R
Riv
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 9
Witam...
Przez przypadek tu tarfiłam wiec postanowiłam zostawić wiadomość.. może ktoś był w podobnej sytuacji albo zna odpowiedż na moje pytania i bedzie chetny zeby sie tym ze mna podzielic. Otoż sprawa wyglada nastepujaco.. moj brat jest zatrzymany i oskarzony o pobicie, a zeczelo sie w trakcie dyskoteki, niestety nie znam szczegolow tej sprawy.. jedyne to to, że kilkunastu chłopakow pobiło jednego i m.in. był tam tez moj brat.. Gdy zaczeli zatrzymywac osoby zwiazane z ta sprawą posypały się też różne nazwiska. Jest w areszcie od 3 tygodni.. najprawdopodobniej zawali rok szkoły.. rodzice wynajeli adwokata, który przez ten czas złożył w prokuraturze tylko jedno pismo do którego załączył opinie dyrektora szkoły, wychowawcy, prezesa itrenera klubu sportowego do którego przynależy.. Kompletnie nie wiem co robić.. zaczynam studia i zostawiam rodziców z tym problemem.. Nigdy nie był karany.. i serce mi pęka na myśl że ma tam siedzieć az do sprawy, która może odbyć się w przeciągu 3 miesiecy. Chłopak pobity jest caly i zdrowy bez żadnych obrażeń (nie wyglada bynajmniej jakby pobiło go 20 chlopakow). Czy ktoś wie co można zrobić w takiej sytuacji? w sumie nie napisałam całej prawdy.. przyznał sie ze udezyl go dwukrotnie.. wiec.. nie jest bez winy..
Pozdrawiam
Przez przypadek tu tarfiłam wiec postanowiłam zostawić wiadomość.. może ktoś był w podobnej sytuacji albo zna odpowiedż na moje pytania i bedzie chetny zeby sie tym ze mna podzielic. Otoż sprawa wyglada nastepujaco.. moj brat jest zatrzymany i oskarzony o pobicie, a zeczelo sie w trakcie dyskoteki, niestety nie znam szczegolow tej sprawy.. jedyne to to, że kilkunastu chłopakow pobiło jednego i m.in. był tam tez moj brat.. Gdy zaczeli zatrzymywac osoby zwiazane z ta sprawą posypały się też różne nazwiska. Jest w areszcie od 3 tygodni.. najprawdopodobniej zawali rok szkoły.. rodzice wynajeli adwokata, który przez ten czas złożył w prokuraturze tylko jedno pismo do którego załączył opinie dyrektora szkoły, wychowawcy, prezesa itrenera klubu sportowego do którego przynależy.. Kompletnie nie wiem co robić.. zaczynam studia i zostawiam rodziców z tym problemem.. Nigdy nie był karany.. i serce mi pęka na myśl że ma tam siedzieć az do sprawy, która może odbyć się w przeciągu 3 miesiecy. Chłopak pobity jest caly i zdrowy bez żadnych obrażeń (nie wyglada bynajmniej jakby pobiło go 20 chlopakow). Czy ktoś wie co można zrobić w takiej sytuacji? w sumie nie napisałam całej prawdy.. przyznał sie ze udezyl go dwukrotnie.. wiec.. nie jest bez winy..
Pozdrawiam