Praca skazanego poza zakładem karnym

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skarlet

Użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
56
dzięki za informacje. :wink: a mam jeszcze pytanko.bo nie wiem czy to prawda że na półotwartym kiedy już ktoś pracuje może nawet dojeżdżać do tej pracy z ZK swoim samochodem? czy jest to możliwe :?:
 
Z tym swoim samochodem to niestety nie wiem. Mój pracuje i owszem, ale codziennie po niego jeżdżą z firmy i go odstawiają pod bramę. W dodatku zależy, czy dostanie pracę z dozorem (wtedy na pewno nie) czy bezdozorową. Chociaż słyszałam już o takim, który dojeżdża sam do pracy autobusem miejskim, więc dlaczego nie samochodem, chyba nikt nie sprawdza, do czego on tam wsiada. :wink: A tak przy okazji to kodeks karny wykonawczy przewiduje nawet możliwość pracy we własnej firmie, tj. prowadzenie swojej działalności gospodarczej (!) o ile była przed osadzeniem. I na przykładzie: z moim M siedzi facet, który codziennie jeździ pracować we własnym sklepie i zdaje się że odbiera go spod ZK żona.
 
też bym tak chciała :help: a odnośnie wypłaty to czy pieniądze idą na konto i mąż je dostanie przy wyjściu czy mogą być wysyłane jakoś na mnie i córkę :!: :?:
 
Oj. Z tym to jest duży problem. Sama przerabiałam. Poczytaj temat "alimenty od skazanego". A tak po krótce to idą na jego konto w ZK, po oliczeniu na fundusz penitencjarny i tzw. żelazną kasę, czyli pieniadze zbierane dla niego na początek życia "po wyjściu". Te pieniądze może przeznaczyć na swoje potrzeby, czyli tzw. wypiskę: (dwa albo trzy razy w miesiącu, nie pamiętam) może zrobić sobie zakupy w kantynie. Istnieje możliwosć, że napisze do dyr. ZK o przekazywanie ich Tobie (mój tak zrobił, ale na razie jeszcze nic nie mam). Tylko nie nastawiaj się zbytnio. Wg przepisów zatrudnianie skazanego jest opłacane dużo niżej niż "normalnego" pracownika. Zwykle wszyscy płacą im minimalne stawki i w przypadku M jest to (po tych wszystkich odliczeniach) aż.... jakieś 180,- miesięcznie!
 
moj maz od poniedzialku idzie do pracy,tez jestem ciekawa jak to bedzie z tymi jego zarobkami i ile mi bedzie mogl przekazac,on chce oddawac mi wszystko ale ja nie chce bo chce zeby mogl zawsze sobie znaczki kupic albo poprostu cos do jedzenia w kantynie bo z tego co wiem to jedzenie nie jest u nich zle ale jest strasznie malo...na szczescie moje kochanie nie pali papierosow(w przeciwienstwie do mnie :ooo: )
wiec 180 zl nie jest wcale taka mala kwota.
 
Cześć wszystkim.
Czytam na bieżąco wasze tematy i podziwiam waszą wiedzę.Przedstawię moja historię i zadam pytanie. Mój T odsiaduje wyrok za pobicie w areszcie w Poznaniu. Przenoszą go teraz do oddziału zewnętrznego również w Poznaniu bo ma pracować. Jestem ciekawa czy jest możliwość żeby pracował w firmie, która pod areszt nie podlega. Słyszałam coś,że za takich pracowników pracodawca musi wpłacić kaucję i przez pierwszy miesiąc dowożeni są konwojem a później dojeżdżają sami. Macie może jakieś info na ten temat??Proszę o odpowiedź.Pozdrawiam
 
Na oddział zewnętrzny to na pewno na Nowosolską- zostanie przydzielony do pracy, raczej nie będzie mógł wybrać- wszystko zależy od szczęścia no i jego predyspozycji i zawodu. Firmy mają umowy i nie podlegają pod areszt- może trafić np do warsztatu blacharskiego, mechanika, do Nautiliusa jak będzie miał fuksa itd. Zależy też od wyroku.
 
Dokładnie przenoszą go na Nowosolską. Predyspozycje do pracy ma bardzo dobre;kilkuletnie doświadczenie w branży budowlanej(dekarstwo, zbrojarstwo itp.) Wydaje mi się że dużo zależy od niego samego. Jakiś ,,kolega" z celi pracuje w ten sposób, że jest zatrudniony w innej firmie niż w takiej która ,,narzuca" zakład karny.
 
Z tego co wiem to wszystkie formalności związane z praca musi załatwiać pracodawca jeżeli firma nie podlega pod areszt. Podaje wtedy jakiego osadzonega ma przyjąć itp. Znajomej męża odbiera szefowa osobiście z ZK i przywozi z powrotem ale myślę że może to być też wyznaczona osoba.
 
Rozumiem. a mam jeszcze pytanko.Orientujecie się może jak jest na Nowosolskiej??
 
[cytat="Barbie":8frg3vsp]Z tego co wiem to wszystkie formalności związane z praca musi załatwiać pracodawca jeżeli firma nie podlega pod areszt. Podaje wtedy jakiego osadzonega ma przyjąć itp. Znajomej męża odbiera szefowa osobiście z ZK i przywozi z powrotem ale myślę że może to być też wyznaczona osoba.[/cytat:8frg3vsp]
Barbie orientujesz się znakomicie...
Mój mąż pracuje w firmie prywatnej-nie podlegającej pod ZK,wszystkie formalności załatwiała nasza szefowa jeżdżąc do ZK do dyrektora......Do pracy zabieramy go osobiście nigdy nie był dowożony przez SW z zakładu,jedynie co to ma kontrole-wcześniej miał je bardzo często-teraz są rzadziej.....

Prosze o pomoc ,mam ważne pytanie: Mój T dojeżdża do pracy na własny koszt--to znaczy z mojej kieszeni w związku z tym mam pytanko czy jest możliwość starania się o zwrot kosztów dojazdu--tzn jeździ naszym samochodem i za nasze pieniądze-a ZK i tak pobiera wypłate jego---jeżeli tak to gdzie można się o to starać??? i kiedy teraz czy jak już opuści ZK????Bardzo mi zależy na odpowiedzi prosze o pomoc...Dziękuje
 
Marsac, ja niestety nie umiem Ci pomóc. Zastanawiam się tylko kto niby miałby Wam te pieniądze zwrócić. Dyrektor ZK i tak poszedł Wam na rękę, że on może tam cały czas pracować..Chociaż..może jest jakiś sposób.
 
Ja też nie wiem Alutko dlatego pytam!!!!! Chociaż szczerze mówiąc nie liczyłam,że dostane zadowalającą mnie odpowiedź hehe :wink: :wink:
 
Marsac a nie może być tak że to wasza szefowa może sobie odliczać za dojazdy? A ty nic o tym nie wiesz?
 
Barbie oczywiście,że tak może być.....
Nie pytałabym gdyby mi się o uszy nie obiło,że taki zwrot kosztów jest możliwy.....
Ale dobra nie ważne popytam jeszcze gdzie indziej,zapytam kuratorki może coś wie...
 
Mój narzeczony ma szanse pracowac jako kucharz poza ZK, mam problem poniewaz nie moge znalezc jego ksiazeczki zdrowia, czy istnieje mozliwosc wykonania badan lekarskich w ZK?
 
Re: Praca skazanego poza zak?adem karnym

Mój brat jest na M?ynie i dzisiaj przeniesli go juz 3 raz na inny oddzia? teraz ma o tyle lepiej ze moze wychodzic z celi, dzwonic itd...a od dzisiaj tez idzie do pracy poza ZK bedzie sprzata? w liceum:):) Najlepsze jest to ze idzie tam sam i wraca tez sam:)
 
Re: Praca skazanego poza zak?adem karnym

magdalena
zaklad robi badania, mojego zawozili do szpitala pobliskiego na rentgen itp., ale nie jest to przyjemne bo musi miec skute rece i nogi :x - smieszne ze tydzien po takim przedstawieniu puszczaj? na wolnosc do pracy - ale coz forma musi byc :P

Moj K mial swoj? ksiazeczke, wiec nei wiem co do badan sanepidowskich :roll:
 
Na szczęscie pracodawca miał ksiązeczkę i mimo że nie chciał jej początkowo zwrócić, po rozmowie mam ją otrzymać w poniedziałek :) Juz w nastepnym tygodniu będzie pracował na kuchni i będzie na P2 :) :) :) Tydzień po osadzeniu
 
swietnie...:) dziewczyny :) praca bardzo pomoga przy warunku...:) i przepuskach zwlaszcza taka poza zakladem :!:
moj niestety sie nie zalapal.. :(
byl tylko dwa razy i to na dodatek na terenie zakladu..
juz chyba nie ma szans ze pojdzie...:(..tak to chociaz czas by mu zlecial :(
 
Powrót
Góra