Przypuszczam, że w Twojej telefonicznej rozmowie z Finanzamt-em zaszło jakieś nieporozumienie: Nadal możesz sprawę uregulować w ten sposób, że zapłacisz za zarejestrowany w Polsce samochód podatek drogowy (w rzeczywistości jest to tzw. Kraftfahrzeugsteuer, w skrócie: KFZ-Steuer, w tłumaczeniu: podatek od pojazdów samochodowych). Nadal podstawą faktyczną do powstania obowiązku podatkowego tego KFZ-Steuer jest tzw. "Standort" tego zarejestrowanego w innym państwie pojazdu, czyli regularne miejsce jego odstawiania (przechowywania, parkowania). Jeżeli posiadacz samochodu zarejstrowanego w Polsce samochodu zameldował się w Niemczech i tam ma swoje miejsce zamieszkania (nawet jeśli jest to jego drugie miejsce zamieszkania, ponieważ pierwsze ma nadal w Polsce), to urząd domniemywa, że "Standort" pojazdu znajduje się na terenie Niemiec i dlatego powstaje obowiązek zapłaty KFZ-Steuer. Nie tak dawno sąd finansowy w Hamburgu (Finanzgericht Hamburg) dokładnie wyjaśnił, kiedy samochód zarejestrowany w innym kraju Unii Europejskiej ma "Standort" w Niemczech. Chodziło zresztą w tej sprawie o młodego Polaka, który zamieszkał i zameldował się w Hamburgu i posiadał tam swoje przywiezione z Polski i w Polsce zarejestrowane auto. W swoim sporze i procesie z Finanzamt-em usiłował na wszelkie sposoby wykazać, że jego samochód nie ma "Standort"-u w Niemczech, lecz w Polsce, do której bardzo często jeździ. Niestety, sprawę przegrał.