K
kaczucha84
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 30
Prosze o przeniesienie do właściwego dizału ponieważ nie wiedziałem gdzie to napisać.
Potrzebuje pomocy, znam się na prawie, ale ta sytuacja Mnie przerosła.
Mianowicie:
Od początku, szukałem pracy, otrzymałem telefon z zaproszeniem na rozmowę, na tej rozmowie zaproponowano mi pracę obiecano wynagrodzenie 2000PLN. Po czym jak przyszedłem do pracy okazało się, że to wynagrodzenie prowizyjne do tego bardzo niewielkie 500PLN miesięcznie, prosiłem szefa o umowę o pracę ale codziennie słyszałem "napiszę, napiszę..." Po 3 miesiącach przedstawił mi umowę i kazał podpisać z datą 3 miesiące wstecz. Nie podpisałem tego ponieważ nie byłoby to w porządku. Za 2 dni skradziono mi apatat fotograficzny, który otzrymałem z firmy. Poinformowałem o tym szefa, po cyzm on kazał mi odkupić nowy za kwotę wielokrotnie przewyższającą kwote tego starego używanego który miałem.
Moja praca polegała na podpisywaniu umów i wystawianiu faktur na umowy na swiadczenie usług internetowych. Wkurzyłem się wtedy i przeprowadziłem ostrą rozmowę z szefem przez komunikator Gadu Gadu. Miałem w tym momęcie 1000PLN pieniedzy firmowych od 2 klientów.
Nie zwróciłem mu tych pieniedzy i na następny dzien nie poszedłem do pracy. Po tygodniu zadzwoniłem do Niego że chciałbym mu oddać rzeczy firmowe: tel. komórkowy, pieczątke, kartę do telefonu itd. On zaczął Mnie wyzywać i powiedział że go to nie obchodzi i że sprawę oddał na policję.
Miałem w zamiarze wysłać mu te rzczy nie korzystałem z nich od dnia zakończenia pracy. Nie zdążyłem w moim domu pojawiła się policja z nakazem. Na półce były poukładane te rzeczy które dobrowolnie oddałem.
Wezwano mnie na przesłuchanie na którym nie przyznałem się do winy.
Potrzebuje pomocy, znam się na prawie, ale ta sytuacja Mnie przerosła.
Mianowicie:
Od początku, szukałem pracy, otrzymałem telefon z zaproszeniem na rozmowę, na tej rozmowie zaproponowano mi pracę obiecano wynagrodzenie 2000PLN. Po czym jak przyszedłem do pracy okazało się, że to wynagrodzenie prowizyjne do tego bardzo niewielkie 500PLN miesięcznie, prosiłem szefa o umowę o pracę ale codziennie słyszałem "napiszę, napiszę..." Po 3 miesiącach przedstawił mi umowę i kazał podpisać z datą 3 miesiące wstecz. Nie podpisałem tego ponieważ nie byłoby to w porządku. Za 2 dni skradziono mi apatat fotograficzny, który otzrymałem z firmy. Poinformowałem o tym szefa, po cyzm on kazał mi odkupić nowy za kwotę wielokrotnie przewyższającą kwote tego starego używanego który miałem.
Moja praca polegała na podpisywaniu umów i wystawianiu faktur na umowy na swiadczenie usług internetowych. Wkurzyłem się wtedy i przeprowadziłem ostrą rozmowę z szefem przez komunikator Gadu Gadu. Miałem w tym momęcie 1000PLN pieniedzy firmowych od 2 klientów.
Nie zwróciłem mu tych pieniedzy i na następny dzien nie poszedłem do pracy. Po tygodniu zadzwoniłem do Niego że chciałbym mu oddać rzeczy firmowe: tel. komórkowy, pieczątke, kartę do telefonu itd. On zaczął Mnie wyzywać i powiedział że go to nie obchodzi i że sprawę oddał na policję.
Miałem w zamiarze wysłać mu te rzczy nie korzystałem z nich od dnia zakończenia pracy. Nie zdążyłem w moim domu pojawiła się policja z nakazem. Na półce były poukładane te rzeczy które dobrowolnie oddałem.
Wezwano mnie na przesłuchanie na którym nie przyznałem się do winy.