Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
z tego artykułu
Podobnych spraw – jak się okazuje – są tysiące. Serwisy udostępniające na swoich portalach różnego rodzaju mapy, jak np. wspomniane MAP1, Zumi. pl czy Google, codziennie wyszukują łamiących prawo użytkowników sieci i domagają się od nich pieniędzy.


czy tzn że mapki z google na stronie firmowej także nie można wkleić?


Mapy Google, w tym wyniki lokalnego wyszukiwania, mapy i zdjęcia, są udostępniane użytkownikowi tylko do osobistego, niekomercyjnego użytku. Mapy Google są udostępniane użytkownikowi biznesowemu wyłącznie do użytku wewnętrznego i nie mogą być redystrybuowane w celach komercyjnych.
http://www.google.com/intl/pl_ALL/help/terms_maps.html

bardzo proszę o interpretacje
 
Ostatnia edycja:
W przeglądarce należy wpisać:"Arkadiusz Jaraszek Rzeczpospolita"
pojawi się m.in.strona :"Plagiat internetowej mapy to przestępstwo"..to ten artykuł.
 
Artykuł bez jakiś szczególnych cech wyróżniających, dość opieszale potraktował temat - zamieniając treści artykułu w zwykłe zdania. Równie dobrze zamiast 'mapy' mogło być słowo 'książka'. Zapomniał jednak odnieść się do kwestii np. prawa cytatu. No cóż.
 
qqq666qqq napisał:
z tego artykułu

Podobnych spraw – jak się okazuje – są tysiące. Serwisy udostępniające na swoich portalach różnego rodzaju mapy, jak np. wspomniane MAP1, Zumi. pl czy Google, codziennie wyszukują łamiących prawo użytkowników sieci i domagają się od nich pieniędzy.

Jak widać z powyższego, piszący to dziennikarz nie ma pojęcia o czym pisze. Porównywanie MAP1 z Zumi, nie mówiąc już o Google - jest po prostu śmieszne.

Google to globalna korporacja zarabiająca miliardy dolarów na reklamach towarzyszących ich darmowym produktom - a nie jakaś żałosna hiena która podnieca się tym że wyszarpała marne kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy od dzieciaków robiących amatorskie stronki www.

Zumi czy DoCelu to serwisy mapowe, odpowiednio, Onetu i Wirtualnej Polski - portali prowadzonych przez poważne giełdowe spółki, które zarabiają poważne pieniądze na reklamach towarzyszących darmowej zawartości ich portali. Gdyby zwykli ludzie zaczęli się bać korzystać z tej zawartości - to oznaczałoby dla nich koniec.

Co innego jeśli jeden komercyjny portal ściąga zawartość bez licencji z innego - wtedy pozew ląduje w sądzie, jest sprawa, odszkodowanie - normalne działania biznesowe.
Co innego jeśli jakiś dzieciak weźmie sobie jakiś obrazek na swoją stronkę którą oglądają tylko jego koledzy. Koszty i choćby straty wizerunkowe daleko przewyższyłyby ew. zyski ze ścigania go - żadna poważna firma nie będzie się w coś takiego bawić.

qqq666qqq napisał:
czy tzn że mapki z google na stronie firmowej także nie można wkleić?

Mapy Google - pomoc
bardzo proszę o interpretacje

Nie popadajmy w jakąś paranoję - można - i robi się to powszechnie na całym świecie !
To nie jest wortal webmasterski, więc wyjaśnię w skrócie:

Jeśli z Google Maps zrobisz sobie screena (zrzut ekranowy) z jakąś lokalizacją i umieścisz go na stronie www w postaci statycznego obrazka - łamiesz warunki licencji Google = łamiesz prawo.

Jeśli na stronie www umieścisz kod (Google Maps API) wyświetlający dynamicznie mapkę którą możesz sobie później pomniejszać, powiększać, przesuwać itp - wszystko jest OK.
Zastosowanie mają wtedy Warunki Użytkowania - Google Maps/Google Earth APIs Terms of Service - Google Maps API Family - Google Code w których stoi jak byk:
7.3 Content License. Subject to these Terms (including but not limited to Section 9 (License Requirements)), Google gives you a personal, worldwide, royalty-free, non-assignable and non-exclusive license to access, use, publicly perform and publicly display the Content in your Maps API Implementation (...)

Mówiąc po ludzku: w serwisie Google Maps możesz sobie zrobić dowolną mapkę ze swoim obiektem, wygenerowany kod wyświetlający twoją mapkę wstawić na dowolną stronę www, komercyjną czy niekomercyjną, gdziekolwiek na świecie, używać ją za darmo i pokazywać dowolnej liczbie ludzi.

Analogicznie: możesz sobie używać dowolnie wyszukiwarki Google - ale nie możesz uzyskanych wyników wyszukiwania wkleić na swoją stronę. Możesz jednak mieć wyszukiwarkę na swojej stronie (wbudować ją w swoją stronę) i udostępniać ją innym - Google samo dostarcza za darmo narzędzia do zrobienia tego i zachęca do korzystania z niego.

I tyle w temacie. I do tego nie trzeba prawnika - wystarczy znać i rozumieć podstawy modelu biznesowego Google i podobnych firm.

Proszę nie pisać post pod postem, ma Pan 20 minut na edycję posta. Posty połaczyłem - Colder
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam,

Równierz jestem pokrzywdzony przez Mapy1.

Wczoraj zostałem przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznałem się do publikacji map ale zaznaczyłem ,że jeżeli to uczyniłem było to nieświadomie i nie chciałem działać na szkodę firmy.

Następnie pozwolono mi się zapoznać z aktami sprawy i wtedy się dowiedziałem kto mnie pozywa, domagają się 2500 zł za 1 fragment mapy , jedyne dowody jakie przedstawili to screeny z for internetowych i aukcji allgero gdzie były moje dane. Praktycznie cały pozew opiera się o numer GG i nick który występował na kilku forach.

Niestety akta przejrzałem pobieżnie, w aktach nie było materiału porównawczego, nie przeczytałem dokładnie czy chodzi o mapy cartala czy inne.

Pytanie brzmi :

Czy mogę powtórnie zapoznać się z aktami ? Policjant poinformował mnie również ,że mogę do 3 dni od zapoznania się z aktami uzupełnić je o dowody czy coś takiego , w sumie sam nie wiedział co mogę a co nie, wydawał się bardzo niekompetentny.

Co polecacie mi zrobić na tym etapie ? Mam namiary na prokuroatora oraz nr. tel. do niego, jak myślicie , dobrym pomysłem będzie uświadomienie prokuratora jak działają mapy1?

Jako ciekawostkę dodam żę prokurator odmówił wstrzęcia postępowania i nie uznał mapy za utwór ale firma złożyła zażalenie posiłkując sie wyrokiem pozytywnym dla nich w jakieś tam sprawie i sprawę wznowiono.

Proszę o pomoc ponieważ muszę chyba szybko działać :D
 
Niestety nie mogę edytować już...

Mam jeszcze jedna prośbę do szanownych forumowiczów, potrzebuje coś bliżej o decyzji SN o tym iż fragment mapy nie jest utworem, wiem ,że taka decyzja została wydana ale nie mogę znaleźć nr. sprawy itp. Proszę o pomoc , gdyż (chyba) mam 3 dni żeby odnieść się do materiałów dowodowych :( Proszę też o porade czy dobrym pomysłem jest wystosowanie pisma do prokuratury iż w dowodach brak jest oryginalnego wzorca mapy czyli materiału porównawczego, nawiązać do bezsensownego cenika map1, podważyć dowody które są screenami ?
 
Ostatnia edycja:
@flatroninside - mam nadzieję że poradziłeś sobie z tematem na obecnym etapie; mam nadzieję że bardzo szybko sam wpadłeś na to, że należy zacząć od uważnej lektury tego wątku, od jego początku (poprzednia część, znacznie obszerniejsza, nie jest niestety aktualnie dostępna on-line). Ale korzystając z wyszukiwarki Google znajdziesz wiele innych materiałów na ten temat.


A z rzeczy bieżących - właśnie miał miejsce kolejny odcinek telenoweli pod tytułem: Michał O. chce pieniądze, najlepiej dużo pieniędzy, np. prawie 11 tysięcy :)

Justyna Sz. - była pracownica Michała O., która złożyła formalne zawiadomienie o rzekomym popełnieniu przeze mnie przestępstwa polegającego na rzekomym zreprodukowaniu przeze mnie materiałów do których prawa autorskie posiadało rzekomo MAP1... - trzeci raz z rzędu, wezwana przez Sąd do obowiązkowego stawiennictwa na rozprawie i złożenia zeznań - nie stawiła się.
Trzeci raz przysłała to samo dziecinne usprawiedliwienie - że już nie pracuje, nie wie, nie zna się, nie ma nic więcej do dodania, mieszka daleko, a poza tym - wyjechała z kraju i raczej już nie wróci...

Osobiście nie mam nic do tej dziewczyny która, zapewne za psie pieniądze na umowę o dzieło albo zlecenie, zgodziła się firmować swoim nazwiskiem ten pożałowania godny proceder - i szczerze jej współczuję. Sąd jednak, tym razem (za trzecim razem) stracił cierpliwość i nałożył na nią karę pieniężną w wysokości 1.000 zł.
Współczuję, szczerze - ale każdy dorosły człowiek wie co robi - a przynajmniej powinien !

Michał O., wzywany dotąd trzykrotnie do (na razie nieobowiązkowego) stawiennictwa na dotychczasowych rozprawach - albo się w końcu stawi dobrowolnie, albo zostanie zdyscyplinowany przez Sąd adekwatną karą pieniężną (tyle że raczej nie będzie to już tylko marne tysiąc złotych - dzięki uprzejmości administratorów tego forum Sąd zna już sytuację finansową Michała O.), albo zostanie tu doprowadzony w kajdankach.

Mnie to jest w sumie obojętne - ale pewne jest że bardzo wkrótce, jakoś w kwietniu 2011, spotkamy się ponownie w Gdańsku - dobrowolnie albo przymusowo.
Zapraszam !

PS. Gdyby Michał O. uzyskał przypadkiem kolejny sądowy zakaz publikacji informacji na jego temat - w tym wątku na tym forum, albo gdziekolwiek indziej - wszystko to co dotąd napisałem umieszczę gdziekolwiek indziej, i będzie to zindeksowane i dostępne w Google - na zawsze.
 
Ostatnia edycja:
Prokurator umorzył sprawę 2gi raz z rzędu, argumentując iż mapa nie jest utworem, powołał się na wyrok SN, dzięki wszystkim za pomoc !
 
Witam

Jestem kolejną ofiarą Map1. Sprawa zaczęła się się jakieś 2 lata temu i po listownych "przepychankach" pora na sprawę w Sądzie.

Na pierwszym przesłuchaniu policja zapewniała mnie o umorzeniu sprawy - obym się tylko przyznał i powiedział, że nieświadomie etc....

Tak też zrobiłem z tym, że tak naprawdę nie pamiętam, skąd fragment mapy wziąłem - możliwe, że był on już w materiałach ze starej wersji strony, którą aktualizowałem bo w zasadzie odświeżałem jej wygląd a nie zawartość.

Jutro na komisariacie zdaje się przedstawią mi zarzuty... Jakiej linii się trzymać, co zeznawać, jakie ew. dodatkowe materiały ze sobą przynieść...

Wpadłem na pomysł, żeby na potrzeby mojej sprawy wydrukować zrzut ekranu ze stroną Map1 i moim zdjęciem oraz napisem "poszukiwany" - to taki sam dowód, jakim ta "firma" posługuje się przeciwko mnie. Czy to dobry pomysł?

Stronę robiłem za darmo, dla znajomych i mapkę zdjąłem z niej po pierwszym liście od Map1

Jakieś rady?

pozdrawiam wszystkich, którzy walczą z tym procederem i jak tylko uda mi się moją sprawę wygrać to z chęcią przyłączyłbym się do zbiorowego pozwu o nękanie i fałszywe doniesienie o przestępstwie
 
potrzebuje coś bliżej o decyzji SN o tym iż fragment mapy nie jest utworem, wiem ,że taka decyzja została wydana ale nie mogę znaleźć nr. sprawy itp
Chodzi o wyrok SN z dnia 12 maja 2005 r., III CK 588/04 czy inny?
 
Czy na ten wyrok można się powoływać? Nie znalazłem go w sieci - poza forum p. Szklarskiego
 
@Lukrecjusz: trudno powiedzieć czy policja celowo wprowadziła Cię w błąd, czy poszła sobie "na skróty" - bo oczywiste jest, że oni mają poważniejsze sprawy na głowie niż bzdety typu jakaś mapka na jakiejś stronce www.
Oczywiste jest, choć o tym policja przeważnie już nie wie, że jak tylko sprawę umorzą to okonki natychmiast się odwołają - bo jedyne o co im chodzi to kasa, na wszystkie typowe sytuacje mają gotowe wzory pism a jedyny koszt który ponoszą na tym etapie to znaczki na polecony.

@flatroninside: nie bądź pewny że to już zamyka sprawę; sprawdź czy to się uprawomocniło tak jak jest, czy może okonki skutecznie zaskarżyły umorzenie, i za pół roku czy rok dostaniesz kolejne wezwanie...

@Colder: interesujące - tą sygnaturę znam i kilka razy się nią posłużyłem, ale samego uzasadnienia dotąd nie czytałem. Sąd otrzyma je na kolejnej rozprawie :).

@Lukrecjusz, ponownie: z wyrokami Sądu Najwyższego żaden prokurator czy sędzia nie ma co dyskutować, ale w Polsce nie ma prawa precedensu; sąd nie jest zazwyczaj związany wyrokami które zapadły w innych sądach w tej samej sprawie. Jednak...
Na Twoim miejscu zainteresowałbym się uzasadnieniem wyroku uniewinniającego z Częstochowy, w którym miejscowy sąd podzielił argumentację SN. Tego rodzaju uzasadnień jest z pewnością duuużoo więcej.


Przy okazji - chętnie nawiążę kontakt z ludźmi z Gdańska i Trójmiasta którzy mieli przyjemność z okonkami i MAP1, niezależnie na jakim etapie jest ich sprawa.

Jak sądzę, w każdym z kilkunastu największych miast w Polsce znajdzie się bez trudu 10 osób do złożenia pozwu zbiorowego - a i 1/10 kosztów honorarium dobrego prawnika to też już całkiem przystępne pieniądze...
Przypominam też o wspomnianej przez Kolegów w tym wątku wcześniej Prokuraturze Łódź Południe która zajmuje się tą sprawą.
 
@Kazik353 Wielkie podziękowania za odpowiedź i radę. Gdzie mogę znaleźć owo uzasadnienie wyroku z Częstochowy? Jest online? Wyszukałem, że je posiadasz :) Czy istnieje szansa na przesłanie mi tego wyroku???

pozdrawiam serdecznie :)
 
Uff... mogę powiedzieć, że z grubsza przeczytałem w końcu cały watek. Musiałem do tego dojrzeć, tak samo jak kiedyś do wątku o Pobieraczku (przy okazji usunąłem wtedy blisko 200, w tym wątku ograniczyłem się do pewnym moderacji, bo ktoś np. jakiś numer telefonu podał).

Przymierzam się do napisania jakiegoś obszernego artykułu na blogu o tym procederze, wiem, że niektóre sprawy są w toku, niektóre się zakończyły. Jak ktoś ma ciekawe materiały (oczywiście dane osobowe można zamazać) do przeanalizowania z własnej autopsji lub od kogoś - to zapraszam do podzielenie się (na prywatne potrzeby, nie zamierzam rozpowszechniać). Pewne przemyślenia mam już po wyrokach które już przeczytałem, nie mniej od przybytku głowa nie boli.
 
Ostatnia edycja:
RE: Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2; Prawo autorskie nie chroni mapek MAP1

Lukrecjusz napisał:
@Kazik353 Wielkie podziękowania za odpowiedź i radę. Gdzie mogę znaleźć owo uzasadnienie wyroku z Częstochowy? Jest online?

W tym uzasadnieniu naprawdę nie ma nic ani nowego, ani odkrywczego. Powiem więcej - zawarty tam wywód jest banalnie oczywisty :)


Postanowienie o umorzeniu postępowania, Sąd rejonowy grodzki w Częstochowie, listopad 2009, mapki z Cartalla, podstawa: art. 17. § 1. pkt 2. K.P.K

System ochrony praw autorskich zabezpiecza "utwory", czyli wytwory działalności twórczej o indywidualnym charakterze (...). Oznacza to że "utwór", aby mógł być chroniony, musi cechować się twórczością oraz indywidualnością.

Za twórcze uważać należy to co stanowi rezultat działalności o charakterze kreacyjnym, nowy wytwór intelektu. Indywidualny charakter ma natomiast dzieło, które wcześniej nie powstało oraz którego wytworzenie w przyszłości przez inną osobę jest mało prawdopodobne.

Wykorzystana mapa nie wydaje się nosić cech oryginalności, niepowtarzalności, a tym samym roszczenia związane z naruszaniem praw autorskich pozostają bezzasadne. Dzieje się tak dlatego, że mapa ta pozostaje jedynie odtworzeniem rzeczywistego stanu powierzchni Polski. Jest kopią odtwarzającą wyraz istniejącej natury. Brak w niej elementu kreacji, indywidualności, nowości, a przy tym nie sposób wykluczyć powtarzalności, która jest wynikiem odwzorowania rzeczywistego, istniejącego już stanu rzeczy (...).


Nic dodać, nic ująć...
Konkluzja: gdyby okonki się trochę postarały to co innego - tymczasem zarabiają tylko na resellerce prostego i typowego, masowego produktu.
 
Colder napisał:
Przymierzam się do napisania jakiegoś obszernego artykułu na blogu o tym procederze, wiem, że niektóre sprawy są w toku, niektóre się zakończyły. Jak ktoś ma ciekawe materiały (oczywiście dane osobowe można zamazać) do przeanalizowania z własnej autopsji lub od kogoś - to zapraszam do podzielenie się (na prywatne potrzeby, nie zamierzam rozpowszechniać). Pewne przemyślenia mam już po wyrokach które już przeczytałem, nie mniej od przybytku głowa nie boli.
Widzę, że coś znowu zaczęło się ruszać w tym temacie i zapadają zachęcające wyroki.
Ja bardzo chętnie się zapoznam z artykułem, jak już będzie - tylko uważaj, co piszesz, bo firma Map1 jest bardzo czuła na krytykę ;)
Gwoli przypomnienia - obok licznych spraw przeciwko użytkownikom map, toczy się również przed Sądem Gospodarczym sprawa z powództwa właściciela Map1 przeciwko naszemu forum (a raczej jego właścicielowi). Właśnie tydzień temu miałem przyjemność (to nie sarkazm, w sądzie było bardzo sympatycznie) składać zeznania w tej sprawie.
Także o tej sprawie również nie zapominajmy i za nią również trzymajmy kciuki! :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Obawiam się (tak - to jest absolutnie nieszczera obawa :), że prędzej czy później ta zabawa się dla okonków bardzo źle skończy - to tylko kwestia czasu.

Wymiar sprawiedliwości w PL działa powoli, nie sądzę by było to już w przyszłym roku - choć za 2, góra 3 lata ten temat zapewne będzie ostatecznie zakończony; zacznie się od pierwszego wyroku skazującego w sprawie karnej, później posypią się następne - aż do końca.

A koniec będzie zapewne dość przykry: koniec łatwych pieniędzy, koniec złudzeń że jest się ponad prawem, koniec marzeń że w Polsce ciągle jeszcze można się bezkarnie i dowolnie długo zabawiać w Dziki Zachód, koniec iluzji że jest się największym cwaniakiem w prawie 40-milionowym kraju, koniec wolności, trochę roboty dla komornika który po tej zabawie posprząta.
Po wyjściu na wolność trzeba będzie zaczynać wszystko od zera...
Zostaną tylko wspomnienia, zszargana na zawsze reputacja i pytanie - czy warto było.

Szkoda że Instytut Geodezji i Kartografii wycofał pozew, ale to nie ma większego znaczenia - to tylko kwestia czasu...
Zresztą, pozew wycofał - ale kto powiedział że to zamyka sprawę bezprawnego korzystania z map których twórcą jest IGiK przez MAP1 po 11.09.2008 ? ;-)
 
Ostatnia edycja:
Mam zamiar się do tej utraty złudzeń przyłożyć :/ z całego serca i umysłu.
 
Powrót
Góra