A według mnie ma. Dopuszczalna ilość to 0,2 promila alkoholu we krwi. Jeśli masz więcej żegnasz się z prawkiem na rok o ile mi wiadomo. Jeżeli zostaniesz przyłapany za kierownicą i wyjdzie, że jesteś chory a nie ma tego w aktach lub spowodowałeś wypadek prawko tracisz na minimum 2 lata. To jest prawny punkt widzenia.
Społeczny punkt widzenia to większa tolerancja dla zdarzeń drogowych spowodowanych przez jazdę po pijaku. W statystykach po alkoholu jest więcej zdarzeń niż wywołanych napadem. Osobie, która prowadziła w stanie wyraźnego upojenia alkoholowego nikt nie powie że powinien mieć zakaz do końca życia. Jest to na porządku dziennym niestety.
Prawda jest taka, że ludzie boją się tej choroby, nie wiedzą jak się mają zachować. Z góry zakładają, że taki przypadek nie powinien wsiadać za kółko. To jest problem. Na szczęście z pomocą przyszły regulacje unijne, które pozwoliły jeździć epileptykom i cukrzykom, którzy spełniają określone wymagania.