Podniesienie zarzutu przedawnienia w sadzie

  • Autor wątku Autor wątku toren
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
loco1 napisał:
Dotyczy to roszczenia, które na skutek upływu terminu przedawnienia przeszło w zobowiązanie naturalne. Nie ma możliwości jego egzekucji za pomocą przymusu państwowego (bo pozwany dłużnik podniesie zarzut przedawnienia), ale dług istnieje i można domagać się spłaty. Można także wpisać do KRD (w obecnym stanie prawnym). Wówczas umorzenie wnosi przychód po stronie dłużnika, zaś wierzyciel z chwilą umorzenia zrzeka się roszczenia.

Oddalenie powództwa sprawia, że roszczenie jest/było bezzasadne. Nie istnieje i nie można domagać się dobrowolnej spłaty, nie można wpisać do KRD a jeśli uprzednio wpisano - należy wykreślić gdyż zaniedbanie tego kosztuje do 30 tys zł. Nie można umorzyć czegoś, czego nie ma. Przyczyna oddalenia powództwa jest kompletnie nieistotna.

Inaczej doszlibyśmy do absurdu w skrajnym przypadku - minister finansów tworzy "firmy" które twierdzą że mają wierzytelność, pozywają człowieka, przegrywają ale człowiek ma zapłacić podatek od kwoty której nie przegrał... Przy wps 1 mln zł stawka adwokacka 14.400 zł dla pozwanego ale za to pozwany wyskakuje ze 180 tys zł podatku "od umorzenia"...
 
Ostatnia edycja:
amelia2013 napisał:
Nie ma możliwości jego egzekucji za pomocą przymusu państwowego (bo pozwany dłużnik podniesie zarzut przedawnienia)
A niby skąd wiesz, że podniesie?

Twoja interpretacja jest sprzeczna z tym, co cytowałem.
 
loco1 napisał:
A niby skąd wiesz, że podniesie?

Twoja interpretacja jest sprzeczna z tym, co cytowałem.
Jeśli nie podniesie to można prowadzić egzekucję - więc nie ma czego, a raczej po co umarzać. No chyba ze wierzyciel nagle będzie miał taki kaprys i umorzy. I podatek wówczas będzie się należał.

Mój post #61 brzmi w oparciu o wyjaśnienia inspektora UKS.
a) nie było oddalenia powództwa czy też cofnięcia pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia: dług istnieje, umorzenie wiąże się z obowiązkiem podatkowym
b) było oddalenie powództwa bądź cofnięcie ze zrzeczeniem się, ew. na podst. art. 189 k.p.c. zapadło orzeczenie o nieistnieniu stosunku prawnego: długu nie ma, więc i nie ma czego umarzać

Z tym że nie jest to oczywiście w tym momencie wiążąca interpretacja US

A logikę powyższego już objaśniałam. Inaczej mielibyśmy do czynienia z ukrytym "podatkiem od oddalenia powództwa"
 
Ostatnia edycja:
Nie podzielam Twojej opinii.
Ale to oczywiście nie przesądza o tym, jaka będzie wiążąca interpretacja przez US.
 
Zatem po oddaleniu powództwa wystawiamy pozwanemu PIT 8C, w ramach zemsty za porażkę w sądzie? Czy może wprowadzono podatek od oddalenia powództwa? :)
 
Jakiej zemsty?
Kluczowa jest odpowiedź na pytanie: czy w takiej sytuacji kredytobiorca osiąga realne przysporzenie majątkowe? Moim zdaniem osiąga.
 
OK, to ja cię pozwę o 1 mln zł, powództwo rzecz jasna zostanie oddalone. Dostaniesz jednak ode mnie PIT 8C - i powodzenia z ok. 300 tys. zł do zapłaty. Bo przecież nie musisz tej bańki płacić, więc osiągnąłeś "realne przysporzenie majątkowe" :)
 
Zwróćcie uwagę że ta błyskotka z MF już z samego faktu przedawnienia wywodzi konieczność opłacenia podatku. A to jest bzdura totalna...Jestem się w stanie zgodzić że to przysporzenie może nastąpić w momencie umorzenia, ale w przypadku oddalenia powództwa - absolutnie nie. Poza tym pozostaje jeszcze kwestia wysokości takiego zobowiązania...Ponadto w takim przypadku co z CIT dla KRUKA? Umorzony dług wrzucają w koszty. Prawda? Czyli w sumie jest to prezent dla KRUKA a nie interes Skarbu Państwa.
 
Tak... to trzeba koniecznie w ramki oprawić...
Skutki finansowe przedawnienia zobowiązania z tytułu kredytu dla kredytobiorcy oraz kredytodawcy są zatem takie same jak przy jego umorzeniu. Kredytobiorca kosztem kredytodawcy osiąga realne przysporzenie majątkowe
 
loco1 napisał:
Zastanów się, co wypisujesz...
Podaję ci kontrprzykład na twój trop...
digiton napisał:
Zwróćcie uwagę że ta błyskotka z MF już z samego faktu przedawnienia wywodzi konieczność opłacenia podatku
Chodzi o fakt umorzenia na skutek przedawnienia, ale także z uwagi na każdy inny powód, w skrócie: kaprys wierzyciela itp. Umorzenie w sprawie gdzie nie istnieje orzeczenie sądowe.

Post #63

digiton napisał:
Ponadto w takim przypadku co z CIT dla KRUKA?
Nie dla Kruka, a Prokury jak już. Chyba że to baaardzo stary dług.

Odnośnie CIT to Prokura odliczy sobie koszt zakupu. Kwota umorzonego "długu" to pomniejsza aktywa funduszu. Inaczej być nie może, gdyż w przeciwnym wypadku mielibyśmy perpetuum mobile pączkujących kosztów.

digiton napisał:
Czyli w sumie jest to prezent dla KRUKA a nie interes Skarbu Państwa.
Żaden prezent dla Kruka, ani Prokury. Jak już, to poszukiwanie sponsora na wcześniejszy "prezent" dla banku
 
amelia2013 napisał:
Podaję ci kontrprzykład na twój trop
To nie kontrprzykład, tylko głupoty.
Poczytaj, kto może wystawić PIT-8C i jakie są tego konsekwencje. A potem przemysl ponownie poniższe:
amelia2013 napisał:
o ja cię pozwę o 1 mln zł, powództwo rzecz jasna zostanie oddalone. Dostaniesz jednak ode mnie PIT 8C - i powodzenia z ok. 300 tys. zł do zapłaty
 
No tak, tutaj nie ma sprzedaży przed tym...więc tego umorzenia w koszty nie wpakują...
Co do głupot...
Zgodzicie się chyba obydwoje że głupotą jest ten fragment który zacytowałem... Jakie zdarzenie gospodarcze wynika z samego przedawnienia? Podobnie można opodatkować każdy potencjalny dochód. Typu: "z samego faktu że sprzedawca ma lokal w atrakcyjnej lokalizacji wynika że może uzyskiwać dochody dwa razy wyższe niż deklarowane..."
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra