juriste napisał:
Oskarżenie wychowawcy, ze jest hipokrytą, kłamcą etc. pizbawia go zaufania.
Z przytoczonego przez autora wątku opisu nie wynika, by ktokolwiek oskarżał go o hipokryzję, a jedynie, że rozpuszczano plotki o jego homoseksualizmie - reszta to wyłącznie Twoja nadinterpretacja...
juriste napisał:
Oskarżenie kogoś, że sprzeniewierza się wartościom danej organizacji, pozbawia go zaufania potrzebnego do pełnienia funkcji w tej organizacji.
Czy w każdym wypadku? Jakim wartościom? Czy "oskarżenie" członka organizacji skrajnie nacjonalistycznej o to, że pod osłoną nocy pomaga uchodźcom z Afryki również jest pomówieniem w rozumieniu kodeksu karnego? I z drugiej strony - czy takowe pomówienie stanowi zarzut wobec działacza organizacji LGBT, że w rzeczywistości jest heteroseksualistą i w tajemnicy przed wszystkimi ma żonę?
Są zarzuty, które wprost wiążą się z wykonywanym zawodem i pełnioną funkcją i jako takie niewątpliwie mogą narażąć na utratę zaufania niezbędnego do ich wykonywania, np. zarzut wobec lekarza, że nie posiada stosownego wykształcenia, wobec urzędnika, że przyjmuje korzyści majątkowe, wobec księdza katolickiego, że utrzymuje kontakty seksualne z kobietami (lub mężczyznam) i są też takie, które w żaden sposób z wykonywaniem zawodu się nie wiążą, a tym samym nie mogą narazić na utratę zaufania
w rozumieniu art. 212 kk pomimo tego, że znajdą się ludzie, dla których cechy te będą nie do "przełknięcia".
Normy prawa karnego odwołują się bowiem do kryteriów w pewnym stopniu zobiektywizowanych, a nie zależnych od prezentowania określonego światopoglądu.