Pośrednictwo sprzedaży nieuczciwy sprzedawca

  • Autor wątku Autor wątku wiewior_1993
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
wiewior_1993 napisał:
i za akcesoria (które kupił gdzie indziej i jak twierdzi nie ma możliwości zwrotu, bo znajomi mu to sprowadzili). Czy ja w tej sytuacji jestem zmuszony oddać kasę tylko za to, co sprzedałem, czy tak jak on chce, żebym odkupił od niego też akcesoria?

Moim zdaniem nie odpowiadasz za akcesoria. Ale mogę też się mylić.
 
arturoooo napisał:
Moim zdaniem nie odpowiadasz za akcesoria. Ale mogę też się mylić.

Na jakiej zasadzie ma odpowiadać za akcesoria? Oczywiście, że nie odpowiada. To jak jakbym kupił w sklepie A odtwarzacz mp3 za 10 zł, później w sklepie B słuchawki za 500 zł i żądał zwrotu 510 zł od sklepu A, bo nie mogę oddać słuchawek, bo "coś tam"... To są dwie różne umowy i nie mają ze sobą nic wspólnego, poza tym, że akcesoria są do towaru z pierwszej umowy... To wina kupującego, że kupił akcesoria do towaru, którego jeszcze nie posiadał.
 
CDZ2015 napisał:
Jest tu gdzieś ukryta odpowiedź na moje pytanie? Bo nic nie wniosłeś do tematu.

Nolias, arturoooo dzięki za jasne odpowiedzi.
 
Nolias napisał:
Na jakiej zasadzie ma odpowiadać za akcesoria? Oczywiście, że nie odpowiada.

To nie takie proste... może być związek przyczynowo-skutkowy. Zamówiłem A i akcesoria. Gdybym nie zamówił u xxxxx towaru A nie kupowałbym dodatków. Nie mam A a zostały mi zupełnie niepotrzebne dodatki.

Rozumiesz? O mały włos właśnie tak zostałbym załatwiony. Ale się wybroniłem.
 
wiewior_1993 napisał:
Jest tu gdzieś ukryta odpowiedź na moje pytanie? Bo nic nie wniosłeś do tematu.
"Wniosłaś" - jest kobietą... Sam zapłaciłeś prowizję od sprzedaży, czy "wspólnik" Ci (od)dał kasę?
loco1 napisał:
Nie śmieszy Cię to, co sam piszesz?
 
Zwrot od Allegro za aukcje, które nie doszły do skutku. Wg mnie to nie mój problem, że zamówił dodatki gdzie indziej i nie może ich zwrócić, równie dobrze sprzęt mógłby zostać przypadkiem uszkodzony przez wysyłającego jeszcze przed wysyłką, jakiś wypadek losowy i też by tego sprzętu nie dostał, to, że kupujący dokupił do tego coś gdzieś to już inny zakup i nie powinien ode mnie wołać za niego. Oddaję pieniądze za to, za co wziąłem co do grosza. Takie jest moje zdanie, a jak formalnie to jeszcze bym prosił, żeby ktoś zorientowany się wypowiedział.
 
Gdyby ten sprzęt był jakiś unikatowy, to jeszcze mogłabym zrozumieć roszczenie... Teoretycznie nie Ty jeden jesteś/byłeś sprzedawcą tego sprzętu, więc może go zakupić u kogoś innego, a nawet w sklepie stacjonarnym, zatem nie widzę powodu dla którego miałbyś zwracać mu pieniądze z tego tytułu :)
 
wiewior_1993 napisał:
Gość kupił na jednej z takich moich licytacji przedmiot. W międzyczasie, kiedy przedmiot jeszcze do niego nie dotarł, zamówił gdzieś indziej akcesoria do tego (...) Czy ja w tej sytuacji jestem zmuszony oddać kasę

Nie. Kupujacy nie był posiadaczem rzeczy, a nawet gdyby był to zakup akcesoriów nie byłby nakładem koniecznym.
 
Zapomniałem dodać, że ten sprzęt, który u mnie kupił do niego nie dotarł, za co zwróciłem mu wszystkie pieniądze, ale wszyscy się chyba domyślili :)
 
Idąc dalej z tematem, jest jakaś opcja ukarania gościa/wyciągnięcia od niego pieniędzy, które mi wisi? Gdzieś zgłosić, co zrobić?
 
Udaj się do prawnika w swoim mieście.
To chyba logiczne rozwiązanie?
Jeśli bazujesz tylko na poradach z forum to :brawo:
 
Powrót
Góra