie zmienisz. Nie jestem ze wsi wręcz przeciwnie, jak tak dbasz o bezpieczeństwo osoby z epilepsją to myślisz że też będzie ona miała czas na to żeby szukać miejsca dla inwalidów w mieście bądź poważny będzie szukać jak sam mówisz bezpiecznego a to na pewno też będzie stresujące, nie jestem specem od epilepsji jak ty ale miałem parę zdarzeń z takimi ludźmi wiec nie mów czy moje obawy wynikają z jakichś uprzedzeń tylko na realnych zdarzeniach. Kiedyś widziałem sytuacje ze auto nagle zjechało na drugi pas pod prąd (pasazer wyskakiwal w czasie jazdy na szczęście bardzo wolnej) zatrzymało się na innym pojeździe nie wiem czy to wina padaczki, zaslabniecia bo byłem za daleko i jechałem w innym kierunku. potrafię sobie wyobrazić kolejna sytuacje która będzie miała gorsze skutki, a ty chyba nie. mam swoją opinię i raczej ty mnie nie przekonasz ani ja cie nie przekonam. Moim zdaniem jest duże ryzyko żeby osoba z epilepsją była prowadzącym pojazd, zarówno dla siebie jak i innych. Ciekawe czy byłbyś taki mądry gdyby to tobie ktoś bliski zginął przez kierowcę mającego atak.
 
modoc napisał:
No to oświeć mnie w kwestiach w których wiesz lepiej.
Lepiej od pana? Obawiam się, że nie ma takich "kwestii" :-)
Jeśli mogę o coś jednak prosić, to aby świecił pan przykładem i doradzał tym zagubionym forumowiczom w "kwestiach", o których ma pan jakiekolwiek pojęcie a nie WYOBRAŻENIE :-)
 
Sachalin napisał:
Lepiej od pana? Obawiam się, że nie ma takich "kwestii" :-)
Jeśli mogę o coś jednak prosić, to aby świecił pan przykładem i doradzał tym zagubionym forumowiczom w "kwestiach", o których ma pan jakiekolwiek pojęcie a nie WYOBRAŻENIE :-)

Już bez przesady, aż takiej wszech wiedzy nie posiadam.
A co do mojego wyobrażenia o kierujących padaczkowych zdania nie zmienię. Mimo obowiązujących przepisów które wbrew sugestii znam w miarę znośnie. ;)
 
Przeczytałem dyskusję i jestem porażony. Przede wszystkim jak skrajnie nieodpowiedzialnym trzeba być człowiekiem, by wiedząc o swojej chorobie, wsiadać za kółko. Sam jestem chory na padaczkę, nie mam prawa jazdy i nie czuję się przez to ani gorszy, ani wykluczony.
Po drugie porażony jestem niewiedzą na temat padaczki, choćby pana ratownika.

Iura novit curia napisał:
EPILEPSJA a PADACZKA to różne choroby, choć podobne w zespole objawowym.

Iura novit curia napisał:
Padaczka to zespół objawowy, epilepsja to choroba, nie każdy napad padaczkowy związany jest z epilepsją, jak to zrozumiesz to pogadamy, tymczasem to nie forum medyczne tylko prawne, a twój problem został rozwiązany.

Iura novit curia napisał:
Jak może nie wszyscy wiedzą, ale z wykształcenia jestem ratownikiem medycznym...

Jak może udzielać pan porad na jakikolwiek temat, skoro posiadając zawód medyczny, grzeszy Pan taką ignorancją na temat medyczny? W dodatku w jednym poście mówi pan, że padaczka i epilepsja to różne choroby, tylko o innym zespole objawowym, a w następnym, że padaczka to nie choroba, a zespół objawowy. Powołuje się tu Pan na podział wg Gastauta - dość ogólny i mało precezyjny, co nieco jedynie porządkujący typy padaczek. Podkreślam: PADACZEK! Pierwotny i podstawowy jest podział na napady, bo na tej podstawie diagnozuje się padaczkę. Domyślam się - i tym jedynie tłumaczę pana ignorancję, że mówiąc padaczka ma pan na myśli napad padaczkowy, który faktycznie nie musi być oznaką padaczki. Ale napad padaczkowy to napad padaczkowy, a nie padaczka.
To roróżnienie jest bardzo ważne, gdyż napad padaczkowy - bez wyraźnej przyczyny - może przytrafić się każdemu. Jego wystąpienie nie od razu musi być dowodem padaczki, a pojawić się też może w rezultacie szoku elektrycznego czy hipoglikemii. O padaczce mówimy wówczas, gdy w nieodległym czasie napad się powtórzy. Jak to się ujmuje w neurologii, gdy dojdzie do “powtórnego epizodu napadowej czynności nerwowej”. Dopiero nawracające napady są bowiem podstawą do uznania ich za przejaw padaczki i określenia jej typu. Zanim jednak zdefiniuje się typ padaczki trzeba rozpoznać typy napadów i do tego służy precyzyjna Międzynarodowa Klasyfikacja Napadów Padaczkowych, która dzieli je najpierw na dwie duże grupy: częściowe i uogólnione. Za częściowy uważa się napad, który powstaje w ognisku padaczkowym lub ograniczonym obszarze kory mózgowej w obrębie jednej półkuli. Napady, które symetrycznie i synchronicznie pojawiają się w obu półkulach mózgowych nazywa się uogólnionymi. Mogą być one rezultatem samoistnego wystąpienia - mówi się wtedy napady pierwotnie uogólnione, mogą też nastąpić na skutek wyładowań częściowych. O takich napadach, mówi się napady częściowe wtórnie uogólnione. W obie grupy łącznie wlicza się kilkanaście typów wyładowań, które są charakterystyczne dla umiejscowienia ogiska padaczkowego. Nie miejsce, by tu je wszystkie wymieniać, jak też i nie ma dość miejsca, by opisać typy padaczek, których są one przejawem. Tych wyróżnia się ponad trzydzieści. De facto jednak padaczka (epilepsja) jest chorobą tak silnie zindywidualizowaną, że zwykło się mówić, tyle jest typów padaczek ile chorych na padaczkę.

Podsumowując. Pełna zgoda co do napiętnowania chorych na padaczkę prowadzących pojazdy, dwója z teorii (wiedza o padaczce) i pewnie piątka z praktyki (pierwsza pomoc podczas napadu i dalsze postępowanie z chorym na padaczkę.
 
Prosiłabym o pomoc w rozwiązaniu pewnych wątpliwości co do ponownego ubiegania się o prawo jazdy.

21 stycznia 2014 straciłam przytomność na ulicy, po 5 dniach trafiłam do szpitala. Lekarze w szpitalu po przeprowadzonym wywiadzie i zrobieniu badań stwierdzili, że to padaczka. Lekarze zawiadomił wydział komunikacji, a następnie urząd wszczął postępowanie.
Uprawnienia zostały cofnięte.
Obecnie jestem pod kontrola neurologa, nie mam napadów.

Czy kiedyś będę mogła się starać o ponowne wyronienie prawa jazdy?
 
Jak to ?

coś słyszałam że po 2 czy 3 latach jak nie występują ataki to mogę ponownie sie starac o prawo jazdy
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
II SA/Gl 468/12 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2012-09-12

Przystępując do szczegółowych rozważań w pierwszej kolejności podkreślić należy, iż stosownie do art. 122 ust. 1 pkt 4 przywołanej wyżej ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym badaniu lekarskiemu przeprowadzanemu w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem podlega m.in. kierujący pojazdem skierowany decyzją starosty w przypadkach nasuwających zastrzeżenia co do stanu zdrowia. W myśl zaś § 2 ust. 4 pkt 5 cytowanego już rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, starosta może skierować na ww. badania osobę, co do której powziął wiarygodną informację o zastrzeżeniach co do stanu zdrowia tej osoby, mogących powodować niezdolność do prowadzenia pojazdów. Szczególne rygory rozporządzenie przewiduje w kwestii badania osób chorych na padaczkę (lub wobec których zaistniało podejrzenie takiego rozpoznania). Sposób oceny stanu zdrowia takich osób w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami określa załącznik nr 4b do rozporządzenia. Wprowadza on m.in. adresowany do lekarza, który podczas wykonywania zawodu, stwierdził u osoby ubiegającej się o prawo jazdy lub posiadającej prawo jazdy, przypadek wystąpienia napadu o symptomatologii padaczkowej lub podejrzenie albo istnienie padaczki, niezależnie od okoliczności, bezwzględny wymóg powiadomienia organu wydającego prawo jazdy o konieczności dokonania oceny predyspozycji zdrowotnych tej osoby do kierowania pojazdami. W niektórych bowiem przypadkach schorzenie stanowi bezwzględne przeciwskazanie do prowadzenia pojazdów. Stosowne badania i ocenę ewentualnych przeciwskazań przeprowadza uprawniony lekarz (wymogi jakie lekarz musi spełniać określa § 14 rozporządzenia).
 
Jak to ?

coś słyszałam że po 2 czy 3 latach jak nie występują ataki to mogę ponownie się starac o prawo jazdy

A naprawdę samochód jest Ci potrzebny? To, że za dwa czy trzy lata nie będzie ataku, to nie znaczy, że nie będzie już nigdy... Nie ma leku na epilepsję... są tylko leki które zmniejszają prawdopodobieństwo ataku

A czy zdajesz sobie, sprawę, jak będziesz miała atak epilepsji, to możesz kogoś zabić??? czy zostanie kalekę... Pamiętaj, że na drodze, nie jesteś tylko ty...

Atak epilepsji, to nie tylko drgawki, ale często też, silny ucisk... A znam przypadek w mojej rodzinie (a dokładnie w żony - ona jak i jak mój teść mają epilepsję) to jak teść dostał atak, to tak trzymał kierownicę, że nikt nie mógł nic z nią zrobić... dobrze, że nie było drzewa tylko wjechali w rów....

Teść prawa jazdy już nie ma... a żona nie robi.... bo życie i zdrowie osób ważniejsze...

Uważam, że osoba z epilepsją powinna mieć zabranie prawo jazdy do końca życia... !!!!
 
Ostatnia edycja:
Tylko u mnie sytuacja jest trochę inna, niż uważasz. Faktycznie straciłam przytomność zgłosiłam sie na ostry dyżur z bólem głowy. Tam po przeprowadzeniu badań które wychodziły dobrze lekarz stwierdził padaczkę. Po wyjściu kontaktowałam się z rożnymi lekarzami neurologami , którzy twierdzili że to nie padaczka ale ma pani wystawiony dokument który tak stwierdza i to Panią obciąża. Nawet specjalistyczny szpital w Warszawie zajmujący sie Padaczka stwierdził jak po jednym omdleniu mozna stwierdzić padaczkę. To samo powiedział lekarz gdy przechodziłam ponowne badania dla kierowców nie jest to padaczka ale ma związane ręce bo na papierze pojawiło się słowo padaczka. I mam się zgłosić na powtórne badanie za 3 czy 2 lata na badanie dokładnego terminu nie pamiętam.
 
Z tego co widzę to chorzy na tę przypadłość nadal są piętnowani. Bardziej niż małolaty i ci co jeżdżą pod wpływem.. Wystarczy popatrzeć na statystyki i widać jaki odsetek stanowią Ci chorzy na epilepsję. Nie jest tak, że oni nie mają prawka. Przypuszczam, że tych których naginają przepisy na pewno nie jest więcej niż tych co nie mają prawka za jazde po alkoholu.

"Uważam, że osoba z epilepsją powinna mieć zabranie prawo jazdy do końca życia... !!!! "

ja uważam, że na całe życie prawko powinni mieć zabrane Ci co nie wiedzą jak się poruszać po drodze i stwarzają zagrożenie nie umiejąc a wręcz bojąc się samochodu.

No cóż... może kiedyś przyjdzie czas, że epileptycy nie będą dyskryminowani tak jak jeszcze niedawno homoseksualiści..

a teraz do rzeczy...

Nie mogę nigdzie znaleźć przepisu, który mówił na jaki okres czasu dostaje się prawko po upływie 24 miesięcy od napadu. Tzn. jest na 6 miesięcy, na rok, a później ? Jeżeli ktoś ma namiar na nowelizację, która to wprowadza będę wdzięczny za podsłanie.
 
bart1987+ napisał:
nadal są piętnowani.

Są to dwa odrębne zagadnienia - nie ma tu zależności między nimi.

To, że normy prawa są nazbyt liberalne lub ich egzekwowanie nieskutecznie w innych obszarach, oznacza tylko tyle, że ten stan należy zmienić.
Wcale to nie oznacza, że osoby które maja padaczkę z tego powodu mają być traktowane bardziej pobłażliwie.
 
Tak ale póki co małolaty i pijaki mają taryfę ulgową za kierownicą a epileptyk to samo zło. To nie jest forum na taką dyskusję. Każdy ma swoje zdanie a ja jako epileptyk widzę nastawienie społeczeństwa do takich osób.

Czy ktoś może kojarzy jak to jest z tymi okresami na jakie się dostaje zezwolenie według tego rozporządzenia?
 
Powrót
Góra