N
Nicram
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 6
...ale wlasnie 
Witam.
chodzi o sprawe o pobicie. Przeczytalem chyba wiekszosc watkow na ten temat tutaj, i troszke brakuje mi konkretow.
Sprawa wyglada dosc jasno, wyszedlemd o toalety gdzie zaatakowalo mnie 2 mezczyzn.
Jest 2 swiadkow (drzwi od toalety sie otworzyly jak nimi szarpnelem).
Jest tez z 6 swiadkow jak sprawcy sie zmywaja zm iejsca zdarzenia. A byla nim stacja paliw wiec sa tez kamery.
Postepowalem zgodnie z przepisami, odrazu zadzwonilem na 112, po 25-30 minutach przyjechala Policja. Mnie i bezposrednich swiadkow zabrano na komisarjat. Tego amego dnia do szpitala po karte informacyjna (dla sadu ma taka sama wartosc jak obdukcja, tylko to drugie koszyuje 150zl, karta jest free). Ponizej jeszcze raz na komisariat spisac zeznania, zlozyc sprawe o pobicie.
Policjant odrazu mi powiedzial ze sprawa nie bedzie rozpatrywana, bo obrazenia nie sa 7 dniowe lub dluzsze. Bylo to 3 stycznia.
Dzisiaj dzwonil znowu policjant i powtorzyl to samo.
Obaj pytali czy bede skladal sprawe prywatnie. Czy ktos moze mi powiedziec po co imm te informacje?
Dowiedzialem sie rownierz, od swiadkow z reszta (od 2ch, osobno) kto byl napastnikiem. Sa go w stanie jednoznacznie okreslic, powiedziec gdzie mieszka itd. (Ja nie bardzo, gdyz bylem zaatakowany od tylu, tchorze ...).
Chcialbym w zwiazku z tym sie dowiedziec czy ma sens zakladanie sprawy prywatnie jezeli z wniosku policji zostanie odrzucona?
Jakie sa koszta zalozenia takiej sprawy?
Gdzie sie udac aby taka sprawe zalozyc?
Dodam iz okazuje sie, iz sprawcami byli POLICJANCI w cywilu, co zapewne oznacza klopoty dla mnie. Ale uwazam ze takie osoby nie powinny pracowac w Policji, ktore sa bandytami, dlatego tez chcialbym sprwe doprowadzic do konca. Nie wiem tylko czy mnie na to stac...
Bardzo prosze o pomoc.
Dziekuje.
Witam.
chodzi o sprawe o pobicie. Przeczytalem chyba wiekszosc watkow na ten temat tutaj, i troszke brakuje mi konkretow.
Sprawa wyglada dosc jasno, wyszedlemd o toalety gdzie zaatakowalo mnie 2 mezczyzn.
Jest 2 swiadkow (drzwi od toalety sie otworzyly jak nimi szarpnelem).
Jest tez z 6 swiadkow jak sprawcy sie zmywaja zm iejsca zdarzenia. A byla nim stacja paliw wiec sa tez kamery.
Postepowalem zgodnie z przepisami, odrazu zadzwonilem na 112, po 25-30 minutach przyjechala Policja. Mnie i bezposrednich swiadkow zabrano na komisarjat. Tego amego dnia do szpitala po karte informacyjna (dla sadu ma taka sama wartosc jak obdukcja, tylko to drugie koszyuje 150zl, karta jest free). Ponizej jeszcze raz na komisariat spisac zeznania, zlozyc sprawe o pobicie.
Policjant odrazu mi powiedzial ze sprawa nie bedzie rozpatrywana, bo obrazenia nie sa 7 dniowe lub dluzsze. Bylo to 3 stycznia.
Dzisiaj dzwonil znowu policjant i powtorzyl to samo.
Obaj pytali czy bede skladal sprawe prywatnie. Czy ktos moze mi powiedziec po co imm te informacje?
Dowiedzialem sie rownierz, od swiadkow z reszta (od 2ch, osobno) kto byl napastnikiem. Sa go w stanie jednoznacznie okreslic, powiedziec gdzie mieszka itd. (Ja nie bardzo, gdyz bylem zaatakowany od tylu, tchorze ...).
Chcialbym w zwiazku z tym sie dowiedziec czy ma sens zakladanie sprawy prywatnie jezeli z wniosku policji zostanie odrzucona?
Jakie sa koszta zalozenia takiej sprawy?
Gdzie sie udac aby taka sprawe zalozyc?
Dodam iz okazuje sie, iz sprawcami byli POLICJANCI w cywilu, co zapewne oznacza klopoty dla mnie. Ale uwazam ze takie osoby nie powinny pracowac w Policji, ktore sa bandytami, dlatego tez chcialbym sprwe doprowadzic do konca. Nie wiem tylko czy mnie na to stac...
Bardzo prosze o pomoc.
Dziekuje.