Pomoc finansowa dla rodziny osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku 13a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jolaa napisał:
teraz dowiedział sie o pomocy dla rodzin z funduszu postpenitencjarnego i prosil o informacje co musi zrobic

Brat nie lubi się z wychowawcą? Sugeruję powiedzieć mu, by zwrócił się z tym pytaniem do wychowawcy. W każdej jednostce ponadto jest ktoś, kto zajmuje się sprawami "postpenitencjarnymi".
 
czy nie lubi to nie wiem ale przekaże mu żeby porozmawiał z wychowawcą :) dziekuje za odpowiedz :)
 
Jolaa dobrze też będzie jak udasz się do MOPS- u i tam się zapytasz o pomoc, na pewno ktoś Ci udzieli ważnych dla Ciebie informacji.
 
do mopsu :O

Ja byłam... dostałam 40 zł !!!!!! żal...
 
luizjana poważnie Ty mówisz?? Szok
Ja osobiście nie byłam prosić o żadną pomoc także nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości.
 
No poważnie ! Więcej tam nie poszłam, bo szkoda było na bilety tracić, żeby jechać po gówniane 40 zł :D

słyszałam o jakiejś pomocy z zakładu karnego, ale osobiście się o nią nie starałam. No i nie wiem czy faktycznie istnieje taka możliwość bo podkreślam, że tylko tak słyszałam :D
 
luizjanna a to 40 zł to rodzinne czy co to za pomoc? Musiałaś mieć jakieś dokumenty??
Pewnie więcej załatwiania papierów i jeżdzenia niż to warte.
 
40 zł to pomoc, którą otrzymałam :D

Mając 300 zł swojego dochodu + 68 zł rodzinnego, szanowna opieka społeczna uznała iż dokładając mi 40 zł napewno wyżywię się przez miesiąc i utrzymam małe dziecko :D

A dokumentów to ohoho ile trzeba mieć! zaświadczenia i inne pierdółki :D

Dlatego osobiście nie polecam zwaracania się o pomoc do mopsu :)
 
Dziewczyny Luizjanna i Asieńka myślę ze nie przebrnełyście przez cały temat pomocy i uciekło wam wiele informacji jak starać sie o pomoc i czego wymagać od MOPS przy ubieganiu się o pomoc.Naprawdę wystarczy poświęcić chwili aby odnaleśc informację potrzebne wam jeżeli uważacie swoja sytuacje za ciężką...Ja korzystałam w momencie kiedy moja sytuacja była cięzka i nie miałam pracy itd...Dziś pracuję i w sumie juz od jakiegoś czasu dłuzszego nie korzystam i naprawdę nie uważam aby pójście do mopsu było złe...sa plusy i minusy ale w momencie kiedy nie ma dochodów to trzeba iśc i poprosic o pomoc...ale równiez trzeba wiedzieć po co idziemy i jakiej pomocy oczekujemy....
 
Ale o co Ci chodzi :D ? przedstawiłam wszystkie zaświadczenia. Jak widzisz powyżej przedstawiłam swoje dochody. Pomoc, którą otrzymałam jest śmieszna. Czy Ty uważasz ineczej? Bo nie wydaje mi się, żeby kwota 40 zł uratowała mój byt :) Być może Tobie się udało więcej wyskubać. Ja jakiś tam dochód mam... i policzyli, że jak mi dodadzą 40 zł to mi wystarczy :D
 
Witam: )
Nemezis przeczytałam ten wątek oa A do Z , moja reakcja była taka tylko dlatego ponieważ z tego co dziewczyny pisały ile uzyskały pomocy jestem w szoku że luizjanna tak mało jej dostała bo tylko 40 zł.
Za to pamiętam też sprawę Jowity, która się starała o pomoc cały czas jej odmawiali ze względu na brak pieniędzy, może w tym przypadku też tak było, że MOPS nie miał pieniędzy, nie wiem.
Ja sama będę się starać o taką pomoc, właśnie jestem w trakcie kompletowania dokumentów, spróbować nie zaszkodzi.
Mam takie pytanko ile jest ważne zaświadczenie o zarobkach?? z tego co słyszałam to 30 dni, to prawda??
 
Tak trzeba przedstawić dochody z ostatniego miesiąca.
 
Chcialam napisac ze nie mozna sie poddawac ja zostalam sama z trojka dzieci, na poczatku pisalam prosby o pomoc finansowa do Prezesa Sadu (kurator G powiedzial mi ze pismo zostanie przekazane do wlasciwej osoby)dostalam odp po 2 tyg negatywna ,dalej zaczelam juz dzwonic do pani kurator (rejon),powiedziala ze maja bardzo malo pieniedzy i ze czasu rozmawiac nie ma ,ze oddzwoni do mnie jeszcze w ten sam dzien, telefonu nie bylo.Za 2 dni znowu zadzwonilam ,pani Kurator powiedziala: jak oplaca sie pani przyjechac po 150 zl to prosze,po 2 godz bylam juz u niej .Na wniosku wpisala mi 250zl gotowki i 300 zl bony dalej byl Sad(tutaj potrzebne byly akty ur dzieci i zasw z zk) i kasa.Tak naprawde nie wierzylam ze cokolwiek dostane:D.Chcialam podziekowac ,bo wszystkiego dowiedzialam sie tutaj:)
 
witam moj łobuz pochodzi z łukowa ja jestem z córka w lublinie odsiedział juz 2 lata i 2 msc zostalo mu 6 msc odsiaduje teraz w opolu lubelskim jego kuratorka jest w łukowie wiec jak czytam te posty to nasowa mi sie pytanie czy na dziecko jakas pomoc mi sie nalezy jak tak to prosze o pomoc jak to zaczac załatwiac :rolleyes:
 
mam pytanie i proszę o pomoc:) mój facet dostał wyrok 6 miesięcy odsiedział dopiero 2 tygodnie zostałam sama z córka gdzie mogę zgłosić sie o jakokolwiek pomoc finansowa?
 
_ewcia_ napisał:
mam pytanie i proszę o pomoc:) mój facet dostał wyrok 6 miesięcy odsiedział dopiero 2 tygodnie zostałam sama z córka gdzie mogę zgłosić sie o jakokolwiek pomoc finansowa?

do kuratora z rejonu:)
 
dziękuje, a czy są jakieś kwoty które nie mogą przekroczyć z dochodu?
 
_ewcia_ napisał:
dziękuje, a czy są jakieś kwoty które nie mogą przekroczyć z dochodu?

nie ma liczy się trudna sytuacja materialna
a czy uzyskasz pomoc decyduje kurator
 
Ja właśnie wczoraj otrzymałam taka pomoc wystarczyło napisac prosbe w ktorej opisałam w skrócie sytuacje potem oddałam to kuratorce i zaraz tego samego dnia otrzymałam pieniądze w kasie sądowej. Z tym,ze nie była to jakas pokazna suma i otrzymałam taka pomoc jednorazowo bo wlasnie idzie trzeci miesiac jak moj narzeczony przebywa w zakładzie a wczesniej nie wiedzialam o takiej mozliwosci uzyskania wsparcia finansowego.
 
aaa i dodam,ze nie wiem czy biorą pod uwage inne dochody bo w moim przypadku jest tak,ze ja nie pobieram niczego zadnych zasiłków wiec pewnie dlatego taka forme pomocy otrzymałam.
 
Powrót
Góra