Pomoc samochod z z zastawem skarbowym

  • Autor wątku Autor wątku grzesznik55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
tak czy siak zus wezwie komornika żeby zlicytował mój samochód.
A ja Bogu winien nie wiem co z tym zrobić :/
 
Ostatnia edycja:
Ja wiem, że z Twojej perspektywy wydaje się to sprzeczne ze sprawiedliwością i logiką: kupiłeś uczciwie auto, zapłaciłeś, nikogo nie oszukałeś a tu nagle komornik auto może zabrać.

Najgorzej jak sie okaże że komis, poszczególni wspólnicy okażą się niewypłacalni i mimo wygrania procesu cywilnego nie ma skąd kasy ściągnąć, ale narazie o tym nie myśl.

Teraz masz wypowiedzieć umowę i zawiadomić organy ścigania o możliwości oszustwa (zanieś im umowe, ważne jest kto ją podpisał, bo tylko człowiek może oszustwo popełnić, nie komis)
 
Teraz masz wypowiedzieć umowę i zawiadomić organy ścigania o możliwości oszustwa (zanieś im umowe, ważne jest kto ją podpisał, bo tylko człowiek może oszustwo popełnić, nie komis)

Po co? Nie umowę, a fakturę VAT-marżę, a komisantowi w takim układzie to prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie, niż zamiar udowodnisz. Zresztą na 99% on tego zamiaru nawet nie miał, sami nie sprawdzają aut sprzedawanych na faktury. Bo po co, jak to nie jego problem?

Plus, nie widzę tu wprowadzenia w błąd... Rejestr zastawów jest publiczny, ale sprzedawca mógł zataić numer VIN na etapie ogłoszenia (i wtedy pewne znamiona są, ale nie wszystkie), tyle, ze prawie niemożliwe jest, żeby go zataił przy fakturze. Więc czarno na białym go widział.
 
Ostatnia edycja:
A czy zgłoszenie podejrzenia oszustwa coś zaszkodzi autorowi???
 
Nie, jemu nie. Podatnikom owszem. Zawsze byłem przeciwnikiem angażowania organów ścigania po to tylko, żeby pooglądać sobie list z umorzeniem z braku znamion. Ale praca policjantów wykonana, prokuratora też, korespondencja powysyłana...

No cóż, ja wiem, niektórzy mają takie podejście, że jak pan płaci, pani płaci, to problemu nie ma. Bo nie z kieszeni.

Co innego gdyby np. "z powodu niewykrycia sprawcy" - wtedy to co innego, bo raz go nie złapią, drugi im ucieknie, a kiedyś wpadnie.

Ale tutaj tego przestępstwa po prostu nie popełniono.
 
Ostatnia edycja:
Ale autor ma prawo podejrzewać że ma rację: w umowie miał, że auto nie obciążone zastawem skarbowym, teraz okazuje się że tak i jak gdyby nigdy nic mogą mu je zabrać. Gdyby wiedział że jest obciążone to by go nie kupił.

Nie trzeba mieć pojęcia o winie w prawie karnym, znamionach itp by zauważyć że coś tu nie gra, urąga logice i sprawiedliwości więc siłą rzeczy nie może być zgodne z prawem
 
Teoretycznie masz rację, po prostu autor mnie zakręcił, bo w poście #1 napisał, że

Samochód kupowałem w komisie, umową była faktura.
I w tym momencie brak tu oszustwa. Ale jak tak stało w umowie... No to jest faktycznie podejrzenie.

Nie trzeba mieć pojęcia o winie w prawie karnym, znamionach itp by zauważyć że coś tu nie gra, urąga logice i sprawiedliwości więc siłą rzeczy nie może być zgodne z prawem
Nie wszystko co niemoralne, urągające logice, a nawet skrajnie krzywdzące dla obywatela jest przestępstwem czy nawet wykroczeniem. Vide egzekucja nieistniejących długów, tak częsta na forum, albo pozywanie "na berdyczów", na jakieś z kosmosu wzięte adresy. A przecież egzekucja długu, który nie istnieje, nie jest wyłudzeniem pieniędzy, nie stanowi przestępstwa, mimo, że również coś tu nie gra, urąga logice i sprawiedliwości.
 
To np ode mnie mpk chciało kasę wyłudzić za niby brak biletu mpk, a to ich system przejazd zarejestrował pół h później bo jakaś usterka była. Mam nauczkę na przyszłość by nie składać wniosku o zabezpieczenie monitoringu, tylko czekać na nakaz zapłaty i zarobić.

Od tego czasu mam zasadę że jak ktoś coś ode mnie chce to niech do sądu idzie.
 
Mam nauczkę na przyszłość by nie składać wniosku o zabezpieczenie monitoringu, tylko czekać na nakaz zapłaty i zarobić.
Ja czekam dłużej. Odsetki od lokat bankowych są zabawne ostatnimi czasy, więc spokojnie daję wyegzekwować z konta bankowego na podstawie nakazu zapłaty wysłanego pod niewłaściwy adres, składam sprzeciw, sprawę wygrywam, ale o zwrot się nie upominam. Po co? Po 3 latach z ustawowymi odsetkami się upominam.
 
witam ponownie byłem u Pani adwokat i poszło takie pismo do komisu:




po ponad tygodniu dostałem odpowiedz:


 
Ostatnia edycja:
co sądzicie?
pisać do ZUS w Elblągu o kasowanie zastawu?
domagać się sprawiedliwości w sądzie?
lub załatwić sprawę polubownie i obniżyć cenę samochodu do np 13tyś zł na powno komis będzie chciał auto za darmo tzn 8000zł tak sądze
 
Ale, ale to,że właścicielka ko komisu nie wiedziała o zastawie to nie znaczy, że go nie było albo, że auto nie miało wady prawnej, jeśli poprzedni właściciel sprzedał jej auto zatajając fakt, że auto obciążono zastawem to ona ma do niego takie samo roszczenie jak ty do niej, jeśli on też nie wiedział to ma roszczenie do jeszcze poprzedniego właściciela itd. Ale to Ciebie nie obchodzi bo Tobie ona sprzedała auto z wadą prawną i ona za to odpowiada, a dalsze roszczenia regresowe to nie twój problem.
Natomiast co do przedawnienia należności to patrz mój post nr 58. Bo ani Ty ani piszący ten bełkot na zlecenia radca prawny nie wiecie czy to jest przedawnione. To jakye zdarzenia zawieszające lub przerywające bieg przedawnienia nastąpiły wie ZUS ew. dłużnik osobisty.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Ale, ale to,że właścicielka ko komisu nie wiedziała o zastawie to nie znaczy, że go nie było
Tylko, że jej radca prawny powołuje się na przedawnienie. Jeżeli ma rację, to tego zastawu w chwili sprzedaży samochodu nie było.

Tylko skąd on to wie? Ano właśnie, z fusów wywróżył. Podstawa prawna okej, wszystko w porządku, tylko zapomniał chyba ustalić, czy nic po drodze biegu przedawnienia nie przerwało...
 
Podstawa też wątpliwa o tyle, że Trybunał Konstytucyjny nigdy nie orzekał o kobstytucyjności art. 70 par. 8 Ordynacji. Orzekał o konstytucyjności art. 70 par. 6 Ordynacji i to w brzmieniu historycznym tj. obowiązującym o przed 2004 rokiem.
Fakt 1 zasadniczo zarzuty, które TK postawił brzmieniu art. 70 par. 6 OP w tamtym wyroku można odnieść również do art.70 par. 8 OP.
Fakt 2 tym nie mniej ten art. nigdy nie był przedmiotem zaskarżenia i orzekania o zgodności z konstytucją więc obowiązuje zasada domniemania konstytucyjności przepisu.
Fakt 3 Z uwagi na tą głupią sytuację (przepis niby jest konstytucyjny, a wszyscy wiedzą, że nie do końca) NSA pozwala sobie na odmowę stosowania tego przepisu z uwagi na jego niekonstytucyjność ale zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Min. Fin. organy podatkowe mają stosować zasadę domniemania konstytucyjności przepisu i uwzględniać art. 70 par. 8 OP przy ocenie przedawnienia a ustępować dopiero po niekorzystnym wyroku sądów administracyjnych.
Ergo pismo tego radcy jest bełkotem bo z góry zakłada, że zaległości składowe są przedawnionie gdyż upłynęło 5 lat nie biorąc pod uwagę możliwości przerwania/zawieszenia,a po drugie nie bierze po uwagę całej złożoności sytuacji związanej z statusem art. 70 par. 8 OP i tego, że nawet jeśli ta zaległość "wisi" tylko na zastawie bo nic innego nie przerwało biegu przedawnienia to autora wątku czeka długa batalia sądowa celem wykreślenia tego zastawu co samo w sobie jest moim zdaniem wadą prawną rzeczy.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
jeśli ta zaległość "wisi" tylko na zastawie bo nic innego nie przerwało biegu przedawnienia to autora wątku czeka długa batalia sądowa celem wykreślenia tego zastawu co samo w sobie jest moim zdaniem wadą prawną rzeczy.
Jeśli tak jest, to nie jest to wada prawna rzeczy. Ale to jest cały czas jeśli, a radca bawi się we wróżenie. Jest wiele elementów, które mogą sprawić, że tak nie jest.
 
O nie wiem Syphar, ten radca prawny stwierdza, na tym samochodzie jest wpisany zastaw na podstawie OBOWIĄZUJĄCYCH przepisów ale ja uważam, że te przepisy na podstawie których jest wpisany są niekonstytucyjne więc idź do sądu walczyć o stwierdzenie ich niekonstytucyjności i przejdź cały tok instalacyjny oraz ewentualnie złóż skargę ko konstytucyjną do TK, jeśli Ci się nie uda to wtedy łaskawie moja klienta odda Ci kasę. Dla mnie to brzmi jak wada prawna bo nie przypominam sobie wymogu badania konstytucyjności przepisów nakładających na rzecz obciążenie jeśli są to obowiazujace przepisy i nikt na razie formalnie ich konstytucyjności nie zakwestionował. A jeśli walka sądowa o wykreślenie zastawu jego klientka odda mu też kasę za opłaty sądowe i koszty pomocy prawnej? A może ten radca będzie go pro publico bono reprezentował?

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Ależ to, że ten radca usiłuje tutaj go wystraszyć, a nie ma czym, to my obaj wiemy, ja tylko zauważam, że jeśli ewentualnie ów zastaw zostanie zdjęty (sam zauważyłeś kwestię sądów administracyjnych) to sprzedającej będzie przysługiwało roszczenie o wykonanie umowy, bo po korzystnym wyroku administracyjnym per se będzie można stwierdzić, że żadnej wady prawnej nie było, a więc nie było też podstaw do odstąpienia od umowy.

Ale to dopiero po wygraniu przez nią przed SA.
 
Dodatkowa kwestia, ta sprawa nie pójdzie przez sądy administracyjne tylko sądownictwo powszechne ( bo to ZUS ) i ścieżka instancyjna jest ZUS->Sąd Okręgowy -> Sąd Apelacyjny i ewentualna kasacja do SN. A nie Naczelnik US-> Dyrektor IAS -> WSA i ewentualna kasacja do NSA jak przy organach podatkowych. Nie widziałem żadnego orzeczenia SA/SN dot. kwestii przedawnionych a zabezpieczonych hipoteką/zastawem zaległości ZUS i nie wiem jak sądy powszechne podejmą temat.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Witam ponownie.
Sprawa zostanie załatwiona polubownie.
Teraz takie pytanie:
umową będzie umowa odstąpienia kupna-sprzedaży
może być taka:
..............................................., dnia:....................................
(miejscowość)
OŚWIADCZENIE O ODSTĄPIENIU OD UMOWY KUPNA – SPRZEDAŻY
I. Niniejszym oświadczam, że odstępuję od umowy kupna – sprzedaży z
dnia ....................................... zawartej w .......................................................................,
której przedmiotem jest .............................................................................................................
(model, nr zamówienia lub nr aukcji)
II.
Rozliczenie między stronami z tytułu odstąpienia nastąpi na zasadach określonych w
kodeksie cywilnym.
Zwrot kosztów zakupu w kwocie........................... Zostanie zwrócony na konto bankowe:
_ _- _ _ _ _- _ _ _ _-_ _ _ _- _ _ _ _- _ _ _ _- _ _ _ _
( numer rachunku bankowego)
Należącego do ...........................................................................................................................

lub

OŚWIADCZENIE
O ODSTĄPIENIU OD UMOWY

Niniejszym oświadczam, iż odstępuję od umowy sprzedaży ………………………………………………………… (przedmiot sprzedaży) zawartej w …………………………………… (miejscowość), w dniu ……………………………. .

Podstawą powyższego odstąpienia od umowy jest § ….. w/wym. umowy sprzedaży, który przyznaje takie uprawnienie Kupującemu w terminie ……………………….. od jej zawarcia.

Wskazuję, iż wskutek odstąpienia od umowy, ta jest uważana za niezawartą, a strony są obowiązane do wzajemnego zwrotu świadczeń, w stanie niezmienionym. Wobec powyższego wnoszę o niezwłoczny zwrot ceny, zapłaconej przeze mnie, w wysokości ………….. zł. Ponadto oświadczam, iż przedmiot sprzedaży zostanie zwrócony Panu w dniu ………………… w stanie niezmienionym.

lub

Oświadczenie o odstąpieniu od umowy

Niniejszym oświadczam, iż w wykonaniu pkt. .................. umowy o .................. .
z dnia .................. zawartej w ..................,
której przedmiotem jest
..................
zawartej pomiędzy:
..................
zam. przy .................. w ..................

a
..................
..................
.................. .................. w ..................

odstępuję od powyższej umowy.

Rozliczenie pomiędzy stronami z tytułu odstąpienia nastąpi na zasadach określonych w kodeksie cywilnym.
 
z takową umową idę do starostwa, urzędu skarbowego oraz ubezpieczalni?
 
Powrót
Góra