Pożyczka bez umowy, tylko potwierdzenie przelewu

  • Autor wątku Autor wątku _EWA_1981
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

_EWA_1981

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
6
Witam!

Chciałabym poprosić o poradę w sprawie wyegzekwowania zwrotu pożyczki. Sytuacja wygląda następująco:
Ponad rok temu pożyczyłam znajomemu pieniądze (5 000 zł). Nie została podpisana między nami umowa pożyczki, były to jedynie uzgodnienia ustne. Jako jedyne potwierdzenie posiadam potwierdzenie przelewu na jego konto bankowe z tytułem "pożyczka", oraz maile, w których przypominam mu o spłacie. Czy istnieje szansa na zwrot długu i jakie kroki prawne powinnam poczynić w tym kierunku?

Będę bardzo wdzięczna za pomoc i wskazówki.
 
Wezwanie do zaplaty a potem zalozenie sprawy w sadzie cywilnym.
Przelew z tytulem pozyczki jest calkiem dobrym dowodem.
 
Amadio, Regand słusznie sugeruje - jest jakieś potwierdzenie pismem.
Patrz art. 74 par 2 in fine.
 
Ostatnia edycja:
Może i sugeruje. Czy słusznie? Dla umowy pożyczki przenoszącej wartość 500zł. powinna być pisemna umowa - art.720 kc. Nie ma umowy - to pozostałe dowody mogą zostać nie dopuszczone. Mówi o tym właśnie art.74 kc.
Wszystko opisane w wątku który podałem powyżej.
 
Amadio, z twojej wypowiedzi wnioskuję, że jeszcze studiujesz :)
Ale chciałbym, żebyś miał rację:(
Niestety, w ostatnich latach trochę się zmieniło z interpretacją POzornie oczywistych przepisów, zwłaszcza w zakresie uczciwości...
 
W takiej sytuacji post 6 in fine. :mad:
 
Czyli jeśli nie mam spisanej umowy mogę zapomnieć o egzekwowaniu zwrotu długu i liczyć tylko na dobrą wolę pożyczkobiorcy? :-( Czy jednak wysłać wezwanie i potem iść do sądu? Jestem strasznie zła i już nawet nie liczę na odzyskanie tych pieniędzy - chcę tylko żeby nie pozostał bezkarny
 
Nikt nie napisał ze Twoje szanse wynoszą 0%. Mozesz próbować z wezwaniem do zapłaty a nastepnie z pozwem o zapłatę. Być może dłużnik pod wpływem emocji "pęknie" i spłaci dług lub uzna roszczenie na piśmie. W przypadku wniesienia pozwu ryzykujesz tylko opłatą wpisową -5%- czyli 250zł. i ewentualnie zwrotem kosztów zastępstwa procesowego strony przeciwnej(600zł - tylko gdy bedzie korzystał z zastepstwa). Stracisz ją jesli sąd powództwo oddali.
Może na początku złóż pisemną propozycję dłuznikowi rozłożenia zobowiązania w ratach. Żądaj pisemnej odpowiedzi.
W przeciwnym wypadku pozostanie to co powyżej napisane. Nikt nie odpowie jaki bedzie efekt koncowy. Decyzja należy do Ciebie.
 
Kurcze, sytuacja patowa. Przy 5000 pożyczki na wejściu mam kosztów 850 :-( bez większych szans na zwrot :-( Gościu dodatkowo jest teraz bezrobotny, pracy nawet nie szuka, jest na utrzymaniu matki-emerytki. Chyba muszę pożegnać się z pieniędzmi.
Mam tylko jeszcze jedno pytanie - czy w przypadku pozytywnego dla mnie wyroku sądu jest jakaś możliwość dalszego egzekwowania zwrotu, skoro on nie ma aktualnie żadnego źródła dochodu?
 
Na wejściu to 250zł.
jest jakaś możliwość dalszego egzekwowania zwrotu, skoro on nie ma aktualnie żadnego źródła dochodu?
To i komornik nie pomoże. Trzeba liczyć że w przyszłości mu się polepszy. Pójdzie do pracy. Jakis spadek, itp.
 
Powrót
Góra