M
marika24
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie
mam nadzieje że ktoś mi doradzi, ponieważ jestem w rozpaczliwej sytuacji
Może opiszę moją sprawę
Od 3 lat mam nowego sąsiada. Na początku wszystko pięknie ładnie niestety do czasu.
Pojawiły się między nami niesnaski, jestem skłócona od jakiegoś roku z sąsiadką i sąsiadem.
Nic w tym złego gdyby nie fakt że 4 miesiące temu dostałam wezwanie najpierw do prokuratury później do sadu. Mój sąsiad oskarżył mnie o porysowanie mu auta, osobą zeznającą że niby mnie widziała była jego mama (która razem z nim mieszka).
Auto miałam mu porysować najpierw w czasie trwania telekspresu, poźniej niby jak była panorama,a na końcu jak leciały wydarzenia. Mama mojego sąsiada bardzo plątała się w tych zeznaniach. Pomimo to zostałam "skazana" i nakazano mi zapłacić sąsiadowi odszkodowanie i za naprawę auta. Oczywiście od wyroku sądu się odwołałam. Niestety w tej chwili jestem przerażona ponieważ sąsiad oskarża mnie o podpalenie auta, (którego naprawdę wierzcie mi nie dotknęłabym palcem) ja twierdze że mój sąsiad podpalił oraz porysował sobie samochód sam, czy zatem mogę oskarżyć go o pomówienie? Co zrobić aby przedstawić że nie miałam z tym nic wspólnego, tym razem mam świadka moja przyszła synowa była u mnie i w raz z moim synem i nią pisaliśmy wniosek o dofinansowanie firmy.
Na marginesie sąsiad wyprowadził się z poprzedniego miejsca zamieszkania ponieważ był skłócony z wszystkimi sąsiadami.
Co robić?
Bardzo proszę o radę bo się trochę boje
mam nadzieje że ktoś mi doradzi, ponieważ jestem w rozpaczliwej sytuacji
Może opiszę moją sprawę
Od 3 lat mam nowego sąsiada. Na początku wszystko pięknie ładnie niestety do czasu.
Pojawiły się między nami niesnaski, jestem skłócona od jakiegoś roku z sąsiadką i sąsiadem.
Nic w tym złego gdyby nie fakt że 4 miesiące temu dostałam wezwanie najpierw do prokuratury później do sadu. Mój sąsiad oskarżył mnie o porysowanie mu auta, osobą zeznającą że niby mnie widziała była jego mama (która razem z nim mieszka).
Auto miałam mu porysować najpierw w czasie trwania telekspresu, poźniej niby jak była panorama,a na końcu jak leciały wydarzenia. Mama mojego sąsiada bardzo plątała się w tych zeznaniach. Pomimo to zostałam "skazana" i nakazano mi zapłacić sąsiadowi odszkodowanie i za naprawę auta. Oczywiście od wyroku sądu się odwołałam. Niestety w tej chwili jestem przerażona ponieważ sąsiad oskarża mnie o podpalenie auta, (którego naprawdę wierzcie mi nie dotknęłabym palcem) ja twierdze że mój sąsiad podpalił oraz porysował sobie samochód sam, czy zatem mogę oskarżyć go o pomówienie? Co zrobić aby przedstawić że nie miałam z tym nic wspólnego, tym razem mam świadka moja przyszła synowa była u mnie i w raz z moim synem i nią pisaliśmy wniosek o dofinansowanie firmy.
Na marginesie sąsiad wyprowadził się z poprzedniego miejsca zamieszkania ponieważ był skłócony z wszystkimi sąsiadami.
Co robić?
Bardzo proszę o radę bo się trochę boje