Polska Panstem prawa?

  • Autor wątku Autor wątku praworzadny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

praworzadny

Stały bywalec
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
541
Ciagle slysze wypowiedzi Pana Premiera, Prezydenta, Poslow i Senatorow i ciagle podkreslanie "Polska jest panstwem prawa". Z mojego doswiadczenia i kontaktow z administracja, Policja, wymiarem sprawiedliwosci jako obywatel widze wprost cos przeciwnego. Kraj jest w zapasci, nikt nie przestrzega zadnego prawa. Administracja rozstrzyga wedlug widzimisie urzedasow obchodzac przepisy prawa i robi to zupelnie bezkarnie, Policja wytlumaczy kazdy przypadek lamania prawa i wogole nie reaguje, sady stosuja zasade "jest potrzeba, znajdzie sie wykladnia prawa". Ogolny chaos i balagan gdzie obywatel jest dudkany na wszystkie strony i sposoby. Ja nie zyje w panstwie prawa a w panstwie bezprawia, wiec moze Pan Premier i Prezydent zyje w innej Polsce? bo Polska gminna i powiatowa wyglada jak opisalem.
 
no dobra - pożaliłeś się trochę.... to resztę na zale.pl
 
Markiz32 napisał:
no dobra - pożaliłeś się trochę.... to resztę na zale.pl


Wyglada na to, ze udajesz iz robisz porzadki tak jak moj dzielnicowy ktory ma w glebokim powazaniu prawo i swoje obowiazki. Policja pracuje gorzej niz za czasow prl.
 
Pozostaje albo próbować to zmienić albo zmienić miejsce zamieszkania (poza granicami Polski) - jeśli ktoś nie ma ochoty ani na pierwsze ani na drugie to pozostaje mu zostać "obywatelem" Wykopu i Demotywatorów. A jeśli ktoś uważa, że "nikt nie przestrzega zadnego prawa" to taka osoba świetnie nadaje się na redaktora naczelnego Super Expressu czy Faktu. ;)
 
Jasne... wszędzie kumoterstwo, nepotyzm, złodziejstwo etc. Ale gdyby powiedzmy Twój syn/brat/żona/dziewczyna dostałaby się na takowe stanowisko to nie... na pewno nie przez znajomości. Na pewno nie jest tą "złą/złym".
Kraj jest w zapasci, nikt nie przestrzega zadnego prawa.
Proszę o przykłady i wiarygodne statystyki a nie podpieranie się informacjami jedynie z gazet i innych mediów (przykład spraw z tego forum może obalić tą tezę). Obecna sytuacja nie przypomina mi anarchii ani trochę.
Administracja rozstrzyga wedlug widzimisie urzedasow obchodzac przepisy prawa i robi to zupelnie bezkarnie,
Proszę o przykłady i wiarygodne statystyki a nie podpieranie się informacjami jedynie z gazet i innych mediów. Jakoś WSA i NSA mają co robić.
Ogolny chaos i balagan gdzie obywatel jest dudkany na wszystkie strony
A Ci urzędnicy/policjanci etc. nie są już obywatelami? Chaos? To czemu to państwo istnieje?
bo Polska gminna i powiatowa wyglada jak opisalem.
Ja też żyję w tej Polsce i jakoś tak zakrzywionego światopoglądu nie mam.
Policja pracuje gorzej niz za czasow prl.
Powiedz jaki Ty zawód wykonujesz a dowiesz się jakie o Tobie stereotypy krążą.

Polecam przestać opierać się wyłącznie na mediach bo to ogranicza horyzonty oraz pomyśleć nad tym jak to może wyglądać z drugiej strony.

Przykład kolejnego absurdu... Po co tyle ludzi w więzieniach - mamy przeludnione... a potem krzyk - dlaczego tak mało lat "dostał/dostała". Hipokryzja ludzi, którzy swą wiedzę czerpią z jednego źródła i typowy przykład populizmu penalnego.
Pamiętaj, że nie tylko PO mówi o "Państwie prawa", lecz również mówiło PiS gdy było u władzy i teraz nagle po jej oddaniu Polska stała się państwem "nie-prawa". Tak nagle...
Są zawsze dwie strony medalu.

PS Nick praworządny nie jest raczej na miejscu bo na 99,99% masz coś na sumieniu :evil: Jednocześnie informuję, że głębokie poczucie niesprawiedliwości i bogata w formę roszczeniową postawa w pewnych przypadkach jest chorobą (kwerulanctwo/pieniactwo).
http://forumprawne.org/prawo-karne/159-kwerulant-sadowy-rozne-oblicza-pieniactwa.html
No i tyle - to jest forumprawne.org a nie forumpolityczne.org - frustracji tu nie wylewamy.
 
Ostatnia edycja:
a ja radzę spojrzeć pozytywnie, wszystko z roku na rok jest lepiej (zarówno wskaźniki ekonomiczne jak i inne) mamy parę bolączek ale który kraj ich nie ma :?: Jeśli spojrzymy na historię Polski w ciągu ostatnich 300 lat nigdy nie było tka dobrze jak teraz ... toteż wyluzuj i albo zacznij pracować aby było jeszcze lepiej ...
 
lucanus napisał:
Jasne... wszędzie kumoterstwo, nepotyzm, złodziejstwo etc. Ale gdyby powiedzmy Twój syn/brat/żona/dziewczyna dostałaby się na takowe stanowisko to nie... na pewno nie przez znajomości. Na pewno nie jest tą "złą/złym".

Proszę o przykłady i wiarygodne statystyki a nie podpieranie się informacjami jedynie z gazet i innych mediów (przykład spraw z tego forum może obalić tą tezę). Obecna sytuacja nie przypomina mi anarchii ani trochę.

Proszę o przykłady i wiarygodne statystyki a nie podpieranie się informacjami jedynie z gazet i innych mediów. Jakoś WSA i NSA mają co robić.
--------------------------------------------------------------------------
No wlasie WSA i NSA maja co robic. Wiesz dlaczego? Bo administracja nie pracuje wlasciwie. A wiesz jaki % skarg kasacyjnych NSA rozstrzyga na korzysc skarzacych? 10%. Czy nie daje to do myslenia? W zalozeniach Sady administracyjne mialy sluzyc do kontroli prawidlowosci pracy administracji a w praktyce sluza do sankcjonowania bezprawia.
-------------------------------------------------------------------------
A Ci urzędnicy/policjanci etc. nie są już obywatelami? Chaos? To czemu to państwo istnieje?

Ja też żyję w tej Polsce i jakoś tak zakrzywionego światopoglądu nie mam.
--------------------------------------------------------------------------
Moze zyjesz w takim samym panstwie prawa jak Pan Prezydent albo Pan Premier. Moze tez byc, ze mieszkasz w bloku i jedyny kontakt z jakakolwiek administracja to oplacenie rachunkow w biurze spoldzielni. Moze byc tez tak, ze siedzisz w tym kraju od urodzenia i przywykles do syfu i nic cie nie drazni. Ani dziury w jezdni ani ciezarowki na osiedlu zabudowy mieszkaniowej, ani srajace po chodnikach psy. Nie drazni cie przyglupawy i chamstki urzednik to twoja sprawa. Mnie drazni, bo chamstwo i niekompetencja ma sie dobrze a mlodzi, wyksztalceniu ludzie musza wyjezdzac za granice bo tutaj nie ma pracy dla nich.
----------------------------------------------------------------------------
Powiedz jaki Ty zawód wykonujesz a dowiesz się jakie o Tobie stereotypy krążą.

Polecam przestać opierać się wyłącznie na mediach bo to ogranicza horyzonty oraz pomyśleć nad tym jak to może wyglądać z drugiej strony.


Jestem daleki od opierania swojej opinii na doniesieniach mediow. Odczuwam to na wlasnej skorze. Odczuwam bezprawie, kolesiostwo, uklady, widze brud i chamstwo, lamanie prawa drogowego i prawa lokalnego, prawa budowlanego. Widzac lamanie prawa lokalnego wykonuje telefon do straznika zglaszajac to. I co? Nic, poczta glosowa wlaczona. Nagrywam wiadomosc ze pies bez kaganca i liszy caly dzien atakuje ludzi na ulicy. Nie ma reakcji ani staznika ani policji. Powtarza sie to juz ktorys raz i wlasciciel psa czuje sie bezkarny bo to koles. Na wlasnej skorze odczuwam prace Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i jego zwierzchnika. W moim sasiedztwie spala sie tony opon i plastikow, truje sie ludzi, w pogodny dzien nie mozna wyjsc z domu i nie ma reakcji wladz, straznika czy policji. Uliczki osiedla (oznaczone znakami D-40,D-41, strefa zamieszkania) zabudowy mieszkaniowej poblokowane sa ciezarowkami (tirami) ktore sa odpalane o roznych godzinach i garazowane o roznych godzinach nocy i dnia. Trzeci swiat a nie kraj EU.
Nie wiaze slowa"panstwo prawa" z zadna polityczna partia. Panstwo prawa jest panstwem prawa niezaleznie od opcji policznej przy wladzy. Polska nie byla panstwem prawa za prl, ani za PiS ani teraz.
--------------------------------------------------------------------------

Przykład PS Nick praworządny nie jest raczej na miejscu bo na 99,99% masz coś na sumieniu :evil: Jednocześnie informuję, że głębokie poczucie niesprawiedliwości i bogata w formę roszczeniową postawa w pewnych przypadkach jest chorobą (kwerulanctwo/pieniactwo).


Tak mam na sumieniu. Nienawidze burdelu i braku szacunku dla prawa a polactwo caly czas mysli jak obejsc prawo, jak wydudkac sasiada, kumpla czy wspolnika. Pieniactwo? A tak, jezeli wymaganie od organow administracji panstwa, policji, wymiaru sprawiedliwosci wlasciwej pracy i przestrzegania przepisow prawa nazywasz pieniactwem, to tak jestem pieniaczem. Dlaczego "pieniaczy" nie ma w Niemczech, Francji czy USA? Bo tam administracja, policja i wymiar sprawiedliwosci pracuje normalnie i odpowiedzialnie. Cieszy sie zaufaniem spoleczenstwa. Tam sie przestrzega obowiazujacego prawa. Tam nie kraza po korytarzach sadowych "zalatwiacze, ustawiacze wyrokow" a policja zna swoje obowiazki i prawa i wlasciwie je egzekwuje.Tam nie zaproponujesz policjantow 50 dolarow na obiad zamiast mandatu bo cie skuje w kajdanki ani nie wybijesz okna w garazu przerabiajac garaz na obiekt mieszkalny bez pozwolenia. Tak wygladaja "panstwa prawa" w praktyce a nie w szumnych haslach politykierow.
 
dearon napisał:
a ja radzę spojrzeć pozytywnie, wszystko z roku na rok jest lepiej (zarówno wskaźniki ekonomiczne jak i inne) mamy parę bolączek ale który kraj ich nie ma :?: Jeśli spojrzymy na historię Polski w ciągu ostatnich 300 lat nigdy nie było tka dobrze jak teraz ... toteż wyluzuj i albo zacznij pracować aby było jeszcze lepiej ...


a co ciebie tak cieszy? te tandetne towary na polkach supermarkietow? te kostki masla ktore jest margaryna, mleko z domieszkami i kielbasy bez dodatku miesa? a moze jestes happy bo kupiles kawalek zlomu i patrzysz na niego przez okno ze swojej kunciapy 40 m. takim dobrobytem nazywasz wyjazd do Egiptu? cieszy cie ten nepotyzm w urzedach i biurach? Mam wyzsze wymagania od siebie i od innych a zwlaszcza rzadzacych tz. "elyt".:mad:
 
praworzadny ... rozumiem, że w stopniu co najmniej dobrym znasz prawo - swoje i innych, zarówno od strony praw i obowiązków obywatela?

Pozdrawiam :cool:
 
dearon napisał:
a ja radzę spojrzeć pozytywnie, wszystko z roku na rok jest lepiej (zarówno wskaźniki ekonomiczne jak i inne) mamy parę bolączek ale który kraj ich nie ma :?: Jeśli spojrzymy na historię Polski w ciągu ostatnich 300 lat nigdy nie było tka dobrze jak teraz ... toteż wyluzuj i albo zacznij pracować aby było jeszcze lepiej ...

Z tymi wskaźnikami to bym był ostrożny. Zilustruje Ci to dowcipem o księgowym, któremu prezes zadał pytanie:
- ile jest dziesięć razy dziesięć?
Wiesz, co mu odpowiedział?
- to zależy jaką liczbę pan prezes ma na myśli.

Podobnie jest ze wskaźnikami.

Poza tym się zgadzam - szczególnie co do pracy i dorzuciłbym jeszcze edukację! :)
 
No wlasie WSA i NSA maja co robic. Wiesz dlaczego? Bo administracja nie pracuje wlasciwie. A wiesz jaki % skarg kasacyjnych NSA rozstrzyga na korzysc skarzacych? 10%. Czy nie daje to do myslenia?
Ja bym powiedział, że w takim razie nie jest wcale tak źle, jak usiłujesz nam tu wmówić, ze jest.
 
praworzadny napisał:
Dlaczego "pieniaczy" nie ma w Niemczech, Francji czy USA? Bo tam administracja, policja i wymiar sprawiedliwosci pracuje normalnie i odpowiedzialnie. Cieszy sie zaufaniem spoleczenstwa. Tam sie przestrzega obowiazujacego prawa. Tam nie kraza po korytarzach sadowych "zalatwiacze, ustawiacze wyrokow" a policja zna swoje obowiazki i prawa i wlasciwie je egzekwuje.
Pewnemu Amerykaninowi próbowaliśmy wytłumaczyć na czym polegała afera Rywina.
Przez dłuższy czas nie potrafił tego pojąć, a my nie wiedzieliśmy, czego nie rozumie.
W końcu okazało się, że on cały czas myślał, że Rywina zamknięto za to, że wziął pieniądze na "załatwienie" ustawy, po czym jej nie "załatwił". Kiedy dotarło do niego, że poprawka do ustawy została "załatwiona" był oburzony - "Za co go w takim razie zamknęli?".
U nas takie działania to korupcja - w Stanach to lobbying. Jest normalne, że bogate koncerny kupują sobie polityków i prawo.
W Polsce jeszcze ciągle pokutuje pogląd, że prawo powinno być dla maluczkich - a prawo dla maluczkich nigdy nie było, nie jest i nigdy nie będzie.
 
Ostatnia edycja:
Cedwah skoro wiarygodność kredytowa rośnie to raczej nikt nie będzie pożyczał pieniędzy na niższy kredyt tylko dlatego że ktoś tak wyliczył - Bank światowy nadzoruje makrowskaźniki które raczej nie są już do 'udawania'

Ja z kolei za główną bolączkę uważam niewydajne sądy i cały wymiar sądowniczy - mimo jednego z najwyższych wskaźników ilości sędziów na 1000 obywateli (np w Szwecji jest o połowę mniej) sprawy ciągną się najdłużej w Europie (poza Bułgarią).
 
Tak uważasz, to dam Ci prosty przykład. Biuro Statystyczne ONZ i Bank Światowy stosują w analizach i prognozach sytuacji gospodarczej wartość PKB na 1 mieszkańca kraju.
Jeśli wydasz pieniądze na nowe okno, to przyczynisz się do wzrostu PKB. Jeśli wybijesz szybę i będziesz musiał wstawić nową - też PKB wzrośnie. Rozumiesz na czym polega różnica w pomiarach "rozwoju" w pierwszym i drugim przypadku. To jest właśnie cała prawda o wskaźnikach :)
 
cedwah tak się składa że wskaźnik PKB może nie jest do końca sprawiedliwy co nie zmienia faktu że jest najbardziej miarodajny ze wszystkich innych mogących jedną wartością określić zamożność. Ostatecznie to lepiej używać wskaźnika PKB niż nie używać żadnego wskaźnika

(PS?) w podanym przez Ciebie przypadku PKB wzrośnie tylko wtedy kiedy stać mnie będzie na wymianę/naprawę okna - samo stłuczenie nie spowoduje wzrostu.
 
W tej chwili żadne wskaźniki makroekonomiczne nie są miarodajne i są w dużym stopniu nieprzydatne do tego, do czego zostały stworzone - czyli oceny stanu gospodarki i przewidywaniu trendów.
Miarodajnym wskaźnikom powiedzieliśmy good bye, kiedy gospodarki krajów uprzemysłowionych zaczęły się opierać w znacznej części na kapitale spekulacyjnym. Trudno przewidzieć, jak zachowa się system ekonomiczny oparty na pieniądzu, który istnieje tylko dlatego, że wystarczająca ilość ludzi wierzy w jego siłę. Gospodarki przestają działać w sposób zgodny z zasadami ekonomii, a zaczynają działać zgodnie z psychologią tłumu.
 
dearon napisał:
cedwah tak się składa że wskaźnik PKB może nie jest do końca sprawiedliwy co nie zmienia faktu że jest najbardziej miarodajny ze wszystkich innych mogących jedną wartością określić zamożność

Wprost przeciwnie!, ale zostawmy to, bo to nie temat na forum, a poza tym zrobił się temat uboczny :)
 
chodziło mi bardziej o 'PKB per capita', inne proponowane wskaźniki albo są pochodną PKB albo są tak sztuczne (HDI) że już lepiej stosować 'przelicznik hamburgerowy' który przy obecnej obecności MC wydaje się jedyną alternatywą do 'PKB per capita'

dyskusja nie na temat - prawda choć z drugiej strony to Hydepark ...
 
Ja sie z tym zgadzam po czesci co napisal autor tematu.Tylko tu nie chodzi o prawo a o biurokracje , Polska to kraj tak zaprojektowany zeby masa urzednikow mogla z kazdej strony
ograniczac inwigilowac obywatela.Prawo jest skonstruowane w taki wlasnie sposob ze urzednicy sa jakby ponad prawem, jak juz dorwiesz posadke urzednika to jestes BOSS i im jest w tym kraju dobrze.Podnieca ich widok stosu papieru na biurkach , a prawo jest wlasnie takie zeby mieli co czytac ... wszystko musi byc udokumentowane opatrzone kokretnym artykulem.Zeby cos zalatwic to trzeba byc genialnie przedsiebiorczym.

Zreszta takie Urzedy jak Urzedy Pracy , Urzedy Pomocy Spolecznej to czysta biurokracja ,
utrzymuja tych urzedasow tylko dla swietego spokoju.Ja teraz jestem za tym zeby pozwalniac ich troche z tych posadek , niech sobie poradza na budowie na przyklad , wtedy poczuja co to zycie ... a nie przewracac strona po stronie i zadzierac nosa i wielkie FigoFago.

Mam nadzieje ze nie narazilem sie nikomu tym co napisalem :D pewnie sa tez dobrzy urzednicy.:o
 
Powrót
Góra