S
sinful
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 3
Sprawa ma się tak: w pociągu została zatrzymana moja legitymacja szkolna z podejrzeniem sfałszowania daty prolongaty. Podstawą do tego było to, że legitka była podbita na 2007, a później 2009 rok.
Teraz legitymacja jest już w prokuraturze - ja oczywiście jestem uczniem swojej szkoły i mam prawo do korzystania z ulgi ustawowej, więc wydawałoby się, że sprawy nie ma. Jednak legitymacja była sfatygowana i wytarta w kilku miejscach - faktycznie mogła wyglądać na sfałszowaną.
Wysłałem pismo do PKP z wyjaśnieniem i zaświadczeniem, że jestem uczniem szkoły.
Co grozi mi, gdy prokuratura uzna, że legitymacja jest przerobiona - mimo tego, że jestem uczniem szkoły?(271 art kk. sugeruje przecież, że nie ważny jest stan faktyczny, tylko czyn - ale jak jest w praktyce).
Nigdy nie byłem karany, nie popełniłem też żadnego wykroczenia.
W chwili czynu miałem już skończone 18 lat.
Eh, że za młodu takim czymś można sobie narobić bigosu w papierach... paranoja.
Pomocy
Teraz legitymacja jest już w prokuraturze - ja oczywiście jestem uczniem swojej szkoły i mam prawo do korzystania z ulgi ustawowej, więc wydawałoby się, że sprawy nie ma. Jednak legitymacja była sfatygowana i wytarta w kilku miejscach - faktycznie mogła wyglądać na sfałszowaną.
Wysłałem pismo do PKP z wyjaśnieniem i zaświadczeniem, że jestem uczniem szkoły.
Co grozi mi, gdy prokuratura uzna, że legitymacja jest przerobiona - mimo tego, że jestem uczniem szkoły?(271 art kk. sugeruje przecież, że nie ważny jest stan faktyczny, tylko czyn - ale jak jest w praktyce).
Nigdy nie byłem karany, nie popełniłem też żadnego wykroczenia.
W chwili czynu miałem już skończone 18 lat.
Eh, że za młodu takim czymś można sobie narobić bigosu w papierach... paranoja.
Pomocy