X
XYZaaa
Prosze o nie osadzanie mnie za to co zrobiłam tylko o radę co powinnam zrobic.
Z jakieś 3 miesiące temu pod wpływem alkocholu wzięłam narkotyki (nie wiem co to było podobno amfetamina ) odwaliło mi strasznie. Zadzwoniłam i poinformowałam o fałszywej bombie (ze zrobiłam i podłożyłam) po jakim czasie przyjechali kryminalni, na miejscu znaleźli u mnie narkotyki, zabrali na komisariat. (Pamietam to jak przez mgle ) Twierdzili ze dźgnęłam kogoś nożem i ze wsadza mnie na 25 albo 15 lat. Chcieli zawieść mnie do aresztu ale posadzili mnie przed prokuratorem przed komputerem. Pamietam jeszcze ze podczas przesłuchania siła otworzyli mi buzie i podali coś. Zapytałam co to . Jeden odpowiedział : serum prawdy. Po paru sekundach odpłynęłam, nie wiem co sie ze mną działo, byłam okropnie naćpana, zaczęłam im opowiadać jakieś bzdury i mowic co zrobiłam. Dali mi do podpisania jakieś papiery które w takim stanie podpisałam bez czytania, nie umiałam czytać, nie pamietam żadnych twarzy. Po tym wyprowadzili mnie do domu, dostałam areszt domowy, prokurator powiedział ze bilet przyjdzie pocztą -bo przyznałam sie dobrowolnie na chyba 3 lub 6 lat pozbawienia wolności. Chciałam adwokata ale zostałam naćpana. Pojechali ze mną do domu, patrzyli w szafki, i juz więcej nic nie pamietam, prawdopodobnie straciłam przytomność bo obudziłam sie w lozku ok 5 rano. Nic nie pamiętałam, zaczęło mi sie przypominać po 1 dniu od zdarzenia. Po tej sytuacji przez dwa tygodnie dochodziłam do siebie, spałam dzień i noc, przez dwa tygodnie okropnie bolała mnie głowa. Co mam zrobic proszę o pomoc
Z jakieś 3 miesiące temu pod wpływem alkocholu wzięłam narkotyki (nie wiem co to było podobno amfetamina ) odwaliło mi strasznie. Zadzwoniłam i poinformowałam o fałszywej bombie (ze zrobiłam i podłożyłam) po jakim czasie przyjechali kryminalni, na miejscu znaleźli u mnie narkotyki, zabrali na komisariat. (Pamietam to jak przez mgle ) Twierdzili ze dźgnęłam kogoś nożem i ze wsadza mnie na 25 albo 15 lat. Chcieli zawieść mnie do aresztu ale posadzili mnie przed prokuratorem przed komputerem. Pamietam jeszcze ze podczas przesłuchania siła otworzyli mi buzie i podali coś. Zapytałam co to . Jeden odpowiedział : serum prawdy. Po paru sekundach odpłynęłam, nie wiem co sie ze mną działo, byłam okropnie naćpana, zaczęłam im opowiadać jakieś bzdury i mowic co zrobiłam. Dali mi do podpisania jakieś papiery które w takim stanie podpisałam bez czytania, nie umiałam czytać, nie pamietam żadnych twarzy. Po tym wyprowadzili mnie do domu, dostałam areszt domowy, prokurator powiedział ze bilet przyjdzie pocztą -bo przyznałam sie dobrowolnie na chyba 3 lub 6 lat pozbawienia wolności. Chciałam adwokata ale zostałam naćpana. Pojechali ze mną do domu, patrzyli w szafki, i juz więcej nic nie pamietam, prawdopodobnie straciłam przytomność bo obudziłam sie w lozku ok 5 rano. Nic nie pamiętałam, zaczęło mi sie przypominać po 1 dniu od zdarzenia. Po tej sytuacji przez dwa tygodnie dochodziłam do siebie, spałam dzień i noc, przez dwa tygodnie okropnie bolała mnie głowa. Co mam zrobic proszę o pomoc