płatny drugi kierunek studiów

  • Autor wątku Autor wątku patiii_89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wiluu - normalnie nóż się w kieszeni otwiera. Daj sobie spokój ze studiami. Jak widzę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - a więc tym bardziej nie porywaj się na stomatologię! Twoje pytanie wałkowane jest prawie na każdej stronie tego wątku - ba masz na nie odpowiedź tuż nad Twoim postem. A więc, tak jak napisałem powyżej:

...Tak więc zaczynając studia jednolite w tym roku masz uszczuplany limit punktów ECTS...

Czyli tak - będziesz musiał płacić za wykorzystane punkty. Zapłacisz za wykorzystane punkty - czyli jak zaliczysz pierwszy semestr - to będziesz miał mniej 30 punktów, zaliczysz rok 60 punktów w plecy.

Jednak jak byś choć troszkę się wysilił, zadał sobie minimum wysiłku i przeczytał kilka stron z tego wątku - dowiedział byś się, że możesz zrezygnować po semestrze i podjąć od nowego roku inne studia bezpłatnie. To dla takich osób, które podjęły błędną decyzję co do kierunku - dano dodatkowo 30pkt "gratis" na zmianę kierunku. A więc jak skończysz studia po semestrze to od przyszłego roku nie będziesz płacił. Jeżeli natomiast skończysz pierwszy rok - za kolejne studia zapłacisz tyle - ile będzie Ci brakowało punktów do ukończenia tych studiów. W Twoim przypadku po ukończeniu pierwszego roku będziesz miał 60 pkt mniej. Nie wiem jak rozwiązało to ministerstwo i czy przy podjęciu innych studiów będziesz w plecy tylko 30 pkt (bo 30 na zmianę kierunku) czy też warunkiem owych 30 pkt bonusu jest studiowanie tylko semestr na "nielubianym" kierunku. W tej sprawie odsyłam do ministerstwa i radzę przed wzięciem się za poprawę matury poprawić czytanie ze zrozumieniem!
 
W takim razie co ze studentami, którzy rozpoczęli studia wcześniej i są obecnie np. na drugim roku? Zgodnie z tym, co piszecie limity mają przyznane tylko te osoby, które są obecnie na 1. roku, więc gdy np. w czerwcu rzucę obecne studia i zostanę przyjęta na nowy kierunek, nie powinnam płacić, gdyż dostanę wtedy dopiero limit punktów i studia rozpoczęte w 2012r. po rzuceniu pierwszego kierunku będą te ECTSy konsumowały? Ciężko się w tym wszystkim połapać:rolleyes:
 
Ja kapituluję - więcej się nie udzielam - ile razy można w kółko pisać to samo...

Proponuję aby ministerstwo wprowadziło jeszcze obowiązkowe testy na inteligencję - jako integralną część matury. I poniżej jakiegoś progu nie dopuszczać do studiowania. Skąd ta moja opinia - bo jak widać szkoły uczą czytać, nie uczą rozumieć tego co jest napisane. No chyba ze ktoś jest tak leniwy, że mu się czytać nie chce - och te lenistwo...

A jak ktoś nie potrafi zrozumieć tego co się pisze i wałkuje przez kilkadziesiąt stron to powinien poważnie pomyśleć - czy warto iść na studia. Tam jest tyle materiału do zrozumienia - często pisanego...
 
@lupaw: jesli do mnie pijesz to zauważ, że pytam o inną sytuację niż w przypadku Wiluu, który jest na 1. roku, a także inną niż autorzy poprzednich postów, którzy w czerwcu 2012 kończą studia lub chcą podjąć równolegle drugi kierunek. Nikt nie wspomina o przypadku takim jak ja przedstawiłam - rezygnacja po 2 latach z obecnych studiów rozpoczętych przed wejściem ustawy w życie i podjęcie innego kierunku.
A tak w ogóle to Twoje posty dużo wnoszą do naszych forumowych rozważań, więc udzielaj się nadal jak najbardziej:)
 
Ostatnia edycja:
Oj Kredka, Kredka. Albo się ze mną drażnisz, albo faktycznie masz straszne problemy ze zrozumieniem tekstu. Nie dalej niż na poprzedniej stronie pisałem, iż osoby które rozpoczęły studia przed wejściem ustawy studiują w "warunkach starej ustawy". Czyli wystarczy minimum dobrej woli "no i inteligencji" aby wywnioskować, że rzucając studia które były rozpoczęte przed wejściem ustawy ma się komplet punktów na nowe studia - rozpoczęte po wejściu ustawy. Już na 12 stronie była wypowiedź kogoś z ministerstwa na ten temat. Nie wiem ile razy można wałkować rzeczy oczywiste by trafiło to do niektórych jałowych główek. Sorry za słownictwo, ale po przestudiowaniu całego wątku i choć krztynie oleju w głowie można sobie odpowiedzieć na te pytania. Rozumiem że to męczące tak przeczytać cały wątek. Jeszcze bardziej męczące jest wyciągnięcie z tego jakichkolwiek wniosków. Ale zapewniam,że myślenie nie boli i przydaje się na studiach. Twoja sytuacja Niebieska_kredko nie odbiega od wałkowanych tu na ponad 50-ciu stronach scenariuszach. No chyba, że chcesz konkretnej odpowiedzi dla Twojego przypadku - imiennej odpowiedzi na Twoje pytanie - tak byś nie musiała się gimnastykować intelektualnie i dopasowywać wcześniejszej odpowiedzi do swojej sytuacji. Nie wiem jak już pisać by było zrozumiale dla więcej niż jednej osoby. Ogólnie wchodzisz na forum - zadajesz pytanie, na które odpowiedź pada mniej więcej na każdej stronie od 12 począwszy i jeszcze mnie o spam oskarżasz. Poczytaj sobie wypowiedzi osób na przedostatniej stronie, które tak jak ja piętnują lenistwo i nie zawaham się użyć tego słowa - głupotę. Mimo wszystko życzę powodzenia na studiach i obyś dostała sie na te wymarzone. Pozdrawiam i znikam.

PS. Dla Ciebie Niebieska_Kredko napiszę specjalnie interpretację tego co wałkowane na 50-ciu stronach.

Kredko niebieska, jak rzucisz studia, które rozpoczęłaś przed wejściem ustawy - czyli przed rokiem 2011 - to masz cały limit punktów ECTS - który możesz skonsumować/wykorzystać na nowe studia. Punkty te bowiem są przyznane dopiero od tego roku i żadne studia wcześniej rozpoczęte - skończone czy tez nie nie konsumują owych punktów.

Proszę Ciebie Kredko niebieska nie kompromituj się już i zniknij z tego wątku. Wszak przed Tobą wiele tekstu do zrozumienia - skoro w tym roku magisterka. Te ostatnie słowa kieruję również do osób, które w swojej całej wspaniałości nie raczą przeczytać co pisano przez cały wątek. Kieruję ów tekst również do osób, które przebrnęły przez stron 50 tego wątku i nic z niego nie zrozumiały. Cieszcie się, że dane wam było studiować na jednym kierunku i nie odbierajcie szansy na studia innym - być może mądrzejszym, dla których zrozumienie tekstu pisanego nie kończy się na podpisie na gadu-gadu.

Jednym słowem jest mi wstyd za osoby, które mają być inteligencją, a nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Może ostro trochę napisałem - ale co mi - ile można pisać...
 
@lupaw: w takim razie się przymknij i nie wypowiadaj. Jeśli potrafiłbyś czytać ze zrozumieniem, doczytałbyś, że w moim poście wypisanych było wiele pytań, na które odpowiedzi nie uzyskałam. Dostałam tylko wiadomość, że za studia mgr płacić nie będę, co przyjęłam do wiadomości. Nie zmienia to faktu, że dalej interesuje mnie w jaki sposób naliczane są ECTSy czy też kryteria przyznawania stypendium rektora. Specjalnie wkleiłam cały mój list do ministerstwa, raz dlatego, że wcześniej w tym wątku była taka prośba, aby wklejać treść maili i odpowiedzi z ministerstwa dwa aby osoby, które dopiero na forum dotarły i mają podobne pytania mogły znaleźć na nie odpowiedź bez wertowania 50str. Sam ze swoim ego do księżyca i z powrotem nie odpowiedziałeś niestety na nurtujące mnie pytania. Nie rozumiem po cholerę włazisz tu wypisujesz uszczypliwe uwagi. Jeśli za sprawą powiadomień na maila, to taką opcję można wyłączyć, ale być może jest to powyżej Twoich intelektualnych możliwości.
 
@kassiag
Muszę nazwać twoją wypowiedź tak, jak ona na to zasługuje - chamską. A cały tok myśli totalną bezmyślnością.
Wstyd i hańba, młoda osobo!
 
Żenujący poziom intelektualny koleżanko przedstawiasz skoro dalej nie rozumiesz co się do Ciebie pisze. Ale dzisiaj tak młodzi ludzie mają - wszystko podaj na tacy - jak nie to się przymknij. Gratuluję rodzicom pociechy...

PS. Co do prośby o wklejanie swoich listów do ministerstwa i odpowiedzi na nie - to akurat ja pisałem. Ale nie zwalnia to od przeczytania wątku...

Za radę z e-mailami dziękuję ale nie skorzystam. W końcu może tu trafić ktoś inteligentny z pytaniem, którego nie było. Na które warto odpowiedzieć - a i sam w końcu mogę się czegoś ciekawego dowiedzieć. Chciał bym Ci Kredko niebieska powiedzieć, że pomimo takich osób jak Ty, zapewne jest dużo osób którym warto pomóc - dlatego wątek śledził będę - a twoją osobę po prostu ignorował.

A jako, że jestem z gruntu dobrze nastawiony do ludzi to podpowiem Ci, że warto zasięgnąć innych źródeł - gdzie odpowiedzi na twoje inne pytania padają. Mogła byś się na przykład dowiedzieć, iż kwestia odpłatności za studia na drugim kierunku jest w gestii uczelni - tak jak i kryteria stypendium rektora. Nie wystarczy zadać pytanie i żądać na nie odpowiedzi. Trzeba samemu poszukać, popytać - w ten sposób można pomóc innym. I tak też staram się czynić ja. A co do mojego ego - nie znasz mnie - więc raczej się o nim nie wypowiadaj...
 
Ostatnia edycja:
Wypowiedzi użytkownika do którego się zwróciłam również do przyjemnych nie należą. Ten konkretny temat na forum został założony, aby rozwiać wątpliwości wchodzących tu osób. Zdaję sobie sprawę, że dla kogoś może być irytującym odpowiadanie po raz setny na to samo pytanie, ale nikt nikogo do tego nie zmusza. Jeżeli ktoś już decyduje się wypowiedzieć powinien to robić grzecznie, bez zbędnych odwoływań do inteligencji pytającego bądź jego zdolności do podejmowania jakichkolwiek studiów. Jeżeli użytkownik lupaw odczuwa wyższość intelektualną nad częścią osób z forum, nie powinien się z nią obnosić i źle odzywać się do głupszych jego zdaniem użytkowników, bo m.in. na tym polega inteligencja.
 
@lupaw: wcale się z Tobą nie drażnię, a już bynajmniej nie mam problemów z rozumieniem tekstu, nie wiem na jakiej podstawie tak sądzisz. Interpretacja prawa jak widać w Polsce jest różna i nie dziw się, że nie-prawnicy mają z tym problemy (a nie z czytaniem i rozumieniem tekstu). Mam nadzieję, że to, co piszesz odnośnie przypadku rezygnacji w czerwcu 2012 ze studiów rozpoczętych przed wejściem ustawy i możliwości podjęcia wówczas w r.ak. 2012/13 innego kierunku nieodpłatnie jest prawdą, zwłaszcza, że moja wymarzona medycyna to b.drogi kierunek.
Również życzę dostania się na upragnione studia. Pomijając wszelkie uwagi dotyczące "inteligencji", "oleju w głowie" ' "kompromitacji" , itp., dziękuję za odpowiedź, ale póki co znikać z wątku nie zamierzam, pełna nadziei, że jeszcze kiedyś będzie okazja podyskutować, jak nie w tym wątku, to w innym;)
 
Niebieska_Kredka: tak, na 100proc nie będziesz płacić za medycynę :) i pomimo, jak stwierdził nasz kolega to pytanie było już zadawane, nie widzę nic złego w tym, że pytasz ponownie. Ja przeczytałam akurat wszystkie strony tego wątku i odpowiedzi z jego pierwszych stron znacząco różnią się od tych z ostatnich, w związku z tym osoba pytająca teraz dostaje najświeższe informacje i jest to bardziej racjonalne posunięcie niż wertowanie 50 str. Forum jest od zadawanie pytań i uzyskiwania odpowiedzi, jeśli ktoś miałby czas na czytanie 50 str lepszym wyjściem byłoby przeczytanie ustawy.
 
Oki - może trochę przesadziłem - nie powinienem robić wycieczek osobistych. Tak więc za nie przepraszam. Jednak zadawanie tych samych pytań i niechęć do przeczytania choćby kilku postów, już nie mówiąc że kilku stron wątku jest dzisiaj wszechobecne. Ale z drugiej strony fakt - lepiej wtedy nie pisać nic niż wdawać się w zbędne pyskówki. Niebieska kredko - ja też planuję medycynę w przyszłym roku. Pozdrawiam wszystkich :)

PS. A przeczytanie ustawy nie jest wcale głupie - od tego zacząłem poszukiwanie odpowiedzi na swoje pytania...
 
ja też przepraszam za mój post. Pozdrawiam i życzę Wam powodzenia na studiach. A swoją drogą ustawa ma obok kilku plusów wiele minusów i jest niedopasowana do polskich realiów (np. mobilność kadr uniwersyteckich - kto utrzyma się w innym mieście z pensji akademickiej). I tak np. znam osobę, która musiała zrezygnować z posady dziekana uniwersytetu, gdyż jest to jej drugie miejsce pracy (a wedle ustawy na drugim stanowisku nie można pełnić funkcji), w związku z czym mianowali ją 'leaderem wydziału', przy czym robi to samo, co wcześniej za takie same pieniądze. Rząd miał na celu zwiększenie zaangażowania wykładowców w pełnioną przez nich pracę, co jest ciężkie przy obecnych pensjach akademickich. Trudno nie dorabiać w innym miejscu pracy. Ale już tutaj za daleko odbiegam od tematu. Pozdrawiam :)
 
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi i rozwianie moich wątpliwości, wprawdzie ustawę przeczytałam nie raz i nie dwa, ale prawo może być interpretowane na różne sposoby i gdyby było to takie proste, wątek nie miałby tylu stron.Wszelkie dyskusje wskazane, byleby bez wzajemnego obrażania się i osobistych aluzji. Kassiag - również pozdrawiam i życzę powodzenia:) Lupaw, kto wie, być może spotkamy się na tej samej uczelni w październiku:)
 
''Szanowny Panie, opłaty, o które Pan pyta dotyczą osób, które zostaną przyjęte na drugi kierunek studiów stacjonarnych w uczelni publicznej poczynając od roku akademickiego 2012/2013.
Jednocześnie uprzejmie informuję, iż studia stacjonarne rozpoczęte w roku akademickim 2012/2013 przez absolwenta, który ukończył studia przed 30.09. 2011 r., będą traktowane jako studia odbywane na pierwszym kierunku studiów, czyli będą to studia nieodpłatne.'' druga część mówi o tym przed wejście ustawy ok a jeżeli ja kończe stacjonarne po wejściu ustawy i zaczynam od 2012/13 dzienne to płacę za sam fakt że są one już drugie.
 
Owszem - nawet studia rozpoczęte w 2012/2013 nie będą w takim wypadku płatne. Ale wytłumaczę to bardziej szczegółowo:

Otóż osoby, które już ukończyły studia przed wejściem ustawy - mogą rozpocząć studia po wejściu ustawy za darmo. Dopiero po wejściu ustawy każdemu przyznawany jest limit punktów ECTS.

Osoby, które rozpoczęły studia przed wejściem ustawy - studiują na starych zasadach i też mają pełen limit punktów - których już rozpoczęte studia nie konsumują - nieważny jest tu rok zakończenia studiów - ważne jest to, że rozpoczęte przed wejściem ustawy.

W tym roku wyjątkowo można podjąć studia na starych zasadach, czyli studiować ile się chce kierunków - jest to zapisane w ustawie. Jednak za jeden z tych kierunków podjętych w tym roku odejmowane są już punkty ECTS.

Czyli reasumując osoby które rozpoczęły bądź ukończyły studia przed wejściem ustawy - mają pełen limit punktów do wykorzystania na kolejnym, ale według ustawy pierwszym kierunku studiów.

Od tego roku akademickiego już są rozliczane punkty - czyli każdy ukończony semestr - to mniej punktów na koncie.

Wszystkie te sytuacje odnoszą się do studiów stacjonarnych - tylko i wyłącznie. Studia niestacjonarne są płatne i nie konsumują limitu punktów.

Tyle wywnioskowałem z forum i z odpowiedzi z ministerstwa. Może dokonałem błędnej interpretacji - wtedy proszę o pokazanie gdzie popełniłem błąd by nie wprowadzać dezinformacji.

Jedno czego jestem pewien, to to, że absolwenci, oraz osoby które rzuciły studia przed wejściem ustawy - mają do wykorzystania pełen limit punktów. Taką dostałem odpowiedź z ministerstwa bo akurat to mnie interesowało.

Pozdrawiam
 
ok to co napisałeś zgadza się ale co z osoba która kończy studia dzienne w czerwcu 2012 a zaczyna nowe dzienne od 2012/13 czyli kończy tamte na starych zasadach a nowe- po wejściu ustawy płaci czy nie bo tego nie uwzględniłeś?
 
light21011 napisał:
''Szanowny Panie, opłaty, o które Pan pyta dotyczą osób, które zostaną przyjęte na drugi kierunek studiów stacjonarnych w uczelni publicznej poczynając od roku akademickiego 2012/2013.
Jednocześnie uprzejmie informuję, iż studia stacjonarne rozpoczęte w roku akademickim 2012/2013 przez absolwenta, który ukończył studia przed 30.09. 2011 r., będą traktowane jako studia odbywane na pierwszym kierunku studiów, czyli będą to studia nieodpłatne.'' druga część mówi o tym przed wejście ustawy ok a jeżeli ja kończe stacjonarne po wejściu ustawy i zaczynam od 2012/13 dzienne to płacę za sam fakt że są one już drugie.

Fakt drugi człon odpowiedzi można uznać za niesprecyzowany, a raczej niepełny. Mówi on, iż osoby które skończyły studia przed wejściem ustawy mogą podjąć kolejny kierunek za darmo. Zabrakło doprecyzowania, że osoby które rozpoczęły studia przed wejściem ustawy "jadą" na starych zasadach i nieważne kiedy kończą studia - mają pełen limit punktów.

Ogólnie można przyjąć, że prawo nie działa wstecz. A więc od tego roku akademickiego obowiązuje limit punktów. Tak więc w myśl tej zasady nie można naliczać Ci punktów wstecz, kiedy ustawa nie obowiązywała.
 
dokładnie ten przypadek o którym ja mówię jest niesprecyzowany wg tego ze str 50.Prawo nie działa wstecz ok ale sam fakt że to jest Twój drugi kierunek po wejściu ustawy będzie płatny ze względu na to że jest on drugi i limit pkt nie ma tu nic do tego. Kończysz go w momencie nowej ustawy i kolejny będzie płatny mówię cały czas o stacjonarnych.
 
Tzn taka osoba na 1 roku 2012/13 nie płaci ale jak będzie na 2 roku i nie bedzie w 10% najlepszych to musi zapłacić za 1 i 2 rok tak wynika z ustawy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra