posty na forum a prawa autorskie

  • Autor wątku Autor wątku redblu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Na pewno w przypadku prostych for służących bardziej do pogaduszek masz rację, z tym że akurat ja prowadzę takie trochę bardziej pod tym względem zaawansowane ;) , po trochu spełniające zastępczo rolę strony.

A jak widzisz kwestię licencji niewyłącznej co do utworów zamieszczonych na forum? Niewyłączna a contrario do zapisu o formie pisemnej ad solemnitatem dla licencji wyłącznej takiej by nie wymagała (jak z tego wynika). Czyli użytkownicy mogli wyrazić zgodę w sposób dorozumiany, zamieszczając posty na forum? Skoro forma pisemna nie jest przewidziana, to w tym przypadku każda inna jest dopuszczalna. Mam rację?

Czy ogólnie rzecz biorąc sprawa wygląda tak, że nie ma żadnych możliwości powstrzymania użytkowników przed kasowaniem swoich postów zamieszczonych w ramach dyskusji? Any ideas? :)
 
Heh mam określone zdanie na temat ale trudno jest mi to ubrać w słowa, aby być zrozumiałym.

Chodzi o to, że to nic nie zmieni w przypadku usuwania swoich komentarzy. Nie widzę też zgody dorozumianej. On wyraża zgodę i chęć na publikację swojego posta pod tą postacią i w takim miejscu i nie widzę podstaw aby uznawać, że Tworzy on dzieło z kimś spólnie - jeśli nie wyrazi tego wprost (nie ma takiego zamiaru, nie ma takiego zwyczaju), czy zaakceptuje regulamin który by taką możliwość wprowadzał etc. Zbyt rozszerzona wykładnia.
 
Colderze, jeśli chodzi o trudności językowe to wal śmiało, też jestem prawnikiem, chociaż nie z tej branży i poza tym warto się upewnić co do poprawności swojego rozumowania u kogoś z zewnątrz, bo jak się jest w coś zaangażowanym to skrzywia to czasem obraz.

Czyli z tego co piszesz i współautorstowo i utwór zbiorowy odpada.

A co z tą licencją niewyłączną? :)

Inne kwestie: 1) Komentarze niebędące w rozumieniu prawa autorskiego utworami też są chronione na rzecz osób, które je napisały? 2) Zakres możliwych cytatów w postach stanowiących kontynuację tematu. 3) Jak sądzisz ilościowo jak wiele postów stanowić może na forum utwory? Orientacyjnie. Oczywiście wiem, że sporo zależy.

Mam nadzieję, że nie nadużywam gościnności i możliwości darmowej konsultacji. Ze swojej strony chciałem dodać, że cieszę się, że trafiłem na Wasze forum, być może z czasem poudzielam się merytorycznie na inne tematy nie tylko korzystając z porad.
 
[cytat:2k8a77ui]1) Komentarze niebędące w rozumieniu prawa autorskiego utworami też są chronione na rzecz osób, które je napisały?[/cytat:2k8a77ui]
Nie sa chronione wg ustawy o prawach autorskich.
[cytat:2k8a77ui]2) Zakres możliwych cytatów w postach stanowiących kontynuację tematu.[/cytat:2k8a77ui]
Nie ma ostrego określenia, wszystko zalezy od utworu i sposobu przedstawienia tematu, prawa gatunku. Chodzi o to, aby dany cytat nie stanowi osobnego utworu, nie był głównym jego składnikiem - ale żeby stanowił tylko niewielką cześć innego utworu. Granica jest płynna i dopiero ukazuję ją praktyka.
[cytat:2k8a77ui]3) Jak sądzisz ilościowo jak wiele postów stanowić może na forum utwory?[/cytat:2k8a77ui]
Sądze, że mniejszość.
 
Panowie prawnicy kiedyś więcej pisywałem na różnych forach.. bywałem moderatorem . I właśnie sprawa postów i praw autorskich wychodziła.. Kiedyś jako mod mailem dosyć duże nieprzyjemności za edycje postu..
Albo też
Pisząc kiedyś o religiach ..na jednych z forów katolickich. wykorzystano mój post do pracy magisterskiej.. jakież było moje zdziwienie jak promotor.. tej pracy na mojego maila ( dostał go z forum) przyszło zapytanie czy udzieliłem zgody na wykorzystanie własnego tekstu.. Czy ten co korzystał z mojego postu musiał pytać..??
I dostałem też maila ( potem ) od tego co pisał,,rzecz jasna udzieliłem zgody.. niejako wstecznie..
Czy konieczna jest taka zgoda przy wykorzystaniu postów z forów ??
Od tego czasu jestem skłonny się przychylać do stwierdzenia , ze każdy post w pewnym sensie stanowi pewną własność intelektualna , która nie może być edytowana przez nikogo .Jedynie usuwana jeżeli łamie regulamin.. forum ??
Nie jestem prawnikiem to mogę sie mylić....
 
[cytat="Colder"][cytat:2nyqnrh6]1) Komentarze niebędące w rozumieniu prawa autorskiego utworami też są chronione na rzecz osób, które je napisały?[/cytat:2nyqnrh6]
Nie sa chronione wg ustawy o prawach autorskich.
[cytat:2nyqnrh6]2) Zakres możliwych cytatów w postach stanowiących kontynuację tematu.[/cytat:2nyqnrh6]
Nie ma ostrego określenia, wszystko zalezy od utworu i sposobu przedstawienia tematu, prawa gatunku. Chodzi o to, aby dany cytat nie stanowi osobnego utworu, nie był głównym jego składnikiem - ale żeby stanowił tylko niewielką cześć innego utworu. Granica jest płynna i dopiero ukazuję ją praktyka.
[cytat:2nyqnrh6]3) Jak sądzisz ilościowo jak wiele postów stanowić może na forum utwory?[/cytat:2nyqnrh6]
Sądze, że mniejszość.[/cytat]
Ad. 1 A na podstawie czego mogą być chronione. Art. 23 k.c.? Coś jeszcze?
Ad. 2 To tak jak w komentarzach, myślałem, że masz coś więcej, ale tak czy inaczej dzięki :)
Ad. 3 Tak przypuszczałem.

Godunow
To o czym piszesz to zupełnie inna bajka, bo ja mam sytuację, kiedy osoby, które napisały jakieś posty czyli ich autorzy chcą je sami pousuwać i w związku z tym jak w jakiejś dyskusji wypowiadały się dajmy na to 3 osoby i dyskusja jest na kilka stron, a takich czy analogicznych przypadków mam więcej to wyrwanie z niej wszystkich wypowiedzi jednej z osób skutkuje tym, że całość będzie miejscami niezrozumiała. I chodzi o to czy taka osoba może to zrobić, a ściślej czy może się zgodnie z prawem domagać ode mnie usunięcia swych postów.

A to o czym piszesz, to jasna sprawa, z jednym wyjątkiem: jeśli administrator nie życzy sobie na swoim forum jakichś wypowiedzi, to on decyduje, bo on jest gospodarzem: płaci za swoją witrynę, dba o nią, utrzymuje ją przy życiu itd. Nie powinien o tym natomiast decydować moderator. To dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwośc
 
ad.1 Pisząc odpowiedź na to pytanie w poprzednim poście, zastanawiałem się jaki artykuł można by tu jeszcze przypisać i tak naprawde nic szczególnego nie przyszło mi do głowy. Oczywiscie w niektórych przypadkach art. 23 KC - który nie ukrywajmy ma często szerokie zastowanie.

ad.2 Bo prawda jest taka, że prawo nie stanowi wprost, że np 30 linijek, czy 50 słów to jest dozwolone, a reszta to już nie. Nikt nie mówi również, że prawo cytatu odnosi się tylko do tekstu pisanego. Dlatego trudno przyjąć tu jakieś standardy wyrażone w jednostkach, pozatym każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Przedstawie moje zdanie na tą kwestię. Jeśli chodzi o to forum, to nie toleruje usuwania przez użytkowników postów, szczególnie jeśli zadawali w niej pytanie (inna sprawa jeśli np odpowiadał, coś mu się pomyliło, nikt nie odpowiedział inny i usunął swoją wypowiedź). Nieraz na forum pojawia się osoby, które gdy dostaną odpowiedź na zadane wcześniej pytanie to usuwają swoje posty. Uważam, że to nie fair w stosunku innych użytkowników, bo przeciez problem może się powtórzyć - dlatego ban. Czy nie respektuje w moim p.a? Wątpie, bo takie posty, pytania etc. nie spełniają w moim odczuciu roli utworów. Jesli chodzi o edycje to czysto moderatorskie wstawki są w moim przekoneniu ekceptowalne.
[cytat:3j6if3b5]Czy konieczna jest taka zgoda przy wykorzystaniu postów z forów ??[/cytat:3j6if3b5]
Może zastosowanie miałoby prawo cytatu... pozatym jeśli i tak wyrażałeś zgodę to z czysto proceduralnego aspektu nie ma o czym mówić ;)

[cytat:3j6if3b5] wyrwanie z niej wszystkich wypowiedzi jednej z osób skutkuje tym, że całość będzie miejscami niezrozumiała.[/cytat:3j6if3b5]
Dlatego uważam, że prawo nie nadąża za internetem i niektóre przypadki i teoretyczne możliwości interpretacji prawa sięgają absurdu. To tylko interpretacja jak na razie…
Podobna sprawa.
http://prawo.vagla.pl/node/665
 
[cytat:1x6js150] Godunow
To o czym piszesz to zupełnie inna bajka, bo ja mam sytuację, kiedy osoby, które napisały jakieś posty czyli ich autorzy chcą je sami pousuwać i w związku z tym jak w jakiejś dyskusji wypowiadały się dajmy na to 3 osoby i dyskusja jest na kilka stron, a takich czy analogicznych przypadków mam więcej to wyrwanie z niej wszystkich wypowiedzi jednej z osób skutkuje tym, że całość będzie miejscami niezrozumiała. I chodzi o to czy taka osoba może to zrobić, a ściślej czy może się zgodnie z prawem domagać ode mnie usunięcia swych postów.[/cytat:1x6js150]
Odnoszę wrażenie , ze nie wszyscy tę bajkę rozumieją . odniosę sie tylko na razie do tej kwestii..
Mianowicie nic nie stoi na przeszkodzie aby cytować adwersarza. . i wykasowanie przez niego później nic nie da bo post adwersarza czy kwestia z tego postu będzie w moim poście i nie będzie można jej usunąć.. bez mojej zgody . ( za wyjątkiem administracji forum jeżeli ma takie uprawnienia..techniczne)
Prawnie użytkownikowi kasowania swoich postów nie możemy zabronić . Skoro tworzymy regulamin forum a on to przewiduje.. Musimy przestrzegać..
Są fora gdzie edycja postu własnego jest możliwa przez 3 godziny jden dzień.. etc..
 
[cytat:3cbo8vhq] to o czym piszesz, to jasna sprawa, z jednym wyjątkiem: jeśli administrator nie życzy sobie na swoim forum jakichś wypowiedzi, to on decyduje, bo on jest gospodarzem: płaci za swoją witrynę, dba o nią, utrzymuje ją przy życiu itd. Nie powinien o tym natomiast decydować moderator. To dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwośc[/cytat:3cbo8vhq]
Jak napisałem poprzedni nie wszyscy tę bajkę rozumieją .
Pominę taki fakt ,ze ten co płaci za utrzymanie witryny wcale nie musi mieć uprawnień administratora forum. .
Programy do tworzenia forum mają panel administracyjny gdzie administrator przydziela określone uprawnienia użytkownikom w tym moderatorom.. Czyli admin wie , że moderatorzy mogą edytować..
Pytanie istotne . Czy post napisany na forum to własność intelektualna usera.??.
Jeżeli jest to nikt nie ma prawa go edytować..
jeżeli nie jest to czym jest..
I nie ma znaczenie kto robi admin czy moderator..
Moim zdaniem nie ma prawnie jasnej odpowiedzi w tym temacie..

Kolega Colder pisze [cytat:3cbo8vhq]Dlatego uważam, że prawo nie nadąża za internetem [/cytat:3cbo8vhq]
Tak to jest prawda . Za nowymi technologiami nie nadążają też prawnicy..
Nie rozumieją jak działa przeglądarka internetowa. , jak działa system operacyjny . O innych rzeczach lepiej nie pisać , bo jest katastrofalnie..
Dla mnie takim kuriozum co prawda w innym temacie jest fakt ,że notariusz robi zrzut ekranu strony internetowej na której to niby doszło do złamania prawa drukuje go jako dowód.. !!
Nawet najbardziej niechlujny biegły taki dowód obala w 3 minuty..w sądzie..
Bo ten notariusz wydrukował informacje zawarte na komputerze notariusza zawarte w pliku tymczasowym. plik ten przykładowo mógł ulec modyfikacji na jego dysku..
Gdy byśmy tak wdeptali w lecencje M$.. może innym razem .
 
[cytat="godunow"][cytat:1yrtymlp] Godunow
To o czym piszesz to zupełnie inna bajka, bo ja mam sytuację, kiedy osoby, które napisały jakieś posty czyli ich autorzy chcą je sami pousuwać i w związku z tym jak w jakiejś dyskusji wypowiadały się dajmy na to 3 osoby i dyskusja jest na kilka stron, a takich czy analogicznych przypadków mam więcej to wyrwanie z niej wszystkich wypowiedzi jednej z osób skutkuje tym, że całość będzie miejscami niezrozumiała. I chodzi o to czy taka osoba może to zrobić, a ściślej czy może się zgodnie z prawem domagać ode mnie usunięcia swych postów.[/cytat:1yrtymlp]
Odnoszę wrażenie , ze nie wszyscy tę bajkę rozumieją . odniosę sie tylko na razie do tej kwestii..
Mianowicie nic nie stoi na przeszkodzie aby cytować adwersarza. . i wykasowanie przez niego później nic nie da bo post adwersarza czy kwestia z tego postu będzie w moim poście i nie będzie można jej usunąć.. bez mojej zgody . ( za wyjątkiem administracji forum jeżeli ma takie uprawnienia..techniczne)
Prawnie użytkownikowi kasowania swoich postów nie możemy zabronić . Skoro tworzymy regulamin forum a on to przewiduje.. Musimy przestrzegać..
Są fora gdzie edycja postu własnego jest możliwa przez 3 godziny jden dzień.. etc..[/cytat]
W większości co do cytowania masz rację. Też to zauważyłem i rozwiązuje mi to ręce, z tym, że formalnie rzecz biorąc art. 29 też trochę to ogranicza, więc wszystkiego nie da się w ten sposób załatwić chociaż niewątpliwie wiele. Co do tej edycji to słusznie, ale samo rozwiązanie techniczne też nie rozstrzyga tak mi się wydaje.

W regulaminach najczęściej po prostu nic na ten temat nie ma, jest za to na temat możliwości ingerencji administracji w posty użytkowników, co Cię tak bardzo martwiło.
 
Sorry, że post pod postem, ale jeszcze raz prośba do Ciebie Colder jako patrzącego z boku: zobacz na art. 10 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i powiedz, jeśli będziesz tak miły :) , czy pojęcie utworu połączonego, które tam jest, pasowałoby ewentualnie do wątku (tzn. tematu) na forum - temat jako utwór połączony, na który składają się posty (załóżmy, że część stanowi utwory, część nie). Przy czym utwór połączony to nie to samo co utwór wspólny (art. 9). Poprzednio trochę zamotałem jak Cię o to pytałem. Przeglądałem pod tym kątem podręcznik M. Poźniak-Niedzielska, J. Szczotka, M. Mozgwa, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Zarys wykładu, Bydgoszcz-Warszawa-Lublin 2007, o dziele wspólnym jest na str. 36-37.
 
W art. 10 nie jest mowa o utworze połaczynym tylko połaczeniu utworów (w celu jedynie rozpowszechniania). Nie tworzy to nowego utworu bo można by wtedy można by mówić o wspołautorskim dziele rozłącznym. W temacie nic to nie zmienia, bo kazdy autor i tak zachowuje prawa do swojej częsci, a więc i to tego ewentualnego usunięcia.
 
OK, jeszcze jedna kwestia zatem - potraktowanie postów na forum jako korespondencji i zastosowanie ew. do niej art. 82 ustawy o prawie aut. i pr. pokr.? Bierz pod uwagę fakt, że fora wyewoluowały z grup dyskusyjnych, które polegały najogólniej mówiąc na tym, że jak ktoś napisał maila to masowo był on rozsyłany do innych etc. Technicznie pewnie znasz problem.. Co ciekawe bywa też na wielu forach do tej pory, że posty nazywane są "listami".
 
Prawda jest tak że nie ma sprecyzowanego w ustawie terminu korespondencja, może być to zarówno w formie listownej jak i elektronicznej, telegraficznej etc.

Problem polega na tym, że w myśl tego artykułu nie stanwią korespondencji do tzw. listy otwarte, do masowej liczby użytkoników w formie otwartej - a na forum mamy z taką właśnie formą doczynienia. Powodów takiej interpretacji jest np pojedyncza forma słowa "osoba", trduności praktyczne zastosowania bo trudno aby każdy internatuta wyrażał zgodę, dlatego nie o to chodziło tutaj ustawodawcy. Opinię tą potwierdza również doktryna.
 
Co do art. 82, zweryfikowałem na podstawie innych źródeł i wygląda, że rzeczywiście jest to zły trop.

Natomiast wrócę jeszcze do art. 10:

[cytat="Colder"]W art. 10 nie jest mowa o utworze połaczynym tylko połaczeniu utworów (w celu jedynie rozpowszechniania). Nie tworzy to nowego utworu bo można by wtedy można by mówić o wspołautorskim dziele rozłącznym. W temacie nic to nie zmienia, bo kazdy autor i tak zachowuje prawa do swojej częsci, a więc i to tego ewentualnego usunięcia.[/cytat]
Nie do końca rozumiem i zgadzam się z tą odpowiedzią. Jaki miałoby sens połączenie utworów i wprowadzenie tego przepisu gdyby można je później dowolnie rozłączać. Zwróć uwagę, że tam jest odesłanie do odpowiedniego stosowania art. 9 o współautorstwie. To jest świeży przepis, nie było go w ustawie z 1952 r.
 
Zacytuje komentarz probarty i porf. Markiewicza.
[cytat:14ozw8iz]Przypadek połaczenia utworów, w którym zajmuje się przepis art. 10, odpowiada tylko częściowo sytuacji uwzględnionej w art. 11 §2 ustawy z 1952 r. O ile jednak przepis poprzedni był normatywna podstawą istnienia jednego wspólnego prawa autorskiego do całego dzieła łącznego, o tyle brzemienie obecnego art. 10 do podobnego wniosku nie upoważnia.[/cytat:14ozw8iz]
 
Dobrze, z tym, że mi chodziło nie tyle o to czy połączenie utworów powoduje powstanie wspólnego prawa autorskiego i jednego utworu tylko o możliwość wycofania się z rozpowszechniania tak połączonej całości. Czyli o kwestię praktyczną - znowu.

Art. 10.
Jeżeli twórcy połączyli swoje odrębne utwory w celu wspólnego rozpowszechniania, każdy z nich może żądać od pozostałych twórców udzielenia zezwolenia na rozpowszechnianie tak powstałej całości, chyba że istnieje słuszna podstawa odmowy, a umowa nie stanowi inaczej. Przepisy art. 9 ust. 2-4 stosuje się odpowiednio.


Art. 9
2. Każdy ze współtwórców może wykonywać prawo autorskie do swojej części utworu mającej samodzielne znaczenie, bez uszczerbku dla praw pozostałych współtwórców.
3. Do wykonywania prawa autorskiego do całości utworu potrzebna jest zgoda wszystkich współtwórców. W przypadku braku takiej zgody każdy ze współtwórców może żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeka uwzględniając interesy wszystkich współtwórców.
4. Każdy ze współtwórców może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia prawa autorskiego do całości utworu. Uzyskane świadczenie przypada wszystkim współtwórcom, stosownie do wielkości ich udziałów.


W ust. 2 art. 9 pisze, że każdy ze współtwórców może wykonywać prawa autorskie do swojej części mającej samodzielne znaczenie, ale bez uszczerbku dla praw pozostałych współtwórców. Ten przepis stosuje się odpowiednio do utworów połączonych. Wydaje się, że odpowiednie stosowanie polegałoby tu na tym, że każdy z twórców takich utworów może robić ze swoim utworem co zechce, gdyż jest jego dysponentem jako podmiot prawa autorskiego byle jego działania nie powodowały uszczerbku dla utworu, z którym połączył swój utwór.

CD w następnym poście
 
W przypadku gdy obaj autorzy połączyli swoje utwory w celu wspólnego rozpowszechniania i utwory te są ze sobą powiązane, rozdzielenie ich i uniemożliwienie jednemu ze współtwórców rozpowszechniania tak połączonej całości jest działaniem z uszczerbkiem dla niego. Przy czym w przypadku postów na forum nie jest to sytuacja kiedy ktoś domaga się rozpowszechniania tej całości w nowym miejscu czy na nowych warunkach, ale kontynuowania tego co już dotychczas funkcjonowało i co do czego druga strona dotychczas nie wyrażała obiekcji.

Gdybyś był ciekaw, mam w wersji elektronicznej fragment podręcznika do prawa autorskiego prof. Poźniak-Niedzielskiej z 2007 r., ona pisała też na ten temat w 13 tomie Systemu Prawa Prywatnego, poświęconemu prawu autorskiemu, tom jest pod redakcją prof. Barty, całość pod redakcją prof. Radwańskiego. Sądzę, że wklejenie tego na forum stanowiłoby przekroczenie tzw. dozwolonego cytatu, ale mogę podesłać prywatną korespondencją.
 
M. Poźniak-Niedzielska, J. Szczotka, M. Mozgwa, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Zarys wykładu, Bydgoszcz-Warszawa-Lublin 2007

s. 36-37: "II. Dzieła połączone
Szczególny przypadek powstania nowej całości, czyli nowego utworu w wyniku działalności kilku (a w każdym razie wiecej niż jednego) twórców stanowi rezultat działalności polegającej na połączeniu odrębnych utworów w celu wspólnego ich rozpowszechniania. Sytuacja taka jest uregulowana w art. 10. W myśl tego postanowienia każdy z twórców może w takim przypadku żądać od pozostałych twórców udzielenia zezwolenia na rozpowszechnianie tak powstałej całości, chyba że istnieje słuszna podstawa odmowy, a umowa nie stanowi inaczej. W innych kwestiach stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące współtwórczości (art. 9 ust. 2-4 pr. aut.)."

Powołałeś Colderze prof. Bartę i Markiewicza, a tutaj inna pani profesor pisze jeszcze inaczej, bo w pierwszym zdaniu jako żywo stoi, że te połączone utwory tworzą nowy utwór.
 
[cytat="Kamusia"]Witam;) mam pytanie nastepujace- czy administrator odpowiada za posty umieszczane na forum? Chodzi mi o sytuacje, kiedy zostanie umieszczony na forum post, ktory jest obrazliwy wobec innej osoby? Jesli regulamin nie przewiduje ww sytuacji? co wtedy? dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam;)[/cytat]

Jak da zapis na dole strony:

Za wypowiedzi na forum, Serwis blablabla.pl nie ponosi odpowiedzialnosci.
Wpisy stanowią własność uzytkowników, którzy za swoje posty odpowiadają osobiście


to nie.
 
Powrót
Góra