Z tym swoim samochodem to niestety nie wiem. Mój pracuje i owszem, ale codziennie po niego jeżdżą z firmy i go odstawiają pod bramę. W dodatku zależy, czy dostanie pracę z dozorem (wtedy na pewno nie) czy bezdozorową. Chociaż słyszałam już o takim, który dojeżdża sam do pracy autobusem miejskim, więc dlaczego nie samochodem, chyba nikt nie sprawdza, do czego on tam wsiada. :wink: A tak przy okazji to kodeks karny wykonawczy przewiduje nawet możliwość pracy we własnej firmie, tj. prowadzenie swojej działalności gospodarczej (!) o ile była przed osadzeniem. I na przykładzie: z moim M siedzi facet, który codziennie jeździ pracować we własnym sklepie i zdaje się że odbiera go spod ZK żona.