Pilnie proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku panzer1993
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

panzer1993

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
20
Witam

Nazywam się Kamil.S i za 2 miesiące będę miał ukończone pełne 17 lat.
Mam pewien problem i potrzebuje pomocy.

w styczniu 2009 roku zdarzyło się takie coś.
Powiem od razu że czyn dotyczy ochrony praw zwierząt,
Miałem psa który chorował na trawienie żołądkowe przez to że grzebał w domowym moim koszu na śmieci,wygrzebywał resztki kości,ości i innych tam odpadów po obiedzie i przez to chorował mimo iż starałem się stawiać kosz na górną półkę ale on i tak zwalił go z regału i po drodze zwalił cały kosz i kilka drobiazgów regałowych jak szklanki potłuk i itp ale to tyle narazie o psie.
Pewnego dnia w styczniu 2009 roku rano wstałem by się przygotować do szkoły,kiedy z niej przyszedłem mój pies(owczarek niemiecki mieszaniec) zwalił z pralki kosz ze śmieciami i zjadł resztki odpadów w postaci kości i już pisałem wyzęj o tym i popuścił ze tak powiem (Nawalił mi rzadką kupe) na dywan i jeszcze przy tym zwymiotował,rzecz jasna że upaćkał się w tym po uszy.Powiem wprost że wzieły mnie nerwy i zabrałem packę do dywanów i pobiłem go w okolice tyłka i karku zdarzył się mi to już 3 razy.kiedy go zbiłem zabrałem się do pracy czyli gołymi rękami zbierałem to co narobił na dywan(było to ochydne) i przeprałem dywan, potem wsadziłem go do wanny gdzie skowytał głośno i obmyłem go letnią wodą z mydłem i dodatkiem szamponu do włosów.po 1godz i 30 min. przyjechała policja wraz z towarzystwem opieki nad zwierzętami (zapewne ktoś to zgłosił),weszli i grzecznie zabrali mi psa,moja mama podpisała dokument że niechce już psa czy coś takiego i zabrali mi psiaka :(.Po kilku miesiącach dostałem się do sądu dla nieletnich gdzie poszłem na przesłuchanie z mamą,ponieważ mam kłopoty z nauką i mam nauczanie w domu to sędzia zlecił mi badanie psychiatryczne gdzie wypadłem dobrze i po kilku dniach badań dostałem opinie że nie jestem chory psychicznie i że nie jestem upośledzony,jednak stwierdzili duże problemy z nauką.Potem gdy już mineło kilka miesięcy dostałem znowu do sądu wezwanie gdzie się stawiłem i zalecono mi obserwacje psychiatryczną w Gawrolinie dla dzieci i młodzieży,odwołała się w mojim imieniu mama od wyroku bo skoro nie jestem chory na glowe nie wymagam obserwacji szpitalnej bo i słusznie sam tak mówie ale mało tego stwierdzili że mam zaburzenia osobowości i koniecznie jest leczenie.

Teraz w skrócie
Pies nie był pokaleczony i nie miał żadnych ran ani złamań na ciele
trzepaczka do dywanów była z łagodnie zaokrąglonym końcem
Nie jestem stuknięty jedynie zaburzenia małe
Teraz mam problem

Kiedy moja mama złozyła odwołąnie do sądu okręgowego gdzie sąd oddalił zażalenie i stwierdził iż nie jest mojim argumentem że moge podjąć leczenie i obserwacje w przychodni.
Opinie mam dobrą i byłem tylko karany raz za niechodzenie do szkoły i dostałem kuratora,teraz zdaje szkołe normalnie już.
Opnia jest najlepsza gdyż kurator stwierdził że jestem najgrzeczniejszym jej wychowankiem,Nie pale,nie pije,nigdy nie kradłem i nawet nigdy w życiu nie miałem doczynienia z policja albo z prawem.

Teraz mam problem bo sąd okręgowy oddalił zażalenie i prawdopodobnie czekam na wezwanie do psychiatryka do gawrolina kiedy ja tam niechce iść,już podjołem leczenie w przychodni w mojim mieście i dostałem leki które biore i także lekarz stwierdził że mogę u niego się leczyć i byc obserwowany,nawet dał mi badania Głowy i moczu.

Teraz niewiem co mam zrobić jak to ma być ?
skoro się już lecze u siebie w mieście to po co mam iść na obserwacje do gawrolina.Mam dobrą opinie i nieche iśc na leczenie.
jak to teraz załatwić jak to wstrzymać i jak tu poinformowac sąd że się lecze skoro dostalem oddalenie zażalenia ?
 
halo jest tu kto ?

Co to za jakieś forum prawe żadnej odpowiedzi ehh
 
To tylko zwierze!!! pies lubi się bawic,grzebać w koszu,wyjadać resztki..a gdyby to było małe dziecko-twoj brat czy siostra,tez bys tak postapił?! wpieprzył mu trzepaczką-bo zrobił źle?!!!
Zastanów się poważnie nad sobą!
 
a ponoć człowiek to brzmi dumnie....
 
porady prawnej od specjalisty
to tak
ale sąd nie bedzie mi nakazywał co mam robić

inni postępują gorzej i co ??
 
a może będzie?

to, że inni postępują gorzej nie znaczy, że możesz postępować jak postąpiłeś..
 
racja to jest racja
Ale tu się toczy bitwa o moje zdrowie/przyszłość no i wogule mam być jakimś psycholem teraz ?
jeżeli chodzi o czyjeś dobro to od tego jest matka z ojcem(których mam a oni mnie) a nie jakieś sądy
sąd nie wie lepiej co do mnie,sąd mnie nie zna,sąd najlepiej jak by wszystkich po usuwał i dołączył do jednej kupy zwanej BANDZIORY
Ja nigdy nic złego nie robiłem i co
jestem poruwnywany do bandziorów mimo iż starałem się być dobry,poprostu z tym psem pociągły mnie nerwy i tyle ale ja go nie zabiłem i bym go nie zabił.
a tu lata mojego starania bycia dobrym człowiekem poszły na marne ?!.
OO NIE !!.
ja przynajmniej żądam wyroku w zawieszeniu na dobre 10 lat
żebym wiecej nic nie zrobił bo nie jestem idiotą.
 
Nawet nie chcę wiedzieć co tam się działo, skoro zapewne jakiś sąsiad to zgłosił (bo chyba nie matka?)
 
panzer1993 napisał:
jeżeli chodzi o czyjeś dobro to od tego jest matka z ojcem(których mam a oni mnie) a nie jakieś sądy
sąd nie wie lepiej co do mnie,sąd mnie nie zna,sąd najlepiej jak by wszystkich po usuwał i dołączył do jednej kupy zwanej BANDZIORY.
Jak następnym razem skatujesz człowieka, a nie psa, to też mamusia z tatusiem będą najlepiej wiedzieli, że ich synek jest dobry, a sądom nic do tego?

Kazik jednak z tekstem trafić czasem umiał w 10:
"To dobry chłopak był i mało pił"
 
nie no zachowujecie się jak te sądownicze osoby

Przecierz ja go nie katowałem tylko wtłukłem mu trzepaczką do dywanów kilka razy
co wy ludzie ?!

opłukałem go obczyściłem i posprzątałem dopiero potem mnie nerwy wzieły
póki co się nie lecze jeszcze i nie zamierzam.

a zresztą
napisałem sprawę w prawdzie i poprosiłem o porade co mam zrobić bo ja raczej sądom nie ufam zbytnio.
jakie mam podjąć kroki ? piszcie szczerze nie obrarze się

a zresztą po co miałbym katować ludzi ??
nie mam powodu i po co ? tylko nie piszcie że powód to byle co
 
Ostatnia edycja:
panzer1993 napisał:
opłukałem go obczyściłem i posprzątałem dopiero potem mnie nerwy wzieły
póki co się nie lecze jeszcze i nie zamierzam.

ja raczej sądom nie ufam zbytnio.


Leczyć się powinieneś w swoim pierwszym poście piszesz , że :
-jak zobaczyłeś co zrobił Twój pies wziąłeś trzepaczkę i mu wtłułkeś czy jak to określiłeś , a już w ostatnim zupełnie odwrotnie przedstawiasz wersję wydarzeń :wow:

Mam nadzieję , że sąd również Ci nie zaufa i zmusi do leczenia :ok:
Współczuję Twoim rodzicom , jak się domyślam gdy Ciebie też wkurzą to też bierzesz za trzepaczkę i wtłuczesz mamie lub tacie kilka razy :confused: bo Cię "nerwy wzięły" :cool:
 
szanowny panie słuchaj tam
ja leczyć owszem ale w miejscu swojego zamieszkania i nie potrzebuje zmuszeń sądowych(wystarczy tylko nakaz),nie zamierzam ciagać sie po szpitalach ani po różnych ludziach bo mam swojego zaufanego lekarza psychiatre.
Kurka wodna czym jest problem dla sądu ???:roll:
czym się różni szpital od przychodni ? i tu i tu jest lekarz ten sam.
więc żebym jeszcze wyszedł na ludzi to wole przychodnie gdzie jest dostałem skierowanie do szpitala na badania głowy
ale do żadnego gawrolina nie bede chodził.
gorszego z siebie nie zrobie,ja chce skonczyc szkole isc do pracy a nie praca mnie minie i co ?? Gawrolin da mi jeść w przyszłości i prace ???

aha sąd jeszcze nikogo nie zmusił do leczenia
 
panzer1993 napisał:
szanowny panie słuchaj tam


aha sąd jeszcze nikogo nie zmusił do leczenia

Jak już to Pani :lol: :cool:

Sąd nikogo nie zmusił hmm ciekawe :ok:
Widzę , że żadnych rad tutaj nie potrzebujesz sam wiesz wszystko najlepiej :ok:
 
Pan Mądry nie ma zaufania do sądów , ale do lekarzy psychiatrów tak :wow: :D:
Ciekawe czy z wzajemnością ? :D:
 
uff nareszcie jakis sens tematu.

Właśnie się do niego wybieram(psychiatry) ale dopiero po badaniach
a lepiej moge iść sam a nie pod kontrolą sądu.
 
Powodzenia :ok: I mam nadzieję , że już żaden pies nie znajdzie się pod twoją opieką (czytaj trzepaczką ) :o :confused:
 
a tu lata mojego starania bycia dobrym człowiekem poszły na marne ?!.
OO NIE !!. ja przynajmniej żądam wyroku w zawieszeniu na dobre 10 lat
- Na 10 lat ? :lol:


ale sąd nie bedzie mi nakazywał co mam robić
- Jesteś w błędzie.

Skoro jesteś tak bystry, że znalazłeś w internecie forum prawne, mogłeś zadać sobie trochę trudu, by je przeszukać i trafić na przykład na coś takiego:
http://forumprawne.org/prawo-karne/154-osoba-nieletnia-odpowiedzialnosc-karna.html

Przeanalizuj to wnikliwie.

PS.
Czym prędzej do psychiatry, najlepszego w województwie.
 
Powrót
Góra