Co do pierwszej części twojej wypowiedzi: mandat karny staje się prawomocny z chwilą podpisania go przez ukaranego. To pisanie, o którym wspominasz jest bezzasadne w trybie wynikającym z KKSu, co stwierdził TK w swym wyroku, bo skoro wystąpiły przesłanki do ukarania grzywną w drodze mandatu karnego, to postępowanie karne skarbowe w sprawie jest zakończone i nie można prowadzić postępowania w sprawie przepadku przedmiotów z takiej sprawy. Dlatego wspominałem wcześniej o art. 31 prawa celnego, który na gruncie innej gałęzi prawa prowadzi do orzeczenia przepadku przedmiotów w innym postępowaniu. To są zupełnie różne postępowania, jednocześnie w faktycznie (no tak życiowo, nieformalnie) tej samej sprawie mogą się obok siebie toczyć niezależnie postępowania karne, cywilne, administracyjne, egzekucyjne czy celne. I tu nie będzie działać zasada ne bis in idem, mimo iż faktycznie ich wyniki mogą być dolegliwe.
Co do drugiej części postu: sąd chyba umarza koszty postępowania sądowego jeśli już. Według mnie na pewno nie chodzi o opłatę depozytową, OD jest wymierzana w drodze postanowienia organu celnego, i może być ono doręczone w terminie do 3 lat licząc od dnia zakończenia czynności, za dokonanie których pobierane są opłaty, czyli może być to dawno po rozprawie sądowej - ja się nie znam, ale pewnie gdzieś określone są terminy, w jakich przedmioty, co do których orzeczono przepadek muszą zostać zniszczone.