Polbank - Kruk - ugoda?

  • Autor wątku Autor wątku ksenofaryna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a czy można umorzyć dług bez zgody dłużnika? załóżmy że dłużnik podnosi zarzut przedawnienia i nie zamierza płacić ale chciałby aby mu tego długu nie umorzono. Dłużnik życzy sobie żeby dług istniał i do końca świata nie był egzekwowalny. Czy wierzyciel może "na złość" dłużnikowi i "wbrew jego woli" umorzyć dług?
 
Syphar napisał:
Jeśli umorzą dług, to jest to przychód. Przedawniony, a istniejący, przychodem nie jest. Widocznie chcą umorzyć.

Czy mogę się spodziewać jakiegoś pisma na potwierdzenie umorzenia tego długu?
Kobieta z Kruka mi powiedziała, że z dniem dzisiejszym zaprzestają kontaktu telefonicznego ze swojej strony, a wierzyciel będzie się kontaktował ze mną drogą listowną.
Potwierdziłam tylko Pani adres do korespondencji i adres właściwego US
 
Jeśli dług zostanie umorzony, to z pewnością.
 
W takim razie chciałabym Wam wszystkim serdecznie podziękować za pomoc w tej sprawie.
Dzięki Wam obroniłam ponad 30 tys.
Jestem Wam ogromnie wdzięczna.

Pozdrawiam,
Monika
 
A co jeśli była cesja między bankiem a krukiem. Z papierów jakie posiadają wynikałoby ze nie posiadają legitymacji czynnej.

Czy w takim wypadku mają prawo cokolwiek umarzać skoro Sąd odrzuciłby ich pozew na skutek braku legitymacji czynnej ?
 
ksenofaryna napisał:
Dzięki Wam obroniłam ponad 30 tys.
Po co dyskutowałaś o przedawnieniu? Teraz będziesz się użerać ze skarbówką o 6 tys zł...
 
marian.pazdzioch napisał:
Po co dyskutowałaś o przedawnieniu? Teraz będziesz się użerać ze skarbówką o 6 tys zł...

Co masz na myśli mówiąc "użerać"?
 
Pożyjesz, zobaczysz :)
W skrócie: albo zapłacisz 18% od "umorzonego długu", albo wykażesz na skutek powództwa z art. 189 k.p.c. że roszczenie jest bezzasadne.
Z tym że nie chodzi o zarzut przedawnienia. O ile bowiem powództwo oddalone na skutek przedawnienia "kasuje" sprawę, to tutaj powołanie się na to będzie nieskutczne. Pozostanie ci wykazać jedno z poniższych że :
- roszczenie nie istnieje
- Prokura nie kupiła wierzytelności mającej przysługiwać od ciebie

Po prostu zrozumieli że nic od ciebie nie wyciągna, więc zrobią ci na złość z tym PIT8C. Dlatego też ja zawsze uczulam na to, by cokolwiek o przedawnieniu po raz pierwszy napomknąć dopiero w piśmie po otwarciu rozprawy - kiedy już niemożliwe jest cofnięcie pozwu bez zrzeczenia sie roszczenia.

Niestety jesteś sztandarowym przykładem błednego myślenia: wypalę im przedawnieniem to się odczepią. Tak, może się odczepią ale problemów i tak narobią.
Prościej, sprawnie, bezboleśnie: cicho sza, pozew, sprzeciw bez zarzutu przedawnienia, otwarcie rozprawy, pismo procesowe z zarzutem przedawnienia. I voila! :)
 
Ostatnia edycja:
marian.pazdzioch napisał:
Niestety jesteś sztandarowym przykładem błednego myślenia: wypalę im przedawnieniem to się odczepią. Tak, może się odczepią ale problemów i tak narobią.
Prościej, sprawnie, bezboleśnie: cicho sza, pozew, sprzeciw bez zarzutu przedawnienia, otwarcie rozprawy, pismo procesowe z zarzutem przedawnienia. I voila!

cała prawda,

po prostu strzeliłaś sobie z armaty do muchy ksenofaryna
 
Moi drodzy,
Owszem mówiliście, że mam nie odbierać i nie rozmawiać.
Tylko, że ja muszę odbierać telefon, który jest jednocześnie numerem służbowym.
Jakbym wiedziała dlaczego mam z nimi nie rozmawiać, to bym była bardziej asertywna.
Mleko się rozlało i je posprzątam.
Główna należność na dzień dzisiejszy to ok 21000 ( 30000 to z ich obliczeniami w momencie podpisania ugody i wpłat do 2021r ) i taki przychód zapewne będzie na druku PIT.
Zapłacę od tego podatek...
Jak to wygląda w momencie kiedy jako samotny rodzic rozliczam się z dziećmi i zazwyczaj co roku mam zwrot za dwoje dzieci? Czy to oznacza, że nie otrzymam w przyszłym roku zwrotu i będę musiała dopłacić podatek? Czy Otrzymam zwrot i będę musiała opłacić podatek.
 
ksenofaryna napisał:
Moi drodzy,
Owszem mówiliście, że mam nie odbierać i nie rozmawiać.
Tylko, że ja muszę odbierać telefon, który jest jednocześnie numerem służbowym.
Jakbym wiedziała dlaczego mam z nimi nie rozmawiać, to bym była bardziej asertywna.
Mówiono ci by nie rozmawiać? To nie trzeba było rozmawiać w ogóle. Nie rozumiesz co ci napisano? Słyszysz że Kruk to mówisz że coś strasznie trzeszczy, nic nie słyszysz i się rozłączasz.
Powód nierozmawiania jest już nieistotny - nikt ci nie pisał by nie rozmawiać z jednego powodu, ale rozmawiać już z innego... Było - nie rozmawiać.
ksenofaryna napisał:
Główna należność na dzień dzisiejszy to ok 21000 ( 30000 to z ich obliczeniami w momencie podpisania ugody i wpłat do 2021r ) i taki przychód zapewne będzie na druku PIT.
Zapłacę od tego podatek...
Spodziewaj się raczej tej wyższej kwoty. Zatem przygotuj się na zapłatę ok. 5,5 tys zł.
Trudno mi coś rozsądnego doradzić w kwestii art. 189 k.p.c. ponieważ nigdy jeszcze nie widziałem cesji Polbank-Kruk
 
Dałam ciała...
Niemniej jednak i tak Wam dziękuję za pomoc
 
Znam osobę, której też tak "umorzono" na złość. Mało tego, kwotę rzekomego długu napompowano trzykrotnie i wystawiono PIT8C (nawiasem mówiąc te wszystkie bilanse firm windykacyjnych i funduszy sekurytyzacyjnych to zwykła licytacja pustymi kwotami - my mamy "tyle wierzytelności". O, a to my dodajemy jedynkę z przodu i już mamy "tyle" :) )
Nie uwzględniła tego w zeznaniu, US wyłapał i wezwał. Poszła, wyjaśniła, na szczęście trafiła na osobę kompetentną i przyjaźnie nastawioną do ludzi, która na dzień dobry nie wystawiła mandatu lecz ze zrozumieniem wysłuchała. Warunkiem rozwiązania sprawy było właśnie stwierdzenie nieistnienia stosunku prawnego bądź zapłata podatku wraz z odsetkami.
 
marian.pazdzioch napisał:
Warunkiem rozwiązania sprawy było właśnie stwierdzenie nieistnienia stosunku prawnego


Hmm, to w tym przypadku nie można tak zrobić? Jak się dostanie PIT8C, to przy składaniu swojego rocznego pitu nie uwzględnić tego i podpiąć wyjaśnienia dla US?
US sobie pewnie wtedy sprawdzi wszystko FW, czyli czy jest prawidłowa cesja długu, czy dług w ogolę istniał i w jakiej wysokości itd.
 
rafmik napisał:
US sobie pewnie wtedy sprawdzi
Kolega w poście 55 opisał jak to wygląda. Nerwówka. US niewiele tu może sprawdzić, co najwyżej może zawiesić postępowanie na czas rozstrzygnięcia przez sąd. Ale warto próbować.
 
rafmik napisał:
US sobie pewnie wtedy sprawdzi wszystko FW, czyli czy jest prawidłowa cesja długu, czy dług w ogolę istniał i w jakiej wysokości itd.
US nic nie będzie sprawdzał - podatnik ma przynieść wyrok sądu o odpowiedniej treści albo zapłacić.
Ryzyko jest takie, że można trafić na nadgorliwca, który na dzień dobry wypisze mandat
 
Witajcie,

Odświeżam temat, bo nie dostałam PITa 8c...Co teraz zrobić? Mam już wszystkie pozostałe dokumenty do rozliczenia rocznego w US. Czy powinnam jeszcze poczekać, czy rozliczać się bez PITa 8C?
 
Rozlicz się bez, bo zapewne tylko straszyli. Jak dostaniesz to złożysz korektę.
 
Powrót
Góra