Pozew przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej o łamanie praw człowieka.

  • Autor wątku Autor wątku hopkins14
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hopkins14

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
8
Witam.
Chciałbym złożyć pozew przeciwko Rzeczpospolitej o łamanie praw człowieka.
Mam na myśli złamanie Praw Człowieka (prawa II generacji, tj. prawo ekonomiczne) czyli prawo do pracy.
Mój kraj nie zapewnia mi prawa do pracy.
Powołuję się na prawo do skarg na organy państwa
Co prawda jakiś przepis mówi, że nie mogę roszczyć sobie tego prawa na terenie Rzeczpospolitej, aczkolwiek Konstytucja musi być stworzona zgodnie z prawami międzynarodowymi.
Takim prawem jest punkt Praw Człowieka - prawo do pracy.
Nie obchodzi mnie "możliwość wyjazdu". Chcę żyć w kraju w którym żyje, i w którym się urodziłem.
Czy są ku temu możliwości prawne?
Chciałbym zasięgnąć opinii znawców tematu.

PS. Sądzę, że w tym poście nie ma niczego śmiesznego.
Tu się ważą losy rodziny.

Pozdrawiam.
 
hopkins14 napisał:
Witam.
Mój kraj nie zapewnia mi prawa do pracy.

W jaki sposób Państwo pozbawia Cię prawa do pracy? Istnieją jakieś ograniczenia instytucjonalne? Jesteś prawnie dyskryminowany ze względu na jakąś cechę, którą posiadasz?
 
Państwo, stworzyło bezwartościowy rynek, w którym tylko ludzie "ustawieni" mają możliwość pracy.
Od początku roku, byłem na 14 spotkaniach rekrutacyjnych.
Na każdym zostałem odstawiony z kwitkiem.
Na 8 "nie ma miejsc pracy", na 4 "jest pan za młody, szukamy kogoś kto ma 25 lat, 20 lat stażu i jest od razu po studiach, gwarantujemy 1500zł brutto", na 2 dosłownie "mamy już kogoś na to miejsce".

EDIT:
to chory system! jest zbyt młody żeby pamiętać "komunę". Ale rozmawiając z ludźmi starszymi, mającymi teraz po 50-60 lat... płaczą za tą komuną.
Może i nie było jedzenia w sklepie, ale kombinując każdy wszystko miał i jeszcze ludziom rozdał. A teraz?
Żal pisać.
 
Ostatnia edycja:
A kto Ci zabroni założyć działalność gospodarczą?
Komunizm się skończył, mamy wolny rynek.
 
hopkins14 napisał:
Państwo, stworzyło bezwartościowy rynek, w którym tylko ludzie "ustawieni" mają możliwość pracy.

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale pracodawcy cierpią na brak rąk do pracy.
Znaczna część ubiegających się o pracę jest bezwartościowa dla pracodawców.

Natomiast wracając do sprawy - to co opisujesz nie nadaje się na podstawę pozwu, jaki chcesz wnieść.
 
hopkins14 napisał:
Państwo, stworzyło bezwartościowy rynek, w którym tylko ludzie "ustawieni" mają możliwość pracy.
Od początku roku, byłem na 14 spotkaniach rekrutacyjnych.
Na każdym zostałem odstawiony z kwitkiem.
Na 8 "nie ma miejsc pracy", na 4 "jest pan za młody, szukamy kogoś kto ma 25 lat, 20 lat stażu i jest od razu po studiach, gwarantujemy 1500zł brutto", na 2 dosłownie "mamy już kogoś na to miejsce".
Masz rację, ale formalnie taka sytuacja żadnej normy prawnej nie łamie (nawet takiej ogólnej jak "prawo do pracy").

Inna sprawa, że nawet konkretne normy prawne są w tym kraju olewane ciepłym moczem przez pracodawców, Kodeks Pracy w wielu miejscach nie jest w ogóle przestrzegany. Ba, nawet sądy i kancelarie komornicze bezczelnie naginają prawo pracy.
 
ech... czyli tak:
1. "masz racje ale nie zawracaj nam głowy bo MY pracę mamy"
2. "śmieszny jesteś! ja mam pracę i nie zawracaj głowę"
3. "poruszyłeś ciekawy temat, ale weź przestań bo takimi jak ty nikt nie będzie sobie głowy zaprzątał"
dziękuje za udzielone odpowiedzi.
pozdrawiam.
 
Oczywiście, możesz to odebrać i w taki sposób.
Najlepiej napisz do Jaworowicz - ona bierze takie tematy.
 
hopkins14 napisał:
ech... czyli tak:
(...)
3. "poruszyłeś ciekawy temat, ale weź przestań bo takimi jak ty nikt nie będzie sobie głowy zaprzątał"
dziękuje za udzielone odpowiedzi.
pozdrawiam.
Bo pod względem prawnym wszystko jest w porządku.

Ktoś ci broni pracować przy ulotkach za 5 zł? Nie broni, więc prawo do pracy masz.

Jakość i warunki najczęściej dostępnej pracy i płacy to zupełnie inna sprawa.
 
aczkolwiek Konstytucja musi być stworzona zgodnie z prawami międzynarodowymi
Powiedz to tym z Kuby lub Korei Północnej.
Dlaczego temat jeszcze nie jest w hp?
 
takie sarkazmy mijają mnie szerokim łukiem ;)
 
a ja się pod Tym Gościem podpisuję !!!

jak było kiedyś : nie miałeś roboty to Państwo nakazywało Ci pracować i było miejsce pracy dla każdego. Teraz jest tylko dla '' rodziny i znajomych '' . Poziom ( ujawnionego ) bezrobocia widać jaki, tyle zarejestrowanych a ile nie , DO widzenia
 
shanz napisał:
Ktoś ci broni pracować przy ulotkach za 5 zł? Nie broni, więc prawo do pracy masz.
Jakość i warunki najczęściej dostępnej pracy i płacy to zupełnie inna sprawa.
Powołuję się na PRAWO DO GODZIWEGO WYNAGRODZENIA.
5zł za 100 ulotek...
Raz poszedłem myślę sobie, będzie fajnie coś tam zarobię.. Pierwszy dzień ok - bloki 3h (15zł) i tak nie miałem co robić, a drugi?! koszmar... dostałem domki jednorodzinne.. 4h łażenia za... 5zł

firondel napisał:
Powiedz to tym z Kuby lub Korei Północnej.

W sumie racja.. Polska to taki Meksyk Europy.
Mam nie narzekać?!
na Kubie mają za co żyć, nawet jeśli nie pracują to państwo ma OBOWIĄZEK zapewnić im byt (jak u nas za "komuny")
a Korea? taki wierszyk był w szkole "słowik". Koreańczycy nie wiedzą jak się żyje poza krajem więc myślą że "tam" jest o wiele gorzej.
a raczej nie wiedzą jak jest po drugiej stronie muru.

edi_max napisał:
jak było kiedyś : nie miałeś roboty to Państwo nakazywało Ci pracować i było miejsce pracy dla każdego. Teraz jest tylko dla '' rodziny i znajomych '' . Poziom ( ujawnionego ) bezrobocia widać jaki, tyle zarejestrowanych a ile nie , DO widzenia
Dokładnie! Teraz rządzi nepotyzm!
Poza tym człowiek, który ukradnie szefowi worek cementu czy jedzenie z targowiska to złodziej i idzie w pasiaki.
Kobieta, która używa "śliskich" kocyków, robi co chce po całej Polsce się włócząc, unikając "sprawiedliwości".
A z kolei malwersant, który kradnie grube miliony to po prostu "zaradny" człowiek, bo umie sobie poradzić, nie to co JA! uczciwy Polak!
Żal dupę ściska czytając wasze wypociny. Nie życzę nikomu z was takiej męki. Ale wstawcie się choć na chwilę w moją sytuację..
Zresztą co ja tam gadam -
"Naważyłeś piwa? To je wypij!"
Najgorsze, że nie ja to piwo naważyłem, a wypić muszę.
Pozdro.
 
Ostatnia edycja:
hopkins14 napisał:
Najgorsze, że nie ja to piwo naważyłem, a wypić muszę.
Tak Ty go nie naważyłeś, naważył go system, który tak bardzo wychwalasz.
hopkins14 napisał:
na Kubie mają za co żyć,
Rozumie twoje zdenerwowanie, też kiedyś szukałem pracy i nie mogłem jej znaleźć, ale żeby takie bzdury wypisywać
 
REI napisał:
Tak Ty go nie naważyłeś, naważył go system, który tak bardzo wychwalasz.
Rozumie twoje zdenerwowanie, też kiedyś szukałem pracy i nie mogłem jej znaleźć, ale żeby takie bzdury wypisywać

tak ci powiedział, któryś z obecnych rządzących?
żeby nie gierek to miliony osób nie miałyby gdzie mieszkać.
inne miliony mają teraz mieszkania, które dostawały od zakładów pracy.
a kto ci teraz da?
trzeba albo ukraść (korupcja i machlojki to też swego rodzaju kradzież) albo wziąć kredyt na ładnych kilkadziesiąt lat.
a kogo na to stać?
stancja 37m min.600zł +czynsz +opłaty.
a nie lepiej zamiast tego dawać ludziom(młodym małżeństwom z dziećmi) mieszkania i te 600zł przeznaczać na spłatę kredytu państwowego?
poza tym twój ojciec/dziadek na pewno brał udział w braniu kredytów na 1%. i ty mówisz o bzdurach?
większość osób z tego tematu to "ortodoksyjni optymiści".
pozdrawiam.
 
a nie lepiej zamiast tego dawać ludziom(młodym małżeństwom z dziećmi) mieszkania i te 600zł przeznaczać na spłatę kredytu państwowego?
Nie rozumiem, kto ma dawać?
Posiadam mieszkanie na wynajem czyli mam je oddać za darmo obcym ludziom, a oni kwotę którą przeznaczali by na opłatę czynszu wpłacali by do budżetu państwa na spłatę kredytu (zadłużenia państwowego)??
Proszę wytłumacz.
 
Po prostu gość chce, by ktoś inny za niego dał mu jeść, ubrał, zapewnił mieszkanie i pracę (najlepiej taką, gdzie płacą wiele i pracować nie trzeba :) ).
Jakoś nie zauważa wad i smutnego końca poprzedniego, jedynie słusznego systemu. A już wyciąganie wniosków z przyczyn jego upadku jest poza jego zasięgiem.
 
firondel napisał:
Po prostu gość chce, by ktoś inny za niego dał mu jeść, ubrał, zapewnił mieszkanie i pracę (najlepiej taką, gdzie płacą wiele i pracować nie trzeba :) ).

Co w tym dziwnego? Ja też tak chcę. :D
 
Powrót
Góra