J
JagaHH15
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 315
"Wasze rady (z wyjatkiem Mariana ) mi g***o pomogly takze darujcie se juz."
Pan Marian rzeczywiscie dal Ci dobra rade
Az tak trudno jest Ci zaakceptowac fakty? Wiekszosc z nas odpisala Ci kulturalnie i zgodnie z prawda, wiec te daruj Sobie te smieszne slowka z gwiazdkami, ktore niestety swiadcza na Twoja niekorzysc. A podejscie - "nie akceptuje opinii innych od tych, ktore sa po mojej mysli" na pewno nie pomoze Ci w zyciu.
"A widzisz po co ja mam teraz szukac pracy mieszkania skoro jak juz mowilam koncze szkole to chyba nie jutro prawda?". No to napisz mi prosze, gdzie zamierzasz sie podziac, skoro nie chcesz od poczatku znalezc Sobie mieszkania. Jezeli bedziesz mogla zatrzymac sie u znajomych to nie ma sprawy, ale w innym wypadku wyladujesz w noclegowni. A pracy owszem - szuka sie zaraz po skonczeniu szkoly (chyba taka jest naturalna kolej rzeczy?), chyba ze zamierzasz dalej sie uczyc. Z tego co wiem okresy karencji nikomu nie przysluguja, chyba ze takie wyimaginowane. Ale zeby ta prace znalezc trzeba miec podstawy. Inna kwestia - czy Ty w ogole znasz jakis jezyk obcy? Niekoniecznie niemiecki. Czy bedziesz wszedzie ciagac ze Soba znajomych, a zapewniam Cie, ze Niemcy sa bardzo przywiazani do Swojej biurokracji.
I nikt tutaj nie ocenia Twojej osoby, ale wylacznie Twoja postawe, ktora coraz wyrazniej zarysowuje sie tak: Koncze szkole, nie mam doswiadczenia, nie mam mieszkania, nie mam checi znalezienia pracy, nie znam jezyka, nie mam srodkow na utrzymanie, ale mam dziecko z osoba z niemieckim obywatelstwem i znajomych, ktorzy juz kilka lat oplywaja w luksusy zerujac na podatkach placonych przez pracujacych, wiec piszcie mi tu szybko, co chce uslyszec, bo inaczej posypia sie gwiazki z nieba.
"To jest wlasnie Polski narod. Tylko sie klocic i zrec oraz swinie podrzucac. Zero pomocy, sympatii i dobrej rady." Jak narazie oprocz Ciebie nikt sie nie kloci, a do pomocy co niektorzy sa bardzo chetni, tylko, ze Ty nie pytasz sie - co powinnam zrobic zeby znalezc prace / mieszkanie w Niemczech, tylko o to, co dostaniesz na, tak chetnie naduzywanym, "STARCIE". Co dla Ciebie oznacza ten start? Kilka miesiecy czy kilka lat?
"Dlatego wstydze sie, ze mieszkam w takim zacofanym kraju, bo za granica wszyscy z nas "leja". Zapewniam Cie, ze na Polakow, Francuzow, Hiszpanow, i kogo tam Sobie zyczysz, ciezko pracujacych w Niemczech nikt nie "leje" (cokolwiek to znaczy). Wrecz przeciwnie - sa doceniani i powazani, bo taki wyjazd to nie lada wyzwanie. I tym, ktorym od poczatku CHCE SIE pracowac (i maja ku temu podstawy) zyje sie tu naprawde niezle. Ale lepiej brac przyklad z siedzacych od kilku lat na socjalu znajomowych, nieprawdaz?
Pan Marian rzeczywiscie dal Ci dobra rade
"A widzisz po co ja mam teraz szukac pracy mieszkania skoro jak juz mowilam koncze szkole to chyba nie jutro prawda?". No to napisz mi prosze, gdzie zamierzasz sie podziac, skoro nie chcesz od poczatku znalezc Sobie mieszkania. Jezeli bedziesz mogla zatrzymac sie u znajomych to nie ma sprawy, ale w innym wypadku wyladujesz w noclegowni. A pracy owszem - szuka sie zaraz po skonczeniu szkoly (chyba taka jest naturalna kolej rzeczy?), chyba ze zamierzasz dalej sie uczyc. Z tego co wiem okresy karencji nikomu nie przysluguja, chyba ze takie wyimaginowane. Ale zeby ta prace znalezc trzeba miec podstawy. Inna kwestia - czy Ty w ogole znasz jakis jezyk obcy? Niekoniecznie niemiecki. Czy bedziesz wszedzie ciagac ze Soba znajomych, a zapewniam Cie, ze Niemcy sa bardzo przywiazani do Swojej biurokracji.
I nikt tutaj nie ocenia Twojej osoby, ale wylacznie Twoja postawe, ktora coraz wyrazniej zarysowuje sie tak: Koncze szkole, nie mam doswiadczenia, nie mam mieszkania, nie mam checi znalezienia pracy, nie znam jezyka, nie mam srodkow na utrzymanie, ale mam dziecko z osoba z niemieckim obywatelstwem i znajomych, ktorzy juz kilka lat oplywaja w luksusy zerujac na podatkach placonych przez pracujacych, wiec piszcie mi tu szybko, co chce uslyszec, bo inaczej posypia sie gwiazki z nieba.
"To jest wlasnie Polski narod. Tylko sie klocic i zrec oraz swinie podrzucac. Zero pomocy, sympatii i dobrej rady." Jak narazie oprocz Ciebie nikt sie nie kloci, a do pomocy co niektorzy sa bardzo chetni, tylko, ze Ty nie pytasz sie - co powinnam zrobic zeby znalezc prace / mieszkanie w Niemczech, tylko o to, co dostaniesz na, tak chetnie naduzywanym, "STARCIE". Co dla Ciebie oznacza ten start? Kilka miesiecy czy kilka lat?
"Dlatego wstydze sie, ze mieszkam w takim zacofanym kraju, bo za granica wszyscy z nas "leja". Zapewniam Cie, ze na Polakow, Francuzow, Hiszpanow, i kogo tam Sobie zyczysz, ciezko pracujacych w Niemczech nikt nie "leje" (cokolwiek to znaczy). Wrecz przeciwnie - sa doceniani i powazani, bo taki wyjazd to nie lada wyzwanie. I tym, ktorym od poczatku CHCE SIE pracowac (i maja ku temu podstawy) zyje sie tu naprawde niezle. Ale lepiej brac przyklad z siedzacych od kilku lat na socjalu znajomowych, nieprawdaz?