Pomoc finansowa dla rodziny osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku 13a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No nic,ja bede sie odwolywac mimo wszystko i zobaczymy.Dziekuje .:)
Jakby jeden z rzadzacych dyrektorow MOPS nie wziol 4 lata temu paru milionow tez byloby pewnie inaczej.
 
Ostatnia edycja:
oczywiscie mozesz sie odwolywac i zrob to jak najszybciej.
ima bardziej bedziesz "upierdliwa" tym predzej otrzymasz pomoc, tak to niestety dziala trzeba chodzic i walczyc o swoje
 
witam ja zglosilam sie do sadu o pomoc. przedstawilam zaswiadczenie ze moj przebywa w zk . pani kurator stwierdzila ze moglam znalezc to na ulicy- to mnie dobilo. zyjemy w konkubinacie, mamy dziecko ale dziecko nie ma nazwiska ojca bo niestety niezdazyl mu dac(tydzien przed narodzinami go zamkneli),wiec tak naprawde stwierdzila ,ze nie ma podstaw do udzielenia pomocy i kazala mi pisac do prezesa sadu. wyszlam od niej wsciekla odechcialo mi sie tej pomocy . wiecej zachodu niz to warte.:mad:
 
Jowita ja się odwoływałam do komisji odwoławczej i muszę Cię uprzedzić e to potrwa, pani z MOPSu była u mnie na koniec września z decyzją odmowną poczekali 30 dni, w komisji rozpatrywane było 15 grudnia, decyzję dostałam 13 stycznia i od tego jeszcze jest czas 30 dni żeby strony mogły się odwołać. Powodzenia.
wiki a macie taki sam adres zameldowania?
 
izuniaem nie nie mamy wlasnie ale kurator jego zna calą sytuacje,mowi ze gdybysmy mieszkali u niego nie bylo by problemu i przekazal kuratorowi z mojej dzielnicy wszystkie informacje na nasz temat ale niestety paniusia z sądu ma to gdzies.
 
wiesz wiki73 ja bym jednak poszła do prezesa sądu w końcu opierają się na wywiadach kuratorów i powalczyła bym;)
 
wiem ale ta paniusia niestety stwierdzila ze jak prezes da zgode to ona dopiero sama by przeprowadzila wywiad a druga sprawa to juz minely 3 miesiace i niewiele mozna zrobic. chyba sie poddalam nie mam juz sily latac po tych sadach i urzedach pozdrawiam
 
wiki73 dobrze by bylo gdyby twoj facet napisal do kuratora prosbe o pomoc dla ciebie i dziecka, wowczas procedura jet troche inna
 
Dziewczyny...

Na dzień dzisiejszy sytuacja z decyzjami z MOPSU wyglada następująco...
w ostatnim czasie ostro wzieli się za wywiady środowiskowe,docieraja do najbliższej rodziny,i sprawdzają czy rodzina ma mozliwości pomocy...

wynika to z ustawy...poniewaz okazuje się że nasze prawo tak funkcjonuje że w pierwszej kolejności pomocy ma udzielac rodzina a potem jeżeli rodzina nie może dopiero MOPS...mało tegp jeżeli w rodzinie osoby ubiegajacej sie o pomoc znajdą osobe ktora moze udzielić pomocy a nie czyni tego...wówczas mops z urzedu wystepuję o alimenty na rzecz osoby ubiegajacej sie o pomoc,,nie zaleznie czy osoba ubiegajaca się na to godzi....

To jest przerażajace...:wow:
 
Do nemeziss
A może by tak wziąć się do pracy! Widzę, że fajnie się siedzi na państwowym garnuszku, szuka przepisów w internecie i jeszcze poucza innych! W głowie się nie mieszczą teksty typu: MOPS musi: to mi się należy itd. Tekst typu, że zasilku okresowego jest tyle czy tyle nie ma uzasadnienia, gdyż jest wyliczany indywidualnie! I jak jego nazwa brzmi OKRESOWY!! jest na okres przejściowy trudnej sytuacji a nie na stale powinnaś też to wiedzieć!!! Ja pracuje za 1200zl. cały miesiąc a ty dostajesz za siedzenie w domu i pouczanie innych!!W głowie się nie mieści jacy niektórzy są roszczeniowi!
 
nemeziss napisał:
wynika to z ustawy...poniewaz okazuje się że nasze prawo tak funkcjonuje że w pierwszej kolejności pomocy ma udzielac rodzina a potem jeżeli rodzina nie może dopiero MOPS...mało tegp jeżeli w rodzinie osoby ubiegajacej sie o pomoc znajdą osobe ktora moze udzielić pomocy a nie czyni tego...wówczas mops z urzedu wystepuję o alimenty na rzecz osoby ubiegajacej sie o pomoc,,nie zaleznie czy osoba ubiegajaca się na to godzi....

To jest przerażajace...:wow:


Wręcz przeciwnie, to bardzo zdrowe - patrząc na to z kwestii interesów państwa (jako integralnej całości).
 
patyrzac na to z kwestii interesow panstwa to bardzo wygodne a nie zdrowe, nie oszukujmy sie panstwo "okrada" przecietnego czlowieka na kazdym kroku zabierajac mu roznego rodzaju podatki i skladki ale gdy przecietny czlowiek potrzebuje pomocy panstwo tak manewruje przepisami by temu czlowiekowi pomogl kazdy tylko nie panstwo- to jest zdrowe?
 
malutka26 napisał:
patyrzac na to z kwestii interesow panstwa to bardzo wygodne a nie zdrowe, nie oszukujmy sie panstwo "okrada" przecietnego czlowieka na kazdym kroku zabierajac mu roznego rodzaju podatki i skladki ale gdy przecietny czlowiek potrzebuje pomocy panstwo tak manewruje przepisami by temu czlowiekowi pomogl kazdy tylko nie panstwo- to jest zdrowe?

Państwo to także Ty, zatem patrząc ze strony interesów państwa raczej nie okradasz samej siebie :)
 
communication napisał:
Państwo to także Ty, zatem patrząc ze strony interesów państwa raczej nie okradasz samej siebie :)

i tu sie nie zgadzam, "panstwo" czyli cala masa urzedasow (jak i politykow) ktorzy tworzac rozmaite przepisy i ustawy laduja sobie w stolki z podatkow uczciewie pracujacych ludzi ktorzy tak na prawde nie maja nic do powiedzenia
i to jest wlasnie owo okradanie
 
malutka26 napisał:
i tu sie nie zgadzam, "panstwo" czyli cala masa urzedasow (jak i politykow) ktorzy tworzac rozmaite przepisy i ustawy laduja sobie w stolki z podatkow uczciewie pracujacych ludzi ktorzy tak na prawde nie maja nic do powiedzenia i to jest wlasnie owo okradanie

Rownież się nie zgodzę, urzędnicy i politycy wykonuję wolę narodu (Pani także) oraz ma Pani wpływ na ich działania.

Na podstawie art. 118 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ustawy Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 24 czerwca 1999 r. (Dz.U. z 1999 r. Nr 62, poz. 688 ) ma Pani (jako przedstawiciel narodu) pełne prawo inicjatywy ustawodawczej.

Zatem, jeśli chce Pani aby "łobuzy" miały większe prawa? Nic nie stoi na przeszkodzie! :) ... musi tylko znaleźć Pani 100000 równie sfrustrowanych obecną sytuacją osób (podpisów), zadbać o jej zgodnosć z konstytucją i zgłosić do sejmu projekt swojej ustawy.
 
communication napisał:
Rownież się nie zgodzę, urzędnicy i politycy wykonuję wolę narodu (Pani także) oraz ma Pani wpływ na ich działania.

teoretycznie


jeśli chce Pani aby "łobuzy" miały większe prawa? Nic nie stoi na przeszkodzie! :) ... musi tylko znaleźć Pani 100000 równie sfrustrowanych obecną sytuacją osób (podpisów), zadbać o jej zgodnosć z konstytucją i zgłosić do sejmu projekt swojej ustawy.

jakie łobuzy? czy ja domagam sie jakichs praw dla lobuzow? oj chyba sie troche zle rozumiemy panie communication
 
malutka26 napisał:
jakie łobuzy? czy ja domagam sie jakichs praw dla lobuzow? oj chyba sie troche zle rozumiemy panie communication


Posłużyłem sie metaforą, aby wyjaśnić iż każdy obywatel ma wpływ na to co się dzieje w jego Państwie (pośredni czy też bezpośredni) :)

Oczywisty natomiast jest fakt, iż wiele osób często nie ma pojęcia, jakie prawa im przysługują i co mogą w danej sprawie zrobić - dlatego też powstało to forum (miedzy innymi) :)
 
malutka26 masz niestety racje....kiedy nasi mezowie badz partnerzy zyciowi trafiaja do ZK my zostajemy pozostawione same sobie.nikogo nie interesuje ze skazany byl wczesniej jedynym zywicielem rodziny, ze ma sie przewlekle chore dziecko na utrzymaniu ze samemu jest sie np osoba niepelnosprawna.wiem jedno MOPS ma takie osoby gleboko w d.... i niewazne czy to w Warszawie czy w kazdym innym miescie w Polsce, opieka spoleczna woli utrzymywac za przeproszeniem meneli a nie pomagac osobom ktore naprawde znalazly sie w sytuacji bez wyjscia.tylko ze jak potem dzieje sie w zwiazku zaistniala sytuacja jakas tragedia---to zawsze potem pojawia sie pytanie gdzie byl MOPS wczesniej;(ehhh lepiej nie mowic:(
 
niestety faktem jest iz instytucja zwna mops wspiera generalnie patologie czyli alkoholikow, narkomanow itp aby mieli za co hulac dalej
jako kurator spotykam sie z takimi sytuacjami dosc czesto, przytocze nawet sytuacje: kiedy zona jednego z moich podopiecznych (matka 3 dzieci),ktory niestety po poraz kolejny trafil do zk zwrocila sie po pomoc do mops opiekunka spoleczna powiedziala jej by poszukala sobie sponsora!!! w glowie sie nie miesci co sie w takich instytucjach dzieje a sasiad alkoholik miesiac w miesiac zasilek dotaje
 
no wiec malutka skoro jestes kuratorem wiesz Kochana z wlasnego doswiadczenia jak to jest:(w mojej sytuacji do MOPSu inerweniowala zarowno kuratorka mojego Miska jak i lekarka rodzinna ktora leczy moje dziecko( wraz z calym sztabem innych specjalistow) praktycznie od urodzenia i co?? i nic! zyje z corka dzieki pomocy zyczliwych sasiadow, kuratorki ktora nie zostawila mnie samej..a opieka ma dalej w d....
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra