Którego to podpisu nadawca nie dostaje, bo jest na liście zbiorczej która poczta zatrzymuje w ramach swojej dokumentacji.
No ale jak ktoś chce to niech wysyła zwykłym poleconym, odbiorca zaprzeczy otrzymaniu listu, nadawca złoży reklamację na poczcie, poczta będzie sprawę wyjaśniać, w końcu po miesiącu albo i więcej odpowie, że reklamacji nie uznaje bo z ich dokumentów wynika, że Kowalski jednak odebrał list wtedy a wtedy, dalej kwestia czy sąd się zadowoli oświadczeniem poczty czy też będzie chciał wyciągać kopię tej listy zbiorczej z podpisem Kowalskiego itd. To ja już wolę dopłacić te parę zł i mieć zwrotkę.
Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka