pozwanie sanepidu do sądu

  • Autor wątku Autor wątku manian111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

manian111

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
23
Dzien dobry . Chciałbym się spytać , zorientowac bo ostatnio to bardzo częsty problem . Bo zamierzam pozwać sanepid do sądu za poniesione straty finansowe z powodu niepracowania, siedzenia na kwarantannie i przede wszystkim z powodu długotrwałej izolacji w domu, braku swobody przemieszczania się co bardzo negatywnie wpłynęło na moją psychikę . Siedzę już 5 tydzien na tej kwarantannie i bardzo się czuję źle psychicznie. Ja miałęm wynik negatywny. miałem robiony tylko test. Brat i rodzice mieli wirusa . Mieliśmy kwarantannę do 25 sierpnia . Najpierw moja mama miała negatywne wyniki , potem tata . Brat odzyskał wolność na skutek zmiany rozporządzenia ministra zdrowia o kwarantannie . Mój tata miał ostatni negatywny wynik testu 3 września ( dzien wcześniej badanie ) . 24 sierpnia sanepid przedłużył nam do 7 wrzesnia kwarantannę . potem 31 sierpnia do 10 września. Potem zaś z kolei 8 wreśnia dowiaduję się że ci upośledzeni umysłowo ludzie przeluzyli to do 14 września . jak wcześniej pisałem wpływa to bardzo namnie negatywnie , na mój nastrój . chciałbym założyć sprawę przeciwko Sanepidowi lub Skarbowi Państwa w sądzie .:mad:
 
Pracujesz na czarno, że z powodu niepracowania masz straty? Zdajesz sobie sprawę, że w w takich przypadkach, kiedy mówisz o złym stanie psychicznym, zaproponowano by Ci hospitalizację na oddziale, gdzie ludzie też są zamknięci?

Ludzie pytali już o tę sprawę. Wystarczy poszukać na forum, chociażby w tym dziale. Nie ma znaczenia, że każda sytuacja "trochę" się różni, bo Ty do 14 września, a ktoś do 12 września itp.
 
Życzę powodzenia w wygraniu pozwu. Pozywasz państwo które ma:
-swojego sędziego bo sędzia ma płacone z skarbu państwa.
-swojego darmoweg radce prawnego.

Ty natomiast nie masz nic więc jesteś na przegranej pozycji.
Ja też pracuję na czarno bo nie mam zamiaru temu złodziejskiemu państwu cokolwiek dawać.

Ps.
Ostatnio dowiedziałem się, że te szkodnicy chcą zlikwidować hodowlę norek. Miliony ludzi straci pracę, ale tych zbrodniarzy to nie interesuje. Przecież lepiej, dla nich by ludzie nie pracowali tylko siedziedzi na socjalu, albo uciekali za granicę lub pracowali w biedronce za 2500 zł

Ps.
Czekam kiedy wybuchnie w Polsce wojna. Może Rosja napadnie i zrobi z nimi porządek. Nawet za okupatna nie było tak źle jak teraz. Politycy wszystko niszczą.
 
Ostatnia edycja:
Rzecznik Praw Obywatelskich pomoże.
Np. Gdy Pana Andrzeja objęto kwarantanną, stracił pracę w Czechach.

Minister Zdrowia nie był ustawowo uprawniony do ustanowienia kwarantanny dla osób wracających do Polski – mógł jedynie czasowo ograniczyć określony sposób przemieszczania się
Dlatego sąd administracyjny stwierdził bezskuteczność objęcia pana Andrzeja kwarantanną, co pozwoli mu ubiegać się o odszkodowanie
Pracujący w Czechach mężczyzna trafił na kwarantannę, choć przepisy nie przewidywały tego wobec pracowników przygranicznych - w efekcie stracił on pracę
Decyzję Straży Granicznej w sprawie kwarantanny pana Andrzeja zaskarżył do sądu Rzecznik Praw Obywatelskich

Więcej można przeczytać na stronie RPO
 
Skorti napisał:
Życzę powodzenia w wygraniu pozwu. Pozywasz państwo które ma:
-swojego sędziego bo sędzia ma płacone z skarbu państwa.
-swojego darmoweg radce prawnego.

Ty natomiast nie masz nic więc jesteś na przegranej pozycji.
Ja też pracuję na czarno bo nie mam zamiaru temu złodziejskiemu państwu cokolwiek dawać.

Ps.
Ostatnio dowiedziałem się, że te szkodnicy chcą zlikwidować hodowlę norek. Miliony ludzi straci pracę, ale tych zbrodniarzy to nie interesuje. Przecież lepiej, dla nich by ludzie nie pracowali tylko siedziedzi na socjalu, albo uciekali za granicę lub pracowali w biedronce za 2500 zł

Ps.
Czekam kiedy wybuchnie w Polsce wojna. Może Rosja napadnie i zrobi z nimi porządek.

Czytałem to o hodowli norek. Uwaga, trzeba to przeczytać powoli by zrozumieć!
Dochodzi do tego, że przeciwnicy hodowli norek w niemczech, którzy są opłacenie przez hodowców norek z Niemiec, zakładają hodowlę norek w Polsce, potem znęcają się nad zwierzętami, nagrywają to i mówią - Patrzcie co się dzieje w Polsce! znęcają się nad zwierzętami! Brak słów....

Da się wygrać kolego, tylko trzeba walczyć, jeśli nie będziemy walczyć naród zginie... Nie bądź pesymistą.
 
Nie da się wygrać, gdy w grę wchodzą miliardy. Oczywiście nie jestem prawnikiem, więc mam nadzieję, że tym razem się mylę. Polska do 2050 ma się stać państwem neutralnym klimatycznie. Nie da się osiągnąć neutralności, przy hodowli norek, kur, krów, świń i całej reszty. Moim zdaniem po kolei te sektory będą wygaszane.

***
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Skorti napisał:
Życzę powodzenia w wygraniu pozwu. Pozywasz państwo które ma:
-swojego sędziego bo sędzia ma płacone z skarbu państwa.
-swojego darmoweg radce prawnego.

Ty natomiast nie masz nic więc jesteś na przegranej pozycji.
Ja też pracuję na czarno bo nie mam zamiaru temu złodziejskiemu państwu cokolwiek dawać.

Ps.
Ostatnio dowiedziałem się, że te szkodnicy chcą zlikwidować hodowlę norek. Miliony ludzi straci pracę, ale tych zbrodniarzy to nie interesuje. Przecież lepiej, dla nich by ludzie nie pracowali tylko siedziedzi na socjalu, albo uciekali za granicę lub pracowali w biedronce za 2500 zł

Ps.
Czekam kiedy wybuchnie w Polsce wojna. Może Rosja napadnie i zrobi z nimi porządek. Nawet za okupatna nie było tak źle jak teraz. Politycy wszystko niszczą.


to że chcą zniszczyć mnie nie obchodzi , te fermy norek. dlaczego nie ma ferm psów i kotów na ubój ? NA Dalekim Wschodzie śmiało je jedzą . a u nas tego szachrajstwa pełno się płamęta po drogach , ulicach , osiedlach tzn psów i kotow bezpańskich . dlaczego kury nie moga być zwierzętami domowymi jak pies ?
 
Jest takie coś jak tabu pokarmowe, które to wszystko wyjaśnia. Polacy w czasie ostatniej wojny woleli nie jeść nic, niż zjeść przydziałową zupę na końskim mięsie. Wielu Polaków do dzisiaj się krzywi, mimo że Polska produkuje bodajże najwięcej koniny w Europie.

PS. Psy też jedzono (nie tylko w okresie głodu), a i są miejsca w Europie, gdzie dzieje się to do dzisiaj i wcale nie mam na myśli rodzimego smalcu.
 
Ostatnia edycja:
TSG napisał:
Jest takie coś jak tabu pokarmowe, które to wszystko wyjaśnia. Polacy w czasie ostatniej wojny woleli nie jeść nic, niż zjeść przydziałową zupę na końskim mięsie. Wielu Polaków do dzisiaj się krzywi, mimo że Polska produkuje bodajże najwięcej koniny w Europie.

PS. Psy też jedzono (nie tylko w okresie głodu), a i są miejsca w Europie, gdzie dzieje się to do dzisiaj i wcale nie mam na myśli rodzimego smalcu.

ja nie mam nic przeciw restauracjom z jedzeniem z psow i kotów
 
TSG napisał:
Jest takie coś jak tabu pokarmowe
Jest coś takiego jak wolność. Jak ktoś chce jeść konine to w czym problem? Smuci mnie, że rzekomo mamy wolność, a okazuje, się, że żadnej wolności nie ma. Znowu przeczytałem w mediach, że nie będzie można ciąć piła spalinową. To już zabór się robi xd

Ps.
Mam takie pytanie. Czy oplakatowanie miasta jest karalne? ***
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra