Polbank - Kruk - ugoda?

  • Autor wątku Autor wątku ksenofaryna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dzwoniła trzeci raz...powiedziała, że jak nie pójdę na ugodę, to wpadnie mi komornik.
Ciekawi mnie ile jeszcze razy zadzwoni...
 
Szkoda że nie Olgierd Zawada z partnerem... Oni mają naprawdę tupet
 
ksenofaryna napisał:
Dzwoniła trzeci raz...powiedziała, że jak nie pójdę na ugodę, to wpadnie mi komornik.

a komornik po co, na kawę i pączki.
 
ksenofaryna napisał:
Dzwoniła trzeci raz...powiedziała, że jak nie pójdę na ugodę, to wpadnie mi komornik.
Należało odpowiedzieć, że: proszę pani komornik to często do mnie wpada. Kuzyn jest komornikiem i zagląda na kawę. Jeszcze ma pani jakieś głupie pytania i jeszcze głupsze informacje do przekazania? :)
ksenofaryna napisał:
to wtedy ona stwierdziła, że to ja muszę wystąpić do sądu o przedawnienie długu,
Racja. To ty musisz podnieść zarzut przedawnienia, co należy uczynić na rozprawie.
ksenofaryna napisał:
a poza tym podobno mój dług przedawnia się po 10 latach - stwierdziła, że umowa bankowa gdzie kwota do zapłaty na dziś wynosi około 26000 przedawnia się po 10 latach.

Powiedziała, że mogę owszem czekać na ich rucha ale ona nie radzi, bo to kupa pieniędzy idzie na koszty sądowe..
Zapytaj kolejnym razem czy masz jej zapłacić 15 zł za bilet wstępu na kabaret :)
ksenofaryna napisał:
Jeszcze mnie sucz straszyła ichniejszą Kancelarią Prawną....
Jeszcze żeby tam jacyś choćby średniej klasy prawnicy byli...
 
Macie może wiedzę jak szybko ta sprawa się potoczy?
Sprawdzałam w e-sądzie czy tam coś widnieje na mój temat ale czyściutko jak łza.

PS. Kobita wydzwaniała cały dzień ale w pracy nie zawsze mam jak odbierać, a z resztą nie będę publicznie się z babą kłócić.
Z dobrego serca mi tylko poradziła pójść na ugodę, bo 14 lat w bankach pracowała i ona się zna...
 
Chyba na otwieraniu i zamykaniu okienka
 
ksenofaryna napisał:
Macie może wiedzę jak szybko ta sprawa się potoczy?
Sprawdzałam w e-sądzie czy tam coś widnieje na mój temat ale czyściutko jak łza.

PS. Kobita wydzwaniała cały dzień ale w pracy nie zawsze mam jak odbierać, a z resztą nie będę publicznie się z babą kłócić.
Z dobrego serca mi tylko poradziła pójść na ugodę, bo 14 lat w bankach pracowała i ona się zna...

Przestań odbierać, blokuj numery, nie rozmawiaj, nie sprawdzaj e-sądu co chwilę. Wyluzuj.
I nie pisz o każdym telefonie od nich tutaj.
 
Z dobrego serca mi tylko poradziła pójść na ugodę, bo 14 lat w bankach pracowała i ona się zna...
Spoko... Ale nowe orzeczenia wyszły w tym roku... I to właśnie na ich podstawie możesz ją olać. Czekaj spokojnie na pozew.
 
ksenofaryna napisał:
Z dobrego serca mi tylko poradziła pójść na ugodę, bo 14 lat w bankach pracowała i ona się zna...
Nie bardzo rozumiem to jej dobre serce - prowizji za ugody w Kruku już nie mają od stycznia br. Chyba że żadnej ugody nie wyrobiła w miesiącu, to ciśnie żeby jej praca głupio nie wyglądała :)
Jak kolejnym razem wrzuci iż tyle lat w bankach pracowała, to odpowiedz że jednak pracowała fatalnie, skoro była zmuszona odejść z banku i roboty w Kruku szukać... :D
Syphar napisał:
Spoko... Ale nowe orzeczenia wyszły w tym roku... I to właśnie na ich podstawie możesz ją olać. Czekaj spokojnie na pozew.
Nawet nie trzeba ostatniego orzeczenia do tej sprawy
 
Witajcie,
Dostałam dziś pocztą informację, że wierzyciel PROKURA NS FIZ wyraził zgodę na spłatę zadłużenia w ratach. Z rozmowy z wami wiem, że mam jej nie podpisywać.
Przysłali również formularz "Oświadczenie o odstąpieniu od ugody" i chcą abym wypełniła i odesłała.
Robić to czy nadal konsekwentnie nie odpowiadać na zaczepki?

Numerów telefonów mam już z 10 na czarnej liście w telefonie ale co rusz dzwonią z nowego, a smsów nie zliczę :(
 
ksenofaryna napisał:
Dostałam dziś pocztą informację, że wierzyciel PROKURA NS FIZ wyraził zgodę na spłatę zadłużenia w ratach.
jacy łaskawi,
ksenofaryna napisał:
Z rozmowy z wami wiem, że mam jej nie podpisywać.
jak najbardziej,
ksenofaryna napisał:
Przysłali również formularz "Oświadczenie o odstąpieniu od ugody" i chcą abym wypełniła i odesłała.
nic tylko dziękować,
ksenofaryna napisał:
Robić to czy nadal konsekwentnie nie odpowiadać na zaczepki?
nie odpowiadać,
ksenofaryna napisał:
Numery telefonów mam już z 10 na czarnej liście w telefonie ale co rusz dzwonią z nowego, a smsów nie zliczę
ignoruj,
 
Dzięki za taki express..
Czekam więc dalej na ich posunięcia.
 
I odpowiedzieć sobie samemu na jedno pytanie - czy gdyby rzeczywiście byli pewni swego, to nie poszliby do sądu o to walczyć, tylko zmieniali numer 10 razy? Oczywiście że nie, pozew miałabyś od ręki... Ale nie idą, bo sami wiedzą, że lipny ten dług...
 
Napisał/a ksenofaryna
Przysłali również formularz "Oświadczenie o odstąpieniu od ugody" i chcą abym wypełniła i odesłała.
Nie można odstąpić od umowy której nigdy nie było (ugoda jest umową). Gdybyś to podpisała, to potwierdzało by że jakaś ugoda istniała.
 
amadis napisał:
Nie można odstąpić od umowy której nigdy nie było (ugoda jest umową). Gdybyś to podpisała, to potwierdzało by że jakaś ugoda istniała.

Otóż to! Wczoraj przejrzałam dokładniej te dokumenty i zauważyłam, że na tym odstąpieniu w którymś punkcie jest prośba o wpisanie daty zawarcia ugody.
No głupota.

Przesłali również w załączeniu do ugody formularz informacyjny i harmonogram spłat. I nadal jakiegokolwiek potwierdzenia, że rzeczywiście mam u nich jakiś dług. Takie dokumenty to ja w wordzie mogę sama skonstruować.
 
Witajcie,

Przed sekundą zadzwoniła do mnie miła Pani z Kruka z informacją, że przekazano wierzycielowi (PROKURA) moje stanowisko w sprawie czyli zarzut przedawnienia roszczenia.
Wierzyciel się ze mną zgodził (!) i Pani poinformowała, że na początku przyszłego roku przyślą mi PIT-8C ponieważ ten przedawniony dług będę musiała rozliczyć jako przychód.

Teraz pytanie - co teraz? Czy jak dostanę ten PIT-8C, rozliczę się ze skarbówką, to mogę już spać spokojnie? Czy to zamyka sprawę i nie muszę się już obawiać, że za rok wpłynie pozew do e-sądu?
 
Teoretycznie powinnaś spać spokojnie. Ale... oni są nieobliczalni. Z tym "przychodem" niestety to jest lepszy numer. No bo jaki to przychód jak najpierw pompują stary dług. Rośnie to jak na drożdżach, a potem łaskawie umarzają. Ale na to już rady nie ma...
 
Ok. Dzięki za szybką odpowiedź. Ustawiłam w E-sądzie powiadomienia na maila i w razie czego zareaguję.
 
Jeśli umorzą dług, to jest to przychód. Przedawniony, a istniejący, przychodem nie jest. Widocznie chcą umorzyć.
 
Formalnie jest przychodem. Tak. Ja mówię o sytuacji kiedy dług wynosił na przykład 2000 zł a FW poprzez swoje dopisywanie kosztów robi z tego 6000. A nie jest to takie rzadkie...
 
Powrót
Góra