Pozew przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej o łamanie praw człowieka.

  • Autor wątku Autor wątku hopkins14
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a nie lepiej zamiast tego dawać ludziom(młodym małżeństwom z dziećmi) mieszkania i te 600zł przeznaczać na spłatę kredytu państwowego? [/QUOTE napisał:
A czyli dyskryminujemy singli - tylko młode małżeństwa i to z dziećmi miałyby prawo do "darmowego" mieszkania. Ciekawe .... Każdy widzi tylko czubek swojego nosa.
Ja zaraz po studiach (2003) pracowałam za 400 zł miesięcznie (staż) - wychodziło 2,5 za godzinę i nie narzekałam, zdobywałam doświadczenie dopiero prawie po roku znalazłam lepszą pracę. Trzeba się rozwijać, a nie prezentować postawę w stylu "co mi się należy od państwa".
 
ludzie!
a kto mówi, że ja chcę pieniądze za darmo dostawać?!
chcę mieć możliwość pracy, która pozwoli mi utrzymać rodzinę.
pracowałem dość ciężko w życiu i powiem wam, że lubią tą pracę.
co z tego jak nie ma wolnych etatów?!

jest w pełno pustych mieszkań - państwo powinno kupować/budować oddawać ludziom i niech sobie spłacają. ważne, że mają.
 
chcę mieć możliwość pracy, która pozwoli mi utrzymać rodzinę.
pracowałem dość ciężko w życiu i powiem wam, że lubią tą pracę.
co z tego jak nie ma wolnych etatów?
Zmień specjalizację. Ja jak nie miałem pracy w wyuczonym na studiach zawodzie zmieniłem go, nauczyłem się innego i daję sobie radę.
 
hopkins14 napisał:
tak ci powiedział, któryś z obecnych rządzących?
Telewizja to nie jedyne źródło informacji :)
hopkins14 napisał:
żeby nie gierek to miliony osób nie miałyby gdzie mieszkać.
Gdyby nie było gierka i całej reszty, nie było by problemów, o których piszesz. Czy tak ciężko to zrozumieć ?
hopkins14 napisał:
inne miliony mają teraz mieszkania, które dostawały od zakładów pracy.
a kto ci teraz da?
Na mieszkania to trzeba było czekać latami lub pracować 10 lat na kopalni żeby dostać przydział.
hopkins14 napisał:
trzeba albo ukraść (korupcja i machlojki to też swego rodzaju kradzież) albo wziąć kredyt na ładnych kilkadziesiąt lat a kogo na to stać?.
To chyba tylko w twoim mniemaniu. Przede wszystkim to trzeba wziąć się za siebie i przestać narzekać i przyjąć rzeczywistość taką jaka jest. Mi osobiście też się nie przelewa, ale daje rade. Nie znalazłem pracy u siebie w mieście to wyprowadziłem się tam gdzie była.
hopkins14 napisał:
stancja 37m min.600zł +czynsz +opłaty.
a nie lepiej zamiast tego dawać ludziom(młodym małżeństwom z dziećmi) mieszkania i te 600zł przeznaczać na spłatę kredytu państwowego?
Zapewne to państwo znowu powinno DAĆ.
hopkins14 napisał:
poza tym twój ojciec/dziadek na pewno brał udział w braniu kredytów na 1%. i ty mówisz o bzdurach?
Nic mi na ten temat nie wiadomo. A jeśli chodzi o bzdury to powiedz mi kto Ci powiedział, że na Kubie ktokolwiek, komukolwiek zapewnia byt ?? Z tego co wiem to panuje tam powszechna równość... w biedzie i nędzy.
hopkins14 napisał:
większość osób z tego tematu to "ortodoksyjni optymiści".
No nie lepiej to narzekać i mieć pretensje, że Państwo nie prowadzi cię za rączkę.
 
dobra. widzę, że dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.
poczekam, aż wam "kryzys" dobierze się do ***.
nara.
 
shanz napisał:
nna sprawa, że nawet konkretne normy prawne są w tym kraju olewane ciepłym moczem przez pracodawców, Kodeks Pracy w wielu miejscach nie jest w ogóle przestrzegany. Ba, nawet sądy i kancelarie komornicze bezczelnie naginają prawo pracy.

przecież w naszej branży Kodeks Pracy "nie obowiązuje", zresztą adwokat to wolny zawód i działalność gospodarcza.
 
matika100 napisał:
przecież w naszej branży Kodeks Pracy "nie obowiązuje", zresztą adwokat to wolny zawód i działalność gospodarcza.
Wskaż mi przepis, który wyłącza całą branżę prawniczą od przepisów prawa pracy. :D

To, że adwokat to wolny zawód i nie jest pracownikiem w rozumieniu KP to oczywista oczywistość, ale nie bardzo rozumiem jaki to ma związek z tym co napisałem?

Ja miałem na myśli na myśli różne wały w sądach w stylu tworzenie stanowisk "p.o. asystenta sędziego" by ominąć ustawę czy umowy cywilno-prawne dla etatowych pracowników kancelarii prawniczych co jest ewidentnie sprzeczne z KP. Jeden komornik był tak bezczelny, że już w ogłoszeniu zaznaczył, że szuka pełnoetatowego pracownika na umowę zlecenie. ;)

Co się dziwić, że jakiś buraczany byznesmen ma w poważaniu prawo pracy w swojej 5 osobowej firmie, skoro sądy i kancelarie też tego prawa nie przestrzegają?


stern-75 napisał:
Shanz raczej nie chce być adwokatem.
Wygląda bardziej na takiego, co pożąda etatu.
Uwaga nie mająca żadnego związku z tematem, więc nie będę się odnosił i pisał co ja wolę.;)

Tak BTW czy dla ciebie np. ciepły etat programisty w Google czy Microsofcie to coś gorszego niż sprzedawca majtek na bazarze, który jest na swoim?

Innymi słowy - czy dla ciebie etat z definicji to coś gorszego niż własna działalność?
 
Ostatnia edycja:
Prawo do pracy jest lamane A)400 koncesji , choc konstytucja ich zabrania

B) podatki np zus wieksze od dochodow z pracy.

pytanie bardzo dobre

w stylu czy jak kupie tico i zaczne wozic ludzi , to w momencie przylapania mnie ze robie to bez koncesji powolywac sie z wieznia na konstytucje czy nie ryzykowac wiezniem i zlozyc pozew przed wykonywaniem zawodu?
 
shanz napisał:
Innymi słowy - czy dla ciebie etat z definicji to coś gorszego niż własna działalność?

Dla mnie osobiście moja własna działalność teraz to coś lepszego niż poprzednie etaty. Mam alergię na niedouczonych szefów, a teraz muszę sobie radzić tylko z jednym takim.

Poza tym - zdaje się, że nie zauważyłeś, że poprzednia uwaga miała oznaczać, że jesteś na radcowskiej, a nie adwokackiej.

derk5 napisał:
Prawo do pracy jest lamane A)400 koncesji , choc konstytucja ich zabrania

Bzdura. Ale typowa dla ludzi, którzy nie odróżniają koncesji od zezwolenia.
Za to warto zdaje się odnotować na plus, że w ogóle słyszałeś o administracyjnym reglamentowaniu zawodów.
 
Powrót
Góra