Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
anubius napisał:
Powoli, zanim poszedłem na Policję z prawnikiem przeanalizowaliśmy sposób w jaki działa w/w firma.
Najpierw zgłaszają się do delikwenta, jak oporny to zgłaszają temat do sądu cywilnego, w celu ustalenia sprawcy. Wtedy wzywa nas Policja jako świadka wskazanego przez w/w firmę.
Jak postawić zarzut świadkowi, który nie przyznaje się do winy, a nawet wskaże osobę nieosiągalną dla naszego wymiaru sprawiedliwości (domyślcie się sami) ?
Jeśli na przesłuchaniu świadek przyzna się, to sprawa cywilna, a potem skarbowa.
"Mapiaki" mają niezłych prawników, ale są lepsi.
Jeżeli przyjdzie do mnie jakiekolwiek pismo w tej sprawie, od w/w podmiotu, to wtedy ja zgłaszam na policji popełnienie wykroczenia, i przestępstwa (pismo gotowe czeka w szufladzie.

Nie wiem, może masz rację, ale ja jako świadek na policji też do niczego się nie przyznałam, a jeśli chodzi o policję, to jakie im wykroczenie chcesz zarzucić, takie sprawy rozstrzyga Sąd! Myślę, że policja Ci nic nie pomoże, ja próbowałam tez wszystkiego...
 
chuda405 napisał:
Nie wiem, może masz rację, ale ja jako świadek na policji też do niczego się nie przyznałam, a jeśli chodzi o policję, to jakie im wykroczenie chcesz zarzucić, takie sprawy rozstrzyga Sąd! Myślę, że policja Ci nic nie pomoże, ja próbowałam tez wszystkiego...

Witam.

Przyznałaś się do tworzenia strony, własności do niej, cokolwiek na tak.

Na czym oparte było oskarżenie? No chyba nie na zrzucie ekranowym.
Ja do Policji nic nie mam, bo nie Oni chcieli kasę...
Teraz już trochę za późno, tutaj trzeba speca, żeby odkręcić.
 
anubius napisał:
Witam.

Przyznałaś się do tworzenia strony, własności do niej, cokolwiek na tak.

Na czym oparte było oskarżenie? No chyba nie na zrzucie ekranowym.
Ja do Policji nic nie mam, bo nie Oni chcieli kasę...
Teraz już trochę za późno, tutaj trzeba speca, żeby odkręcić.

Do niczego się nie przyznałam, a mówiąc o policji miałam na mysli O., bo twierdziłeś że jesli dostaniesz od nich pismo to pójdziesz z tym na policję. Zycze powodzenia:)
 
anubius napisał:
Witam.

Przyznałaś się do tworzenia strony, własności do niej, cokolwiek na tak.

Na czym oparte było oskarżenie? No chyba nie na zrzucie ekranowym.
Ja do Policji nic nie mam, bo nie Oni chcieli kasę...
Teraz już trochę za późno, tutaj trzeba speca, żeby odkręcić.


Ale jak tu nie przyznać się np do własności strony skoro ta strona dalej jest stroną mojej firmy tyle, że nie ma na niej już mapy. Mogę nie przyznać się do jej tworzenia, bo faktycznie tak jest ( robił mi ją kolega, którego tez nie chcę wkopać). Czasami nie da się robić wszystkiego na "nie".
 
baz2006 napisał:
Ale jak tu nie przyznać się np do własności strony skoro ta strona dalej jest stroną mojej firmy tyle, że nie ma na niej już mapy. Mogę nie przyznać się do jej tworzenia, bo faktycznie tak jest ( robił mi ją kolega, którego tez nie chcę wkopać). Czasami nie da się robić wszystkiego na "nie".

Ja wskazałem osobę (patrz mój wpis wyżej), co skutecznie zablokowało możliwość oskarżenia mnie o łamanie praw autorskich.
Zresztą zawsze można się zasłonić amnezją, byle się nie przyznać "..do wykorzystania fragmentu mapy..." .
Dokładnie jak ze zdjęciem z fotoradaru, gdy nie widać kierowcy.

P.S. Prawnik mówił też:

1. Sąd wydaje wyrok tylko na podstawie materiałów przekazanych przez stronę, jaki można przedstawić niepodważalny dowód? Żaden, czy wydruk może być dowodem, przecież można go zmanipulować, przedstawić w sądzie swój wydruk, gdzie takiej mapki nie ma. Kod strony też nie.
2. Zawsze można zażądać przeniesienia sprawy do innego sądu, niż wskazany przez oskarżającego.
3. Jest też możliwość wykorzystania tzw. " prawa cytatu " .

Pewnie jest wiele innych, ale to domena prawników.

I na koniec, na mojej stronie widnieje mały drobny napis "... jakiekolwiek kopiowanie elementów strony, bez zgody właściciela zabronione..." , to też poradził mi prawnik.
 
witam
również otrzymałem liścik od map1 ze wykorzystałem kawałek mapy docelu.pl
zaczęli od 2100zł do zapłaty napisałem do nich pismo takiej treści:
"Szanowny Panie, na wstępie chciałbym przeprosić za wykorzystanie kawałka mapy który utworzyła Pana firma. Przez moja niewiedzę oraz brak oczytania zamieściłem wycinek kawałka mapki pobranej z Mapy Google na stronie internetowej http://www.dan-tech.witryna.info
w dziale kontakt/dojazd. Obecnie w tym dziale została usunięta mapa oraz zamieszczone przeprosiny dla Pana Prezesa firmy Map1 Polska Sp. z o.o. . Zdaję sobie sprawę że aby utworzyć taką mapę trzeba posiadać dobry zespół pracowników którzy się tym zajmują, i oczywiście trzeba ich opłacić.
Firma Dan-Tech to firma jednoosobowa, ledwie wiąże koniec z końcem i aby zmniejszyć koszty do minimum, nawet strona internetowa jest zamieszczona na darmowym serwerze. Od początku istnienia strony jedynie 3 osoby zadały mi pytanie o zakres czynności które mogę wykonać.
Z tego miejsca serdecznie proszę o nie wszczynanie postępowania sądowego wobec Firmy Dan-Tech oraz o umorzenie jakiejkolwiek płatności którą mógłby Pan mnie obciążyć.
Nieznajomość prawa nie zwalnia mnie z odpowiedzialności za to że umieściłem bezprawnie wycinek mapy który jest waszą własnością, za co jeszcze raz serdecznie przepraszam"

odpisali mi że ze względu na taki stan rzeczy mam zapłacić 1500netto.
po rozmowie telefonicznej zjechali do 1200zł

nie wiem co robić, czy czekać na sprawę sądową czy zapłacić, nawet mi na 2 raty rozłożą.
co radzicie. porównałem wydruk który mi przysłali do mapy do celu.pl lekko się rózni rozmieszczenie nazw ulic ale myślę ze pobrałem ja stamtąd.
 
Przy takiej sumie rozsądne wydaje się zapłacenie, ale trzeba wymóc zapis, że zapłata zobowiązania wyczerpuje wszelkie roszczenia w/w firmy wobec płatnika.
Taki zapis zablokuje ewentualne skierowanie sprawy do sądu.
 
Mam kolejną rozprawę za kilka dni w Gliwicach. Czy jest ktoś zainteresowany spotkaniem w celu podzielenia się doświadczeniami ? Nie będę ukrywał że próbowałem się spotkać z kilkoma osobami, ale po krótkiej wymianie zdań kończyło się fiaskiem. Nikt nie chciał pokazać swoich materiałów, pozwów, postanowień Sądowych. Każdy natomiast chciał wycisnąć ze mnie moje strategie i plany dot. rozegrania rozpraw ... na odległość. Coś mi się moi drodzy wydaje, że większość z Was jest częścią zabawy firm Map1 i Cartall :)

pozdrawiam
Sebastian Hartman
tel. 505 005 270
 
anubius napisał:
Przy takiej sumie rozsądne wydaje się zapłacenie, ale trzeba wymóc zapis, że zapłata zobowiązania wyczerpuje wszelkie roszczenia w/w firmy wobec płatnika.
Taki zapis zablokuje ewentualne skierowanie sprawy do sądu.

moge prosic o podstawe prawna, bo mi sie wydaje, ze tylko ugoda sadowa lub zatwierdzona przez sad ma taka moc ;)
 
Ostatnia edycja:
przy kwocie 1200 zl to bym sie nic nie zastanawial. sprobuje wrzucic niedlugo dokumenty jak obiecalem.
 
Czy Wy naprawdę nie macie żadnych ambicji ? Zapłacić ? Zastanówcie się komu i za co płacicie. Jak kiedyś natkniecie się na złodzieja na własnym podwórku ... zaproście go jeszcze na obiad. Co się dzieje z tym krajem ?
 
semix napisał:
Czy Wy naprawdę nie macie żadnych ambicji ? Zapłacić ? Zastanówcie się komu i za co płacicie. Jak kiedyś natkniecie się na złodzieja na własnym podwórku ... zaproście go jeszcze na obiad. Co się dzieje z tym krajem ?

Witam Rekja już sie przyznał do wykorzystania tego fragmentu, a tego nie odpuszczą.
Gdyby od początku obrał drogę " to nie ja , tylko Wladymir Suczkin z Białorusi, gdy był na wakacjach u cioci..." , to jest szansa.
Tutaj jest już negocjacja, czyli w razie sprawy sądowej, działa to na niekorzyść pozwanego.


P.S. Nie jestem prawnikiem, dlatego podstawy najlepszej nie podam. Radzę poradę u prawnika, koszt około 50 zł, lub nawet poradę prawną przez internet około 30 zł.
Pozdrawiam, i powodzenia dla Rekja.
 
To co że się przyznał ? Nie sądzę żeby zaprzeczanie oczywistemu była prawidłową linią obroną. Kłamstwo zawsze miało krótkie nogi. Umieszczenie mapki dojazdu to jedno, ochrona praw autorskich i ew. przestępstwa z nią związane to już co innego.
 
W całej rozciągłości zgadzam się z Semix. Ja też miałam 1 fragment i nie zapłaciłam, nie ze względu na to, że nie stać mnie, bo mogłam zapłacić tylko na sam fakt wyłudzania i naciągania prawa przez ww firmę. Ja jeszcze nie miałam sprawy sądowej ani nie byłam wzywana na policję, ale pewnie niebawem to nastąpi.

Anubius, ja byłam u kilku prawników i każdy dziwił się, że ktoś może kogoś skarżyć o coś takiego ! . Rozmawiałam nawet z 2 sędziami i oni w ogóle nie byli zorientowani w prawie autorskim. Jeden wręcz mi powiedział, że widzi, że wiem więc od niego tak więc jak taki sędzia ma wydać sprawiedliwy wyrok ? On tylko wyczytał w ustawie, ze mapa to utwór i na tym się oparł, a potem jak zaczęłam mu dawać kontrargumenty to w ogóle zrobił wielkie oczy. No niestety takie mamy sądownictwo. Sprawa jest błaha więc sędziowie często wydają wyroki na korzyść Map nie myśląc jakie są konsekwencje dla pozwanego, bo na sprawie karnej to się nie kończy, to dopiero początek.
 
Powtorze to, co chcialem zasygnalizowac, a bylo już na pewno pisane. Podpisanie ugody w takiej formie, jaka oni proponuja, nie zamyka drogi do sadowego dochodzenia roszczenia. Na tym sie ogranicze, zeby nie krakac ;)
 
Tak konkretnie - Czy jest ktoś z okolic Gliwic wplątany w "mapjedynkową" sprawę? I chciałby zawalczyć wspólnie ? Czy jest w ogóle ktoś konkretny na tym forum kto ma zamiar coś konkretnego zrobić zamiast wypłakiwać swe żale na forum ukrywając się niepotrzebnie za forumowy nickiem ?

Sebastian Hartman SEMIX
tel. 505 005 270
 
Witam,

Jestem nowym szczęśliwcem który dostał list od Map1

o tu właśnie go mam:
Image - TinyPic - Free Image Hosting, Photo Sharing & Video Hosting

temat już był wałkowany 1000x jednak prosiłbym o pomoc jak zacząć postępować z tym procederem.

Dostałem screen od Map 1 wlasnej strony z mapka (która się różni z ta na stronie docelu np jedna ulica jest źle opisana, tory trochę inaczej przebiegają,) ale są "podobne"
Zadzwoniłem do łodzi i "TA" niemiła pani powiedziała ze mapka jest "analogiczna" i bezprawnie ja sobie wkleiłem oraz zmodyfikowałem. Kazano mi usunąć mapkę ze strony co uczyniłem.
Planuje napisać list żeby dokładnie na jakiej podstawie jest to ich mapa. Nic więcej nie działałem ale trochę jestem w kropce co z tym dalej robić.
 
Ja bym przede wszystkim zapytał się, na jaką kwotę miałaby opiewać ugoda i dlaczego na tak wysoką, skoro serwis docelu.pl umożliwia umieszczanie swoich map na stronach WWW w formie API za darmo.
 
Panowie, może więcej asertywności w stosunku do tej Firmy. Aż takie poczucie winy w Was wzbudza ? Nie reagujcie tak emocjonalnie na każdy Ich list potwierdzając w pewnym sensie ich zarzuty. Każda mapa danego terenu będzie do siebie podobna choćby nawet sporządzona za pomocą busoli i taśmy mierniczej. Tylko spokój i opanowanie :), nie dawajcie się zastraszyć.
 
Jeżeli można to proszę o przesłanie na priv jakiś wskazówek co z tym mam zrobić. np co napisać w liście do tej niecnej firemki. Łażenie po sądach mi bardzo nie w smak a najlepiej bym tego unikną. Jestem niewinny i tyle za ten proceder powinna odpowiadać firma która wykonała dla mnie stronę. Na razie pierwszy list, później mogą się jeszcze raz odezwać chyba że liczyć że wkoncu zwiną interes xd. Zgłaszał ktoś ich do jakiś mediów ? Żeby nagłośnić sprawę.
 
Powrót
Góra