PODEJRZANY O POBICIE

  • Autor wątku Autor wątku Riv
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Riv

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
9
Witam...
Przez przypadek tu tarfiłam wiec postanowiłam zostawić wiadomość.. może ktoś był w podobnej sytuacji albo zna odpowiedż na moje pytania i bedzie chetny zeby sie tym ze mna podzielic. Otoż sprawa wyglada nastepujaco.. moj brat jest zatrzymany i oskarzony o pobicie, a zeczelo sie w trakcie dyskoteki, niestety nie znam szczegolow tej sprawy.. jedyne to to, że kilkunastu chłopakow pobiło jednego i m.in. był tam tez moj brat.. Gdy zaczeli zatrzymywac osoby zwiazane z ta sprawą posypały się też różne nazwiska. Jest w areszcie od 3 tygodni.. najprawdopodobniej zawali rok szkoły.. rodzice wynajeli adwokata, który przez ten czas złożył w prokuraturze tylko jedno pismo do którego załączył opinie dyrektora szkoły, wychowawcy, prezesa itrenera klubu sportowego do którego przynależy.. Kompletnie nie wiem co robić.. zaczynam studia i zostawiam rodziców z tym problemem.. Nigdy nie był karany.. i serce mi pęka na myśl że ma tam siedzieć az do sprawy, która może odbyć się w przeciągu 3 miesiecy. Chłopak pobity jest caly i zdrowy bez żadnych obrażeń (nie wyglada bynajmniej jakby pobiło go 20 chlopakow). Czy ktoś wie co można zrobić w takiej sytuacji? w sumie nie napisałam całej prawdy.. przyznał sie ze udezyl go dwukrotnie.. wiec.. nie jest bez winy..
Pozdrawiam
 
Na tym etapie pozostaje jedynie zażalenie na aresztowanie(pewnie adwokat złożył), ewentualnie wniosek o zmianę środka zapobiegawczego.

Jakie były podstawy tymczasowego aresztowania?
 
jaki zarzut (z jakiego art. ma brat) -tylko 158 §1 KK ?

Skoro grupa kilkunastu chłopaków (załóżmy tylko 10) bije tylko jednego gościa - to zakładając że każdy z tych 10 chłopaków uderzył tylko 2x -to pokrzywdzony otrzymał ich już 20....

Inną sprawą jest ,że aby otrzymać zarzut udzialu w pobiciu wcale nie trzeba spowodować u pokrzywdzonego jakiś niesamowitych uszczerbków na zdrowiu...(wcale nie musi on mieć połamanych rąk,nóg czy żeber...-gdyby były takie skutki to zagrożenie karą zdecydowanie wzrasta - art. 158 §2 KK

Moim zdaniem najlepiej byłoby po przyznaniu i szczegółowych wyjaśnieniach (kto ,co jak i kiedy...) co jak mniemam już nastapiło wystąpić z wnioskiem o ukaranie w trybie art. 335 KPK i wnosić jednocześnie o zmianę środka zapobiegawczego np. na dozór...
 
nie zostało złożone zazalenie na areszt, ani podanie o zmiane srodka zapobiegawczego... Oczywiscie zgadzam sie z przedmowca.. ze to nie fair gdy kilkunastu chlopakow bije jednego.. ale co moge powiedziec.. to moj brat.. moi trodzice kompletnie sie na tym nie znaja.. ja jestem swiezo po maturze z wosu mam sporo ksiazek.. i jakos nie bardzo ufam temu adwokatowi.. to co mi pozostaje.. jak widac szukac wsparcia od ludzi w internecie.. Ten adwokat przez te cale 3 tygodnie nie spotkal sie nawet z nim... A swoja droga mozna zlozyc (teoretycznie mozna) zazalenie na areszt nawet jesli przyznal sie ze go udezyl... Bo napewno skorzystam z tej rady i powiem rodzicom zeby starali sie o zmiane srodka zapobiegawczego ech.... Dziekuje.
 
podstawy tymczasowego aresztowania.. padło nazwisko.. szukają winnych.. i kółko sie zamyka..
 
7 dni po otrzymaniu postanowienia podejrzany lub jego adwokat ma prawo na złożenie zażalenia. Wniosek o uchylenie sankcji można składać w każdym czasie. Najlepiej jak pójdziesz do adwokata i po prostu mu powiesz żeby napisał wniosek o zmianę środka zapobiegawczego. Moim zdaniem że skoro twój brat poszedł na samoukaranie to nie powinien być zastosowany areszt ale to wszystko zależy od sądu
 
1. Adwokata można zmienić.
2. Jak słusznie zauważyła Barbie, na zażalenie jest tyle, ile powiedziała Barbie.
3. Rodzice nie mogą złożyć wniosku o zmianę środka zapobiegawczego - może złozyć brat lub jego adwokat.
4. Podtstawy, które Pani podała, nie sa podstawami stosowania aresztowania. Podstawami są te z art. 258 kpk.
 
2) zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne.

wydaje mi sie ze to traktowane jest jako podstawa aresztowania...
 
Tak, to jest podstawa i w ewentualnym wniosku o zmiane nalezy to obalać.
 
czyli wszystko teraz zalezy od adwokata.. Czy adwokat zawsze ma prawo do wgladu do akt.. i czy zawsze otrzymuje zgode prokuratora??:>
 
yhmm.. no to troche cieżka sprawa... a czy argumentem.. dobrym argumentem na tymczasowe zwolnienie 9 do sprawy) badz tez dozor policyjny.. jest fakt.. opinia... dyrektora szkoly.. i sam fakt ze skoro jest jedynie podejrzanym... to przysluguje mu prawo do dalszej nauki.. tym bardziej ze wczesniej udzielal sie takze spolecznie??:>
 
Wg mnie przy obawie matactwa nie ma to znaczenia, a własciwie w ogóle nie ma.
Nie jest jedynie podejrzanym...w postępowaniu przygotowawczym nie można być w gorszej sytuacji niż być "tymczasowo aresztowanym podejrzanym".
Wiadomo z czego wynikac ma ta obawa matactwa?
 
obawa matactwa wynika z faktu iz bylo ich tam wiecej.. a on przyznaje sie tylko do tego ze udezyl go dwa razy.. ale prawdopodobnie zostal tez do tego sprowokowany... a ponadto w gre wchodzi takze kradziez telefonu... poniewaz podczas tej calej akcji zginal poszkonowanemu tel.. wiec obawiam sie ze moga mu to dopisac do akt.. a jestem w 100% przekonana ze tego nie zrobil.. z roznych powodow.. nikt nie uwiezy na słowo.. ale takie rzeczy sie po prostu wie..
 
Obawa matactwa to nic innego jak obawa przed tym że brat może nakłaniać do składania fałszywych zeznań. Na razie nie pozostaje nic innego jak pisać wnioski o zmianę środka zapobiegawczego i wyznaczenie kaucji. Jeśli adwokat nic nie robi to tak jak Atmosphere napisał można go zmienić.
 
[cytat="Riv"]obawa matactwa wynika z faktu iz bylo ich tam wiecej.. a on przyznaje sie tylko do tego ze udezyl go dwa razy.. ale prawdopodobnie zostal tez do tego sprowokowany... a ponadto w gre wchodzi takze kradziez [/cytat]

czyli to rozbój a nie pobicie i kradzież.
Niezależnie od obawy matactwa areszt stosowany jest też na podstawie art. 258 § 2 k.p.k. czyli ze względu na zagrożenie surową karą - za rozbój od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
 
hmm.. przypuszczam ze nikt na poczatku nie myslal o tym zeby ukrasc mu telefon.. ale stalo sie.. i na pewno nie byl to moj brat.. i wydaje mi sie ze pozew zostal zlozony tlyko dlatego ze ukradziono telefon gdyby to sie nie ztalo nie bylo by sprawy o zadne pobicie.. tak uwazam.. no ale to jest akurat nieistotne.. wiec wychodzi na to ze nic nie mozna zrobic.. ze wszystko to jego wina.. no i niezle sie wpakowal... zawali rok szkoly.. rodzice juz wychodza z siebie.. tak wiem zawsze tak sie dzieje nic nowego tylko jak cos nie dotyka nas osobiscie łatwiej jest o tym mowić...
 
Powrót
Góra