Pozew o zapłatę

  • Autor wątku Autor wątku piotrjankowiak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotrjankowiak

Użytkownik
Dołączył
01.2023
Odpowiedzi
30
Witam proszę o poradę. Dostałem pozew o zapłatę na kwotę 2000 od znajomego . Były to takie nasze rozliczenia bez żadnych kwitów, rachunków. Sprawa jest sprzed 3 lat i powiem pokrótce ze nie zamierzam zwracać żadnych pieniedzy zwłaszcza ze nie było na to świadków. Niby świadkiem ma być żona znajomego, która niczego nie widziała. Napisałem w odpowiedzi na pozew , ze żadnych pieniedzy nie otrzymałem i wytoczyłem swoje argumenty. Proszę o radę jak dalej się bronić¿ Czy jako pozwany mogę nie wyrazić zgody na przesłuchanie żony powoda¿ czytałem o powództwie wzajemnym oraz o zarzutach podnoszonych przez pozwanego w procesie cywilnym co to oznacza¿ bardzo proszę o radę pozdrawiam serdecznie
 
piotrjankowiak napisał:
Proszę o radę jak dalej się bronić¿
To powód ma udowodnić swoje roszczenie przed sądem. Jeżeli jego jedynym dowodem są zeznania jego żony, to śmiem wątpić w to, że zapadnie orzeczenie dla niego korzystne.

piotrjankowiak napisał:
Czy jako pozwany mogę nie wyrazić zgody na przesłuchanie żony powoda¿
Nie możesz, ale w odpowiedzi na pozew możesz napisać, że przesłuchanie tego świadka jest bezzasadne, gdyż żadnych pieniędzy powód Ci nie pożyczał.
piotrjankowiak napisał:
czytałem o powództwie wzajemnym oraz o zarzutach podnoszonych
Przepis prawny:
Powództwo wzajemne jest dopuszczalne, jeżeli roszczenie wzajemne jest w związku z roszczeniem powoda lub nadaje się do potrącenia. Powództwo wzajemne można wytoczyć nie później niż w odpowiedzi na pozew, a jeżeli jej nie złożono - w sprzeciwie od wyroku zaocznego albo przy rozpoczęciu pierwszego posiedzenia, o którym zawiadomiono albo na które wezwano pozwanego.
 
tomBombadil napisał:
To powód ma udowodnić swoje roszczenie przed sądem. Jeżeli jego jedynym dowodem są zeznania jego żony, to śmiem wątpić w to, że zapadnie orzeczenie dla niego korzystne.


Nie możesz, ale w odpowiedzi na pozew możesz napisać, że przesłuchanie tego świadka jest bezzasadne, gdyż żadnych pieniędzy powód Ci nie pożyczał.
Przepis prawny:
Powództwo wzajemne jest dopuszczalne, jeżeli roszczenie wzajemne jest w związku z roszczeniem powoda lub nadaje się do potrącenia. Powództwo wzajemne można wytoczyć nie później niż w odpowiedzi na pozew, a jeżeli jej nie złożono - w sprzeciwie od wyroku zaocznego albo przy rozpoczęciu pierwszego posiedzenia, o którym zawiadomiono albo na które wezwano pozwanego.
Odpowiedz na pozew już wysłałem wiec za późno na dopisanie czegokolwiek. Na czwartek mam wyznaczona sprawę. Znajomy jako dowód podał ze wziął kredyt ale przysięgam nie mam nic wspólnego z tym kredytem te pieniądze nie były dla mnie. Każdy może powiedzieć ze wziął kredyt dla kogoś. Poza tym proszę o info czy nie jest tak, ze Sąd w ogóle nie powinien dopuścić zeznań żony powoda ze względu na brak jakiejkolwiek umowy i ze ja powinienem wyrazić zgodę na dopuszczenie tych zeznań jego żony…Uprzejmie proszę o odp
 
piotrjankowiak napisał:
Sąd w ogóle nie powinien dopuścić zeznań żony powoda ze względu na brak jakiejkolwiek umowy
To nie tak, wprost przeciwnie.
Jeśli nie ma dokumentów to sąd dopuszcza zeznania świadków.
Ale fakt, że żona strony jest mało wiarygodnym świadkiem.

Z drugiej strony trochę kręcisz i sprawa nie jest jasna.
Bo sam przyznajesz, że jakieś rozliczenia między wami były i w domyśle, że jednak jakieś pieniądze brałeś.
 
Tak, ale to powód ma to udowodnić, a nie pozwany.
Jeżeli nawet rzeczywiście były jakieś rozliczenia, ale będzie nic na ich poparcie, to sąd takie powództwo oddali.
 
tomBombadil napisał:
możesz napisać, że przesłuchanie tego świadka jest bezzasadne, gdyż żadnych pieniędzy powód Ci nie pożyczał.
To nie jest argument. Świadek jest po to aby obalić te twierdzenia.
Jako argument prędzej można podać, że ten świadek jest niewiarygodny i osobiście zainteresowany takim a nie innym werdyktem.
 
tomBombadil napisał:
Tak, ale to powód ma to udowodnić, a nie pozwany.
Oczywiście ale jeśli pozwany przyzna, że wziął pieniądze, albo znajdzie się kilku świadków, że brał.
To sytuacja się odwraca i to pozwany musi wtedy wykazać za co brał albo, że już oddał.
 
mokul napisał:
To nie tak, wprost przeciwnie.
Jeśli nie ma dokumentów to sąd dopuszcza zeznania świadków.
Ale fakt, że żona strony jest mało wiarygodnym świadkiem.

Z drugiej strony trochę kręcisz i sprawa nie jest jasna.
Bo sam przyznajesz, że jakieś rozliczenia między wami były i w domyśle, że jednak jakieś pieniądze brałeś.

Ten człowiek to lichwa . Pożycza pieniądze a później domaga się horrendalnych procentów. Robi to bez żadnych umów , papierów dlatego wiem ze nic nie ma . Z tego co wiem to kredyt wziął tylko preformatowany żeby się skarbowy nie doczepił skąd ma takie pieniądze. I z tego co wiem to ten kredyt spłaca jakaś kobieta, która także pożyczała od niego pieniądze. Także NIC nie kręcę ja swoje oddałem i nie poczuwam się do kolejnych 3000 zamierzam te sprawę wygrać i stad próba o pomoc jak się bronić . Nigdy w Sądzie nie byłem jestem zielony w tym temacie
 
Czyli Panowie kto ma racje¿ bo nic już nie wiem
 
ok, może użyłem złego sformułowania, że kręcisz.
Powiedzmy, że nie przedstawiłeś całości sprawy.
Wyłania się taki obraz, że facet jest kuty na cztery nogi a Ty zielony, a tu trzeba ważyć każde słowo.
Bo jak przyznasz, że wziąłeś jakieś pieniądze to rozumiem, że z kolei Ty nie masz kwitów, że oddałeś i ile.
A wątek tego kredytu i jakiejś kobiety to już w ogóle jest niejasny.
 
piotrjankowiak napisał:
Czyli Panowie kto ma racje¿ bo nic już nie wiem
Teraz to trzeba by dokładnie wiedzieć co było w pozwie i co napisałeś w odpowiedzi na pozew.
Bez adwokata nie rozbieriosz.
 
mokul napisał:
ok, może użyłem złego sformułowania, że kręcisz.
Powiedzmy, że nie przedstawiłeś całości sprawy.
Wyłania się taki obraz, że facet jest kuty na cztery nogi a Ty zielony, a tu trzeba ważyć każde słowo.
Bo jak przyznasz, że wziąłeś jakieś pieniądze to rozumiem, że z kolei Ty nie masz kwitów, że oddałeś i ile.
A wątek tego kredytu i jakiejś kobiety to już w ogóle jest niejasny.

No właśnie nie mam żadnych kwitów, bo bez umowy się to odbyło. Dał pieniądze do ręki, ja do ręki oddałem i myślałem ze po sprawie. A ten po takim czasie chce jeszcze takich odsetek.Facet miał problemy ze skarbówka i jest ostrożny. Złożył pozew o zaplate twierdząc ze mi pieniądze pożyczył a ja nie oddałem. Jako kwota podał te 3000 które zadał dodatkowo. Na świadka podał żonę a jako dowód umowę o kredyt ze niby wziął ten kredyt dla mnie. Ale kredyt spłaca jakaś dłużniczka jego, niestety nie mam na to dowodow choć pewnie są przelewy raty z jej konta. Nic więcej ten człowiek nie ma. Ja w odpowiedzi napisałem ze żadnych pieniedzy nie pożyczałem po prostu obrałem formę ze żadnej pożyczki nie było bo i tak nie ma na to żadnych dowodow oprócz tych zeznań jego żony . Proszę co mam dalej zrobić ¿ o co wnioskować jako pozwany. Jestem w ciemnej ….. a sprawa wkrótce. Proszę i dziękuje z góry za kompetentne rady
 
Trudno coś doradzić.
Nigdy nie byłem w takiej sytuacji więc się upewniam.
Naprawdę tak było, że dostałeś pieniądze i absolutnie niczego nie podpisałeś i nie było nic rejestrowane?
 
mokul napisał:
Trudno coś doradzić.
Nigdy nie byłem w takiej sytuacji więc się upewniam.
Naprawdę tak było, że dostałeś pieniądze i absolutnie niczego nie podpisałeś i nie było nic rejestrowane?

Naprawdę tak było przecież nie robiłbym z siebie idioty. Gość pożyczył pieniądze ja oddałem i koniec. Żadnej papierologii. Kompletnie nic dlatego obrałem w odpowiedzi na pozew ze żadnej pożyczki nie było bo po co tłumaczyć ze była i spłaciłem . Jak miałbym udowodnić ze spłaciłem skoro do łapy oddałem. Bez świadków .
 
Martwi mnie tylko ta żona jego co jeśli skłamie ze była świadkiem a w rzeczywistości nie była. Dlatego uważam ze Sąd nie powinien brać jej zeznań pod uwage
 
piotrjankowiak napisał:
Martwi mnie tylko ta żona jego co jeśli skłamie ze była świadkiem a w rzeczywistości nie była. Dlatego uważam ze Sąd nie powinien brać jej zeznań pod uwage
To jest pewne, że potwierdzi wersję męża. Przecież nie po to została zgłoszona jako świadek, żeby mówić inaczej. Musisz podnosić ten argument, że jest stronnicza i tylko tyle możesz zrobić.
 
A co z art. 720 $ 2 kc? Jeżeli nie ma umowy w formie pisemnej, to dowód że świadków na jej zawarcie nie jest dopuszczalny...

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
 
Dla pożyczki forma pisemna TERAZ nie jest wymagana.
Zaczynają się daty i niuanse.
 
cameleonix11 napisał:
A co z art. 720 $ 2 kc? Jeżeli nie ma umowy w formie pisemnej, to dowód że świadków na jej zawarcie nie jest dopuszczalny...

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka

No właśnie co to za artykuł może można się do tego odnieść
 
mokul napisał:
Dla pożyczki forma pisemna TERAZ nie jest wymagana.
Zaczynają się daty i niuanse.

Jak nie jest wymagana. To na gębę można każdemu wmówić pozyczke
 
Powrót
Góra