Usystematyzujmy wiedzę, ok?
Adwokat mówił że bez zgody imprezy głośnej robić nie można nawet w dzień nawet w nocy z soboty na niedziele a wy mi tu ze odtwarzać na imprezie można i to ściąganą z internetu nie ważne czy z torrent czy z emule z eMule.
Można odtwarzać na imprezie muzykę ściągniętą. Nie można udostępniać pirackiej muzyki (ale można ją posiadać i odtwarzać). Prokokół torrent sam z siebie udostępnia w czasie ściągania. A to udostępnienie jest przestępswem. A nie odtwarzanie.
Co do imprezy, to zakłócanie spokoju to wykroczenie, ale nia ma nic wspólnego z muzyką, równie dobrze nie można głośno krzyczeć.
Jedni mowia ze to karane inni ze nie kogo mam w końcu słuchać z Was.
Karalne jest w całej sprawie:
1. Głośne zachowanie (wykroczenie, mandat)
2. Udostępnianie na torrentach (przestępstwo, więzienie)
Natomiast niekaralne jest posiadanie takiej muzyki i samo jej odtwarzanie, o ile nikomu to nie przeszkadza.
To co kumpel ma pozwolić przeglądać komputery czy nie?
W opisanej sprawie policja nie miała prawa zabrać komputera. Nie odpowiadam za to, że policja łamie prawo.
Mówił ze w prawie autorskim jest tak w Polsce ze to naruszyciel ma udowadniać iż nie naruszył a w sprawie karnej odwrotnie to jemu musza udowodnić winę.
I mówi prawdę. Więc w przypadku muzyki, gdzie mamy dozwolony użytek osobisty, należy udowodnić, że udostępniał. Np. torrent.
W kwestii cywilnej się nie wypowiem, bo na prawie cywilnym się nie znam na tyle dobrze, ja karnistą jestem, zapewne jakieś odszkodowania wchodzą w grę.
Karnie - jak napisałem. Teraz jasne?