Posadzenie o spowodowanie kolizji przy zmianie pasa ruchu.

  • Autor wątku Autor wątku user802062
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

user802062

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2026
Odpowiedzi
22
Witam serdecznie, potrzebuje porady lub wyjścia z sytuacji. Mianowicie jadąc dziś trzypasmową drogą na wprost postanowiłem zmienić pas ruchu ze skrajnie lewego na środkowy, upewniłem się w lusterku że mam odpowiednie miejsce na ten manewr gdy zjechałem na środkowy pas zacząłem delikatnie chamować bo w oddali zmieniały się światła, w tym momencie usłyszę trzask więc zjechałem na pobocze, z tyłu zobaczyłem dwa auta po kolizji pani stwierdziła że jak zmienialem pas to zajechałem jej drogę w wyniku czego ona odbiła na skrajny prawy pas i doprowadziła do kolizji z innym autem, pani była z mężem i oczywiście wezwana policja i każdy jak było. Ja powiedziałem jak było że zmieniałem pas ale upewniłem się w lusterku że mam na to miejsce. Policja stwierdziła że moja wina. Mandatu nie przyjąłem mam się zgłosić na przesłuchanie w roli świadka/oskarżonego. Powiedzcie proszę czy to moja wina że kobieta w wyniku paniki wjechała w inne auto.
 
Za co dokładnie chciano Cię ukarać mandatem?
 
KamilFTA napisał:
Za co dokładnie chciano Cię ukarać mandatem?
Chciano mnie ukarać mandatem za zajechanie drogi w wyniku czego nastąpiła za mną kolizją dwóch aut
 
Dosłownie każdy kto zajechał komuś drogę mógłby się dokładnie tak samo tłumaczyć i tak samo przedstawiać sytuację. Zdajesz sobie z tego sprawę, prawda?
Teraz, czy masz jakiekolwiek fakty potwierdzające brak Twojej winy? Nagrania, wyliczenia, odległości pojazdów w chwili zdarzenia etc.? Bo bez tego to wyłącznie gdybanie.
 
Tom1907 napisał:
Chciano mnie ukarać mandatem za zajechanie drogi w wyniku czego nastąpiła za mną kolizją
Tom1907 napisał:
Chciano mnie ukarać mandatem za zajechanie drogi w wyniku czego nastąpiła za mną kolizją dwóch aut

.

Testovironian napisał:
Dosłownie każdy kto zajechał komuś drogę mógłby się dokładnie tak samo tłumaczyć i tak samo przedstawiać sytuację. Zdajesz sobie z tego sprawę, prawda?
Teraz, czy masz jakiekolwiek fakty potwierdzające brak Twojej winy? Nagrania, wyliczenia, odległości pojazdów w chwili zdarzenia etc.? Bo bez tego to wyłącznie gdybanie.
Być może że zajechałem, ale nie ja spowodowałem kolizję, moje auto nie uszkodzone, a myślę że w obliczu zagrożenia wciska się hamulec niż powoduje kolizje z innym autem na innym pasie
 
Testovironian napisał:
Dosłownie każdy kto zajechał komuś drogę mógłby się dokładnie tak samo tłumaczyć i tak samo przedstawiać sytuację. Zdajesz sobie z tego sprawę, prawda?
Teraz, czy masz jakiekolwiek fakty potwierdzające brak Twojej winy? Nagrania, wyliczenia, odległości pojazdów w chwili zdarzenia etc.? Bo bez tego to wyłącznie gdybanie.
Putanie czy widzisz moja wina za spowodowanie kolizji, bo może ja dostanę za spowodowanie zagrożenia a pani która mnie obarcza wina dostawanie za spowodowanie kolizji.
 
Mylisz się. Najprawdopodobniej wykonując manewr zmusiłeś innego uczestnika ruchu do zmiany toru jazdy w wyniku czego doszło do kolizji.
Nadal jednak nie przedstawiłeś jak sytuacja faktycznie wyglądała.
 
Testovironian napisał:
Mylisz się. Najprawdopodobniej wykonując manewr zmusiłeś innego uczestnika ruchu do zmiany toru jazdy w wyniku czego doszło do kolizji.
Nadal jednak nie przedstawiłeś jak sytuacja faktycznie wyglądała.
Sytuacja wyglądała tak że jadąc na wprost były trzy pasy ja jechałem skrajnie lewym, pas chciałem zmienić bo tym co jechałem przy najbliższym skrzyżowaniu przechodził w pas do skrętu w lewo, więc jak tylko mailem wolne miejsce to spojzaem w lusterko wrzuciłem kierunek i zmiana pasa, po czym z daleka zaczęła zmniec się światła przed skrzyżowaniem więc powoli chamowalem. Pani podobnież się przestraszyła że zajechałem jej drogę i odbiła na prawy pas gdzie było auto i doszło do kolizji.
 
Tom1907 napisał:
Sytuacja wyglądała tak że jadąc na wprost były trzy pasy ja jechałem skrajnie lewym, pas chciałem zmienić bo tym co jechałem przy najbliższym skrzyżowaniu przechodził w pas do skrętu w lewo, więc jak tylko mailem wolne miejsce to spojzaem w lusterko wrzuciłem kierunek i zmiana pasa, po czym z daleka zaczęła zmniec się światła przed skrzyżowaniem więc powoli chamowalem. Pani podobnież się przestraszyła że zajechałem jej drogę i odbiła na prawy pas gdzie było auto i doszło do kolizji.
Dziwi mnie że jak jej zajechałem to czemu nie hamowala, przecież na kursie uczą że najpierw hamulec, ale też w sytuacji zagrożenia to chyba naturalnu odruch powinno być hamowanie
 
Jakie odległości, jaka prędkość?
 
Prędkość 50max 70 bo taka obowiązywała. Sam nie wiem, wyprzedziłem pojazd i zmieniłem pas ruchu jak to w mieście gdzie natężenie ruchu jest spore, było wolne miejsce więc zmieniłem pas a co za mną się działo nie wiem moje auto nic nie jest a pozostałe dwa auta, auto ze środkowego pasa co zajechałem droge miało obdarty zderzak z prawej strony a auto na skrajnym prawym cały lewy bok przeciągnięty co wiąże się z wymianą obu drzwi. W kolizji ja jechałem scoda Rapid, w środku kia sportage a na prawym jajco ten Chińczyk
 
Jak daleko był pojazd na pasie na który wjechałeś
 
Tom1907 napisał:
Powiedzcie proszę czy to moja wina że kobieta w wyniku paniki wjechała w inne auto.
To już oceni sąd. Z Pana perspektywy zdarzenie mogło wyglądać inaczej. Bez opinii biegłego nikt tu nie przepowie Panu. Może któryś z pojazdów miał zamontowaną kamerę. Sprawa jest nieoczywista, może być tak, że sąd uniewinni obwinionego z uwagi na brak wystarczających dowodów na popełnienie wykroczenia. Reakcja prowadzącej Kia mogła być prawidłowa w danych okolicznościach albo też nieadekwatna (skręt zamiast hamowania) czy opóźniona np. na skutek nadmiernej prędkości, braku okularów, pozostawania pod wpływem czynników wewnętrznych (leki, alkohol, zmęczenie, senność itd.) lub zewnętrznych - rozproszenie uwagi rozmową z pasażerem czy użytkowaniem telefonu. Obecność alkoholu w wydychanym powietrzu jet sprawdzana standardowo na miejscu zdarzenia.
 
Tom1907 napisał:
więc jak tylko mailem wolne miejsce to spojzaem w lusterko wrzuciłem kierunek i zmiana pasa,
Tak na marginesie - bo coś wspomniałeś o uczeniu na kursie prawa jazdy. Nie uczono Ciebie, że najpierw sygnalizujesz zamiar zmiany pasa, potem się upewniasz i na końcu zmieniasz? Pewnie nie. I mamy mistrzów, którzy kierunkowskaz włączają w momencie zmiany pasa.

Odnośnie zdarzenia napisano powyżej wszystko - ważne są szczegóły. Być może kobieta zareagowała nieadekwatnie aczkolwiek to ona wybiera czy chce hamować czy uciekać. TY nie masz prawa zmusić do zmiany prędkości lub kierunku jazdy wskutek swojego manewru.
 
Tom1907 napisał:
Być może że zajechałem, ale nie ja spowodowałem kolizję, moje auto nie uszkodzone, a myślę że w obliczu zagrożenia wciska się hamulec niż powoduje kolizje z innym autem na innym pasie
Nie ma znaczenia, że twoje jest nieuszkodzone - jak zajechałeś i na skutego twojego zachowania inny kierujący ratując się odbija jest twoja wina.
Dla każdego to w 100% oczywista sparwa.
 
Według mnie jeśli masz poczucie, że nie spowodowałeś zagrożenia i nie jesteś winny tej kolizji - dobrze, że nie przyjąłeś mandatu. O ile Policja na miejscu nie ma czasu i możliwości przebadania dokładnych okoliczności to Sąd już może nad tym trochę posiedzieć.

Chciałbym zauważyć, że Sądy w takich sytuacjach badają związek przyczynowy. To znaczy, jeżeli zmiana pasa nie generowała realnego zagrożenia i rzeczywistego zmuszenia kierowcy do gwałtownej reakcji obronnej - to nie można przypisać Ci stworzenia zagrożenia. To znaczy, bywają wyroki uniewinniające, gdzie Sąd uznaje, że osoba zareagowała zbyt gwałtownie, spanikowała i kolizja była tego winą, a nie sam fakt, zmiany pasa przez samochód zmieniający pas.

Jeśli nie doszło do kolizji między Twoim a tej Pani pojazdem - nie wiadomo czy tak nie było. Być może ta Pani jechała za szybko, przy twoim hamowaniu spanikowała itp. Nie wiem, gdybam, ale ja bym od razu nie stawiał wyroku, że jak zmieniałeś pas to musisz być winny.

Swoją drogą mała dygresja, bo przypomniała mi się ciekawa sytuacja. Kiedyś na wokandzie była sprawa pana, który potrącił rowerzystę. Kierowca samochodu - oskarżony - był mocno pijany. Mniejsza już o okoliczności, ale Sąd uniewinnił kierowcę, bo po analizie i opiniach biegłych wynikło, że kierowca niezależnie od swojego stanu, nie miał możliwości uniknięcia potrącenia, które wynikło z winy rowerzysty. Zatem czasami oczywiste sytuacje, jak to, że pijany facet powoduje wypadek, mogą nie być takie jednoznaczne.
 
KamilFTA napisał:
Jeśli nie doszło do kolizji między Twoim a tej Pani pojazdem - nie wiadomo czy tak nie było. Być może ta Pani jechała za szybko, przy twoim hamowaniu spanikowała itp. Nie wiem, gdybam, ale ja bym od razu nie stawiał wyroku, że jak zmieniałeś pas to musisz być winny.
Nawet jeśli Pani jechała za szybko to nie można wjeżdżać jej przed nos i zmuszać do hamowania czy ucieczki z pasa.
 
Ile ty masz faktycznie lat, że nie potrafisz pisać poprawnie podstawowych polskich słów oraz konstruować prostych zdań, również w języku polskim ? Tragedia. Robiłeś tłumaczenie ze swojego języka na polski w jakimś translatorze, czy jak ? Odechciewa się wchodzić w temat.

Od kiedy to "spowodowanie zagrożenie brd" to tylko i wyłącznie sytuacja kolizyjna ?

Gdzie ty się uczyłeś na prawo jazdy tj w jakim kraju?, bo nie chce mi się wierzyć, że ludzie z takim poziomem wiedzy wychodzą z kursów w PL.
Tom1907 napisał:
...Mandatu nie przyjąłem mam się zgłosić na przesłuchanie w roli świadka/oskarżonego. .
i to jeszcze
Tom1907 napisał:
ja jechałem scoda Rapid, ... a na prawym jajco ten Chińczyk
te m.in. dwa fragmenty mnie utwierdzają jeszcze bradziej, że ty nie jesteś polakiem, bo poza pisownią, to jeszcze tego nie rozróżniasz co do pierwszego cytatu. Naucz się też konstruować zdania będące pytaniem !!.
Tom1907 napisał:
...Sam nie wiem, wyprzedziłem pojazd i zmieniłem pas ruchu jak to w mieście gdzie natężenie ruchu jest spore, było wolne miejsce więc zmieniłem pas a co za mną się działo nie wiem ... W kolizji ja jechałem scoda Rapid, w środku kia sportage a na prawym jajco ten Chińczyk
dokładnie TYLKO to co powyżej toczka w toczkę na protokół na policji, a dalej to samo w sądzie. Będzie dobrze.

---------------

Ja bastuję, szkoda mi czasu na udział w tym czymś
 
qwertu70 napisał:
dokładnie TYLKO to co powyżej toczka w toczkę na protokół na policji, a dalej to samo w sądzie. Będzie dobrze.
A "toczka" to chyba rosyjskie słowo. Po polsku to "kropka".
Może wyhamuj z tymi atakami?
 
Powrót
Góra