Porady, wiedza, a prawo

  • Autor wątku Autor wątku AnonimekRoztropny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AnonimekRoztropny

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2020
Odpowiedzi
2
Witam. Być może moje pytanie dla wielu będzie oczywiste, ale ja jestem póki co w tej kwestii zielony, więc prosiłbym o rozjaśnienie wątpliwości.

Chcę zacząć pisać artykuły na swojego bloga. Treści, które będą się tam pojawiały, będą traktowały o psychologii, filozofii itp. Będę także pisał "lifestylowo".

Zastanawiam się kiedy powinienem do swoich artykułów dołączać przypisy i bibliografię. Wiadomo jak to jest z pracami naukowymi typu licencjat czy praca magisterska - przypisy pojawiają się wszędzie tam, gdzie cytujemy kogoś dosłownie, albo parafrazujemy czyjąś myśl.

A co, gdy ta myśl, albo wiedza jest powszechna, ale jednak nie na tyle, aby każdy Kowalski o niej wiedział?

Weźmy np. wiedzę psychologiczną i kwestię "poczucia własnej wartości". Każdy psychoterapeuta wie co to jest, więc gdy na swoim blogu będę to wyjaśniał po swojemu, to i tak muszę dać bibliografię z jakiejkolwiek książki, gdzie ta definicja występuje, bo wiadomo, że ja jej [tej definicji] nie wymyśliłem? Czy przypisy itp. daje się tylko wtedy, gdy jest to jakaś nowa wiedza, wynikająca z jakiegoś nowego badania, wiedza, która podlega różnym interpretacjom, różnym wnioskom, analizom itp., a nie taka, która nie podlega dyskusjom (jak np. właśnie to, czym jest "poczucie własnej wartości")? Jak to jest?

Dziękuję za pomoc.

P.S. Próbowałem znaleźć odp. na własną rękę, ale nie udało mi się. W ustawach jest informacja o tym, że p.a. nie chroni faktów, informacji, wiedzy naukowej itp., a sam jej sposób wyrażenia, ale w takim razie musi istnieć inna ustawa, która to reguluje, bo jednak w każdej pracy naukowej, albo o znamionach naukowych, albo w artykułach eksperckich/specjalistycznych widać przypisy i bibliografię, więc najwyraźniej sama wiedza też jest czymś, w jakiś sposób chroniona.
 
Trzy najważniejsze pojęcia: opracowanie cudzego utworu; utwór inspirowany, prawo cytatu. Wszystkie były omawiane na FP ze szczegółami.
AnonimekRoztropny napisał:
... ale w takim razie musi istnieć inna ustawa, która to reguluje, bo jednak w każdej pracy naukowej, albo o znamionach naukowych, albo w artykułach eksperckich/specjalistycznych widać przypisy i bibliografię, więc najwyraźniej sama wiedza też jest czymś, w jakiś sposób chroniona.
Jedynym polskim aktem prawnym regulującym zasady dotyczące własność intelektualnej w zakresie otworów jest Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Autorzy opracowań naukowych, prócz obowiązku wynikającego z prawa cytatu, umieszczają bibliografię w celu uwiarygodnienia, podparcia autorytetami swojej wiedzy, wniosków itp., itd..
 
Ok, ale te ustawy zawierają słownictwa tak szerokie, że można je praktycznie interpretować dowolnie. Jedni, bardziej liberalni, będą sobie w oparciu o nie interpretowali je dość swobodnie, a inni nie będą robili nic ze strachu przed złamanie p.a.

Rozumiem, że w przypadku opisywania wiedzy, faktów, definicji itp., o ile piszemy swoimi słowami, to wtedy jest to opracowanie czyjegoś dzieła lub inspiracja nim, w zależności od tego jak się daleko posuniemy w swojej twórczości, tak?

A z ciekawości jeszcze - jak to jest w przypadku podręczników? Akurat mam przy sobie jeden, siostrzeńca, z podstawówki. Tam nie ma żadnych przypisów, a na końcu nie ma nawet bibliografii. Podręcznik do biologii - opisywane jest tam wszystko wraz z wnioskami i podsumowaniami. Domyślam się, że autor sam nie wpadł na te wnioski, a gdzieś je przeczytał, ale te wnioski są pewnie tak powszechne w tej dziedzinie, że nie musiał nikogo pytać o zgody, aby je tam umieścić. Mam rację?

Wszystkie były omawiane na FP ze szczegółami.

Jeśli były omawiane, to w takim razie gdzie je znaleźć, bo nie mam zielonego pojęcia jak miałbym wpisać w wyszukiwarkę to, co mnie konkretnie interesuje.
 
Ostatnia edycja:
AnonimekRoztropny napisał:
... te ustawy ...
:?: Wskazałem tylko jedną Ustawę.


AnonimekRoztropny napisał:
... Domyślam się, że autor sam nie wpadł na te wnioski, a gdzieś je przeczytał, ale te wnioski są pewnie tak powszechne w tej dziedzinie, że nie musiał nikogo pytać o zgody, aby je tam umieścić. ...
Gdy jednaj zdecydujesz się przeczytać wskazaną Ustawę to dowiesz się, że: "... nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne."


AnonimekRoztropny napisał:
... Jeśli były omawiane, to w takim razie gdzie je znaleźć, bo nie mam zielonego pojęcia jak miałbym wpisać w wyszukiwarkę to, co mnie konkretnie interesuje.
Przecież podałem trzy najważniejsze hasła. :what:
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra