Polskim samochodem po niemczech

  • Autor wątku Autor wątku Smigacz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No niestety....w tym kraju jest tak ze, co land to inne przepisy :)
 
To juz teraz nieistotne, bo Zoll jest urzedem federalnym, a nie landowym, wiec bedzie sie opieral predzej czy pozniej o jednolite wytyczne z centrali federalnej
 
Muniek81 napisał:
Kolego mozesz na privata podeslac to pismo? Byłbym b. wdzięczny.
U mnie jest sytuacja tego typu, ze auto jest nowe kupione w Polsce nie jest na moje nazwisko zarejstrowane, jest na polskich blachach. Chce nim pojeździć do 1 roku w DE. Czy jeżeli pójdę do Zollamtu i bede chciał dobrowolnie kfz steuer zapłacić to czy 1. Przyjmą opłatę 2. Jesli nie to czy mnie szczapia( spisza albo ja wiem co jeszcze?) czy moze lepiej jest nic nie robic i liczyć na szczęście. W DE jestem od stycznia 2014.
Byłbym wdzięczny za jakies konkrety w tej sprawie.
Dzieki z gory!

Odemnie niechcieli podatku, ani tym bardziej nie spisywali danych. Udzielili tylko informacji. Mozesz isc sie zapytac, ale tak jak mowie, dostalem dokument, ktory jasno mowi, ze nie trzeba nic placic, ani rejestrowac do roku, o ile auto nie jest twoje.

Postaram sie przeslac jak najszybciej. pozdro
 
Blacha666 napisał:
Odemnie niechcieli podatku, ani tym bardziej nie spisywali danych. Udzielili tylko informacji. Mozesz isc sie zapytac, ale tak jak mowie, dostalem dokument, ktory jasno mowi, ze nie trzeba nic placic, ani rejestrowac do roku, o ile auto nie jest twoje.

Postaram sie przeslac jak najszybciej. pozdro

I ja również bym prosił to pismo, bylbym bardzo wdzięczny ;)
 
Tak to mniej wiecej wyglada. Nie znam jezyka, ale urzednik. ktory wyslal to znajomej niemce, mowil, ze pomimo iz jest to przyklad Czech, dotyczy to tak samo nas Polakow, jako czlonkow EU i Schengen. Rok jezdzenia bez podatku. Potem blachy, albo Polska;) Pozdrawiam
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
CD.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
I co o tym myślicie? Można w ten sposób przejezdzić bezproblemowo cały rok?
 
A tak w skrócie to jak to przetlumaczyc tak najprościej? Bo nie mogę tego za bardzo rozkminic ;(
 
Witam,

Nasz firma działająca w Polsce założyła Spółkę w Niemczech. W ramach tej spółki została zatrudniona osoba. Dla tej osoby kupujemy nowe auto w Polsce w salonie na LEASING. Auto to zostanie wypożyczone spółce Niemieckiej. Czy w takim przypadku musimy przerejestrować auto na Niemieckie blachy ? Czy może wystarczy opłacenie tylko podatku drogowego ? Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Mateusz
 
WITAM!!
mam problem z urzedem celnym,otoz mialem kontrole przez w niemczech ,posiadam podwojne obywatelstwo ,jestem na rencie niemieckiej posiadam zameldowanie w niemczech i w polsce i celnicy niemieccy kaza mi placic podatek drogowy za rok 2014 i za 2015 ,ale ja samochod po tej kontroli przemeldowalem na zone,ajestem po slubie zaledwie rok a zona ma zameldowanietylko w polsce ,to dlaczego karzo mi placic podatek za rok 2015,skoro ja niemam samochodu wydaje mi sie ze jest cos nie tak
mfg.mazur1949
 
Blacha666 napisał:
Tak to mniej wiecej wyglada. Nie znam jezyka, ale urzednik. ktory wyslal to znajomej niemce, mowil, ze pomimo iz jest to przyklad Czech, dotyczy to tak samo nas Polakow, jako czlonkow EU i Schengen. Rok jezdzenia bez podatku. Potem blachy, albo Polska;) Pozdrawiam
Witam chciałbym odświeżyć ten temat.
Jeśli dobrze rozumiem wg obrazka 2014-05-18 14:31:34 to w przypadku, gdy jest się zameldowanym w Niemczech (i opcjonalnie ma się dzieci, też w Niemczech) to podatek, czyli KFZ trzeba płacić w Niemczech?
Więc nie rozumiem skąd wniosek: "Rok jezdzenia bez podatku." ? Chyba, że tutaj chodziło o pracę "dorywczą" w Niemczech, będąc zameldowanym cały czas w Polsce?
 
W przepisach jest mowa "najpozniej" po roku czasu. Jesli ktos ma prace na stale na etacie i melduje sie w Niemczech, to urzedy z reguly wychodza z zalozenia, ze przenosi "centrum interesow zyciowych" do Niemiec, wtedy podatek i przerejestrowanie powinno byc "bezzwloczne".
To jest takie pole do interpretacji, ktore mozna oceniac albo na korzysc albo na niekorzysc delikwenta
 
Rozmawiałem ze znajomą, która na co dzień mieszka w Niemczech. Powiedziała, że najlepiej zarejestrować auto na kogoś z rodziny, ale TYLKO na tą osobę (żebym ja NIE był współwłaścicielem) i tak można przejeździć pół roku, czy tam rok.
Jednak ja chcę być współwłaścicielem, aby mi zniżki leciały na ubezpieczenie (ubezpieczenie oczywiście musi być polskie, bo polskie są tablice, prawda?) z tego względu, jest pół roku czasu, ale trzeba zapłacić podatek Kfz-Steuer i po pół roku przerejestrować na niemieckie tablice. Auto dopiero kupię, dlatego piszę w czasie przyszłym ;)
 
to jest "pomysl" kolportowany przez Polakow, tyle ze..... na nic nie warty, bo wg prawa niemieckiego liczy sie "miejsce przebywania samochodu", a nie nazwisko w dowodzie rejestracyjnym.

Jak policja ci zrobi w regularnych odstepach zdjecia, ze auto stalo regularnie pod tym samym domem w Niemczech, to zadna podstawiona osoba w Polsce ci nie pomoze
 
A jak wygląda sytuacja w przypadku gdy, będę zameldowany w Niemczech otwieram tam działalność na dwie osoby.
Zameldowanie posiadam również w Polsce, dzieci z żoną również mieszkają i są zameldowane w Polsce i do mojej dyspozycji są praktycznie 4 samochody.
A praca wyglądać będzie tak 1-2 miesiące pracy w Niemczech zjazd do Polski na 2 tygodnie i w tym momencie mogę wrócić do Niemiec innym samochodem.
Moje życie zarobkowe będzie w Niemczech ale rodzinne w Polsce.
Czyli w 1 roku w Niemczech mogą być praktycznie 4 samochody na polskich blachach zarejestrowane na 3 różne osoby.
Co może mi zrobić wtedy Zollamt czy może wymusić na mnie rejestrację 1 z 4 pojazdów na niemieckie blachy.
Czy też właściwie nic bo przecież 1 samochód bedzie max tylko 3 msce w Niemczech.
Osobiście wolałbym zapłacić KFZSteuer a pomysł z przerejestrowaniem nie widzi mi się.
Dziękuję za wszelkie sugestie.
 
Witam,

przeczytałem wątek i wydaje mi się, że nie padła odpowiedź na postawione na początku pytanie, a interesuje ona również mnie.

Czy osoba z Niemiec (z Polskim obywatelstwem) może jeździć autem zarejestrowanym w Polsce, jeśli auto przebywa krótko na terenie Niemiec.
Przykład: ja, Polak, przyjechałem moim autem zarejestrowanym w Polsce na miesiąc do Niemiec w gości i czy mój gospodarz, Niemiec, może jeździć moim autem? Jak wygląda ta sprawa w trakcie kontroli? Co może zarzucić mu kontrolujący policjant?

Jeśli odpowiedź padła już wcześniej, to przepraszam za niepotrzebne odgrzewanie tematu.

Dziękuję.
 
Auto na Polskich blachach może legalnie jeździć po Niemczech do 180 albo 186 dni... nie wiem, jak to jest dokładnie, dla zaokrąglenia powiedzmy pół roku. Mowa tutaj o właścicielu auta, który jest zameldowany w Niemczech itp.
W przypadku, jeśli auto jest przerejestrowane na kogoś z rodziny, a autem porusza się osoba, która nie jest właścicielem, to w przypadku kontroli Zoli zostanie ona zmuszona to przerejestrowania auta, lub auto będzie musiało zjechać do kraju. Nie martwcie się, jak oni się za kogoś zabierają, to mają już wszystko uszykowane, nie są to przypadkowe kontrole, chyba że na autobanie.
W przypadku kontroli osoby, która jest właścicielem auta, a przebywa w DE więcej niż wspomniane pół roku i nie raczyła przerejestrować auta, to dostanie ona wezwanie do zapłaty zaległego podatku drogowego wraz z odsetkami. Potem będzie miała do wyboru zjazd autem do kraju albo przerejestrowanie na niemieckie blachy... tyle na ten temat.
 
Ostatnia edycja:
Witam!

U mnie sytuacja wygląda również bardzo interesująco. Mam dwa samochody, ale nie jestem ich właścicielem i mam meldunek w Niemczech ale dokładnie przy samej granicy z Polską, gdzie również mam meldunek. Więc samochody jednego dnia są w Polsce drugiego dnia w Niemczech. Drugi samochód używa moja żona.Wozi nim swoją mamę, która również mieszka przy samej granicy z Niemcami. Nie raz po klika razy dziennie przekracza granicę Niemiecką i Polską. Co w tej sytuacji? Żona również ma dwa meldunki. Muszę zmienić tablice lub płacić podatek niemiecki? To przecież bez sensu. Samochody są używane po równo z jednej jak i z drugiej strony Odry! Wiadomo, że każdy chce płacić jak najmniej a w Polsce wychodzi taniej. Policjant albo Zoll-e będą mnie monitorować i mierzyć czas ile stało auto po polskiej stronie a ile po niemieckiej?
 
Powrót
Góra