Pismo z sądu

  • Autor wątku Autor wątku Krzesie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Krzesie

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2018
Odpowiedzi
9
Witam
Proszę mi doradzić w sprawie zadłużeń.
Dostałem pismo z sądu ,ale nie było nikogo w domu i listonosz zostawił awizo.
Pismo odbiorę jutro ,bo dzisiaj nie mam takiej możliwości. Jestem przekonany ,że chodzi o moje zadłużenia pozabankowe. Napiszę krótko o co chodzi ,a resztę dopiszę ,ale po odebraniu listu.
Otóż ,jak już pisałem mam zadłużenia pozabankowe. Kilka pożyczek których nie udało mi się spłacić (kilka ważniejszych spłaciłem) ,oprócz tych ,,lichw'' mam też kredyty bankowe spłacane regularnie,bo głownie na nich się skupiłem. Miałem z nimi problem ,ale kilka miesięcy temu zaległe raty uregulowałem i windykacja bankowa dała mi spokój. Nie muszę chyba pisać ,że nie jestem w stanie spłacać zadłużeń pozabankowych ,bo po spłacie rat zostaje mi około 300zł na życie no chyba ,że mam jakieś nadgodziny ,ale to nie jest regularne. Mam pytanie..Ile mi komornik może zabrać i jak to teraz będzie wyglądało ,skoro muszę spłacać raty z banku? Mam przestać je też płacić ,bo przecież całkiem mi nic na życie nie zostanie jak komornik mi wszystko zabierze ,ale chyba tego nie może zrobić ? Chcę wszystko spłacić,ale póki co nie jestem w stanie,wypłaty mi brakuje na te pozabankowe. Jak to wszystko rozegrać ,żebym chociaż jakiś grosz mi został?
 
Ostatnia edycja:
Krzesie napisał:
Ile mi komornik może zabrać i jak to teraz będzie wyglądało ,skoro muszę spłacać raty z banku?
Komornik zajmie Panu dokładnie tytle samo, co każdemu innemu. Nie będzie miało tu znaczenia czy spłaca Pan jakieś inne zaległe zobowiązania, ma na utrzymaniu piątkę dzieci, dwadzieścia kotów czy ubezpieczenie za lamborghini do zapłacenia.
Jeżeli jest Pan zatrudniony na podstawie umowy o pracę, będzie to 50% Pana wynagrodzenia netto, przy czym kwotą wolna od zajęcia jest równowartość minimalnego wynagrodzenia netto.
Jeżeli ma Pan zawartą jakąś umowę cywilną tj. zlecenie, o dzieło itp. to zajęciu podlegać będzie 100% Pana wynagrodzenia. Przy czym przyjęło się, iż na wniosek dłużnika, komornicy zwalniają spod zajęcia 50% takich świadczeń.
 
I tutaj takie pytanie - z uwagi na niejasne stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości w tej sprawie, które w odpowiedzi na interpelację nr 27 204 stwierdziło, że nawet obecne brzmienie 833 par. 2, nie licząc noweli, która wejdzie w życie, bo jeszcze nie weszła, cyt.
Jeżeli dłużnik otrzymuje wynagrodzenie ze stosunku pracy, to utrzymuje siebie i swoją rodzinę właśnie z tego świadczenia. Uzyskiwane jednocześnie przez dłużnika świadczenia powtarzające się, które pochodzą z innych źródeł (np. umów cywilnoprawnych), podlegają zatem egzekucji w całości. Dlatego też przepis art. 833 § 2 KPC przewiduje ograniczenia egzekucji w zakresie świadczeń wynikających z umów prawa cywilnego (np. umów o świadczenie usług, umów zlecenia, umów o dzieło czy umów agencyjnych), ale tylko wtedy, gdy ich celem jest zapewnienie utrzymania dłużnika. Do takich świadczeń znajdują wówczas odpowiednie zastosowanie przepisy art. 87 i art. 87¹ KP, które przewidują stosowne ograniczenia w przypadku egzekucji kierowanej do wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę.
Również wprost z obecnego brzmienia 833 par. 2 kpc można właśnie taki wniosek wysnuć.

I teraz mamy praktykę, że "przyjęło się" - otóż pytanie dlaczego się przyjęło i na jakiej podstawie pozostaje bez odpowiedzi na forum od dawna, kogo by o to nie zapytać - "chowa głowę w piasek". Więc może Pani, @lokata, coś na ten temat?

Bo o "stosowaniu odpowiednio" oczywiście pod warunkami wymienionymi w odpowiedzi Min. Spr. jak najbardziej się podpiszę, piszemy tu od ponad 2 lat już, wciąż bez realnego wskazania podstawy, dlaczego komornicy ignorują przy tym art. 87(1) KP jednocześnie stosując art. 87 KP? Dlaczego - to można się domyślić. Ale na jakiej podstawie?
 
Nikt nie chowa głowy w piasek, tylko sam Pan słusznie zauważył, nie ma żadnej precyzyjnej i nie budzącej wątpliwości interpretacyjnych, regulacji. Stosowane jest więc takie rozwiązanie, które jest akceptowane przez judykaturę. Stąd też określenie "przyjęło się". Prawo to nie arytmetyka. Nie jest zero-jedynkowe. Musi dynamicznie dostosowywać się do zmieniających się warunków ekonomiczno-społecznych, a ustawodawcy nie zawsze nadążają.
 
A gdzie widzisz naruszenie art. 87(1) kp przy umowie zlecenia?
Art. 833 par. 1 (1) kpc wyraźnie wskazuje do jakich przypadków stosujemy przez analogię ograniczenia wynikające z kodeksu pracy. Wśród wyjątków nie ma umów zlecenie ani o dzieło.
Z umowy zlecenie ani z umowy o dzieło nie wynika, iż są to umowy o świadczenia powtarzające się.
Zgodnie z art. 833 par. 2 kpc to dłużnik powinien udowodnić, iż pobiera świadczenia powtarzające się, czyli innymi słowy że wykonuje zlecenie, które faktycznie jest ukrytą umową o pracę. Wtedy będzie miał zastosowanie art. 87(1) kp.
 
Gdzie pytający napisał o umowie zleceniu ?
 
Syphar z tym wyskoczył a L słusznie uprzedziła, bo nie można wykluczyć że to miał na myśli pytający.
 
Ponadto, dłużnikowi/pracownikowi przysługuje powództwo do sądu pracy o ustalenie stosunku pracy. Gdy sąd przychyli się do jego twierdzenia i z punktu widzenia egzekucji, sprawa będzie jasna.
 
Spróbuję raz jeszcze zapytać. Skoro mam płacone regularnie raty bankowe ,to co teraz z nimi będzie, jak komornik zajmie mi połowę wynagrodzenia ,bo będę musiał spłacać pozabankowe zadłużenia? Przecież ja nie będę miał z czego tych rat bankowych spłacać . Wtedy dojdzie mi drugi komornik za te BANKOWE długi które powstaną? Nie wiem ,czy Państwo mnie zrozumieli. Przez ,,nowe'' ,pozabankowe długi za które będę miał komornika ,będę musiał przestać spłacać raty bankowe ,bo nie będę miał z czego. Jak wytłumaczyć to komornikowi ,że jak zacznie mi ściągać połowę wynagrodzenia ,to powstaną nowe większe długi bankowe? Gdybym miał spłacać wszystko ,to zabraknie mi wynagrodzenia nawet gdyby rozbili mi to na raty. Kwota rat które musiałbym spłacać jest dwukrotnie większa od mojego wynagrodzenia.


Dla jasności sytuacji mam umowę o pracę zawartą .
 
Ostatnia edycja:
Zrozumieliśmy Pana. To Pan chyba nie zrozumiał mnie.
Ani komornika, ani tym bardziej, pozostałych wierzycieli nie interesują Pana inne zobowiązania. Każdy, co zrozumiałe, będzie „ciągną kołderkę” w swoją stronę. Przecież to nie ich wina, że dopuścił Pan do sytuacji, w której się znalazł.
Może poszuka Pan jakiejś dodatkowej albo lepiej płatnej pracy?

P.s.
A dlaczego tak Pan faworyzuje akurat banki? Ma Pan świadomość, że spłacanie jednych wierzycieli, kosztem innych, może nosić znamiona przestępstwa?
 
Ostatnia edycja:
Nie to nie tak. Ja starałem się wszystko spłacać ,do momentu kiedy firma nie upadła. Później znalazłem inną pracę,ale już na innych warunkach. Nikogo nie faworyzuje,bo część moich długów pospłacałem w terminie ,kilka za porozumieniem no a część została.
Odebrałem ten list z poczty. Otóż dostałem pozew ,nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z sądu rejonowego i wydziału cywilnego
Nic z tego pisma nie rozumiem ,oprócz tego ,że muszę zapłacić wymienioną kwotę, i że wnoszą o zwrot kosztów sądowych itd
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli zgadzasz się z tym nakazem to zapłać zasadzona kwotę wraz kosztami ewentualnie wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty.
 
Nie posiadam takiej kwoty do spłaty. A kredytu żadnego nie dostanę ,bo widnieje w rejestrach przez te długi. Co mi da wniesienie sprzeciwu i jak mam to argumentować? Ile to może potrwać i co będzie się działo jeżeli nie zapłacę i nie wniosę sprzeciwu?
 
Ostatnia edycja:
No tak ,tylko sam tego raczej nie zrobię. Nie obejdzie się bez radcy prawnego prawda?
 
Wypełnisz druk urzedowy SP poczym go wysyłasz do sądu który wydał nakaz, tylko pamiętaj masz 14 dni na złożenie sprzeciwu.
 
Dobrze ,czyli jak wyślę druk do 14 dni od otrzymania pisma ,to wtedy będzie sprawa sądowa tak? Czy to nie walka z ,,wiatrakami''?
 
Tak, odbędzie się rozprawa.
 
Krzesie napisał:
Czy to nie walka z ,,wiatrakami''?
Jak masz dostęp do akt sprawy , to możesz wkleić (zasłaniając dane wrażliwe) z pewnością ktoś coś znajdzie , do czego można się będzie przyczepić .
 
Powrót
Góra