Praca skazanego poza zakładem karnym

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ania a może Twój mąż napisze pełnomocnictwo do kierowania firmą podczas jego nieobecności:!:
 
Recedes dziękuję Tobie bardzo za pomoc
 
W przypadku "oporu materii" może warto skorzystać z pomocy prawnika?
 
byłem w kilku zk, i nie spotkałem się z tym, aby osadzony pracował na wolności (w systemie bez konwoju) w firmie która jest, stanowi jego własność. Miałem do czynienia, z przypadkiem kiedy to były więzień, założył własną firmę remontowo - budowlaną i zatrudnia w niej głównie byłych-skazanych, ma również podpisaną stosowną umowę z dyrektorem zk na zatrudnianie więżniów;)
 
Biskup, może nikt nie próbował, a przecież nic nie zaszkodzi komuś, jeśli zaproponuje takie rozwiązanie Dyrektorowi ZK.
 
Barbie napisał:
Biskup, może nikt nie próbował, a przecież nic nie zaszkodzi komuś, jeśli zaproponuje takie rozwiązanie Dyrektorowi ZK.
Mąż ani jest już na "przetartym szlaku". Posiada zgode dyrektora na zatrudnienie poza terenem zk bez asysty funkcjonariuszy. W tym przypadku to jest podstawa. Pozostało tylko przełamać ewentualne bariery biurokratyczne. W mojej ocenie ten rodzaj zatrudnienia nie jest zabroniony przepisami. Nie zabrania tego ani kkw, ani regul wkpw, ani przepisy ochronne czy też regulujące sprawy związane z zatrudnianiem skazanych. Trzeba tylko powalczyć, a na pewno się uda. Opieranie się na opiniach, że nikt dotąd nie spotkał się z taką sytuacją nie ma sensu. Ja na przykład znam przypadek gdzie skazany prowadził działalność gospodarczą na terenie zk (w celi). Czy ktoś słyszał o czymś takim?
 
Recedes napisał:
Ja na przykład znam przypadek gdzie skazany prowadził działalność gospodarczą na terenie zk (w celi). Czy ktoś słyszał o czymś takim?
Nie słyszałam :onie wiedziałam, że nawet jest możliwe
 
Ja na przykład znam przypadek gdzie skazany prowadził działalność gospodarczą na terenie zk (w celi). Czy ktoś słyszał o czymś takim?

tak słyszałem! w mojej celi był taki człowiek który prowadził działalność gospodarczą (m.in. sprzedawał zk....drewno, płody rolne), swoją działalność prowadził na róznych kierunkach...
 
biskup 10.najwidoczniej nie spotkałeś sie z takim przypadkiem co nie oznacza że on nie istnieje.mąż mój ma p2 i z kilkoma osadzonymi jeżdzi bez ochrony i to nie pierwsze takie więzienie,a niewiadomo czy byłes na otworku czy na zamku bo to bardzo ważne niestety,

a więc jutro zaczynam działać do wychowawcy i potem do p.dyrektora .mam pełnomocnictwo zobaczymy co zdziałam bardzo dziękuję wam wszystkim za szybka odpowiedz.pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam.Mam takie pytanie,mąz odsiaduje wyrok 2 lata.Teraz pracuje w jakims hotelu,jest kucharzem robi z ludzmi z wolnosci.Chciałabym sie dowiedziec jak to jest z wokanda?Czy jak ma taka prace to czy ZK wystapi o wokande i jakie ma szanse zeby wyjsc na wolnosc?Połowa kary mija mu w styczniu 2010,dodam ze maz odsiaduje kare na rakowieckiej.prosze o odpowiedz
 
Praca jest tylko pracą. To, że pracuje na zewnątrz może być tzw pozytywnym czynnikiem prognostycznym przy określaniu prognozy do przyszłego wpz. Nie można jednak zakładać, że skoro ma taką prace to już na pewno otrzyma warunkowe zwolnienie. Przy wpz istotne znaczenie ma również charakter popełnionego przestępstwa, powrotność do przestępstwa, zachowanie w trakcie odbywania kary i przed jej odbyciem oraz wiele innych czynników.
 
Witam,
prześledziłam od początku watek i znalazłam informacje że skazany może pracować w ZK jak i na wolności( jeżeli jest P2 lub P3). Skazany może pracować jako kucharz, na budowie... I moje pytanko brzmi jakie inne prace może wykonywać? Chodzi mi o to czy może pracować na wolności jako np. mechanik samochodowy, albo jako magazynier np. w małej firmie? Z doświadczenia z jakimi rodzajami pracy spotkaliście się ?
Drugie pytanko czy osoba bliska skazanemu albo pracodawca może iść do wychowawcy z takim wnioskiem, że zapewnia pracę skazanemu (na wolności)?
 
Ad 1.Skazany może pracować we wszelkich możliwych zawodach. W tych które Ty wymieniłaś również.
Ad 2. Jeśli chcesz zapewnić pracę skazanym zgłoś ten fakt działowi zatrudnienia ZK.

Ponadto wg Twojego rozumowania.
Jestem bogatym człowiekiem który trafił do więzienia, rodzina zapewniła mi pracę w trakcie odbywania kary we własnym przedsiębiorstwie. Pytanie czy będe pracował, a może będę grał w tym czasie w Counter Strike???
 
ale to niekoniecznie praca u rodziny by była.... przecież skazany zdaje sobie sprawe z tego że zk kontroluje jego prace.
A czy taki o Pracodawca który pójdzie do zk wyrazi chęć współpracy z owym zk może wybrać sobie pracownika spośród wszystkich skazanych oczekujących na prace??
 
Nie, to zakład wybiera według określonych przez pracodawcę wymogów, najlepszego i najbardziej wyróżniającego sie pozytywnie skazanego.
To Dyrektor ZK dyktuje warunki.
A co ja tu będe pisał jak możesz sobie poczytać KKW i rozdział poświęcony zatrudnieniu. Tam znajdziesz odpowiedź na pytania wszelkiej maści.
 
Praca skazanego w ZK

Jaki moze byc powod odmowy zdjecia konwoju dla osadzonego, ktory chce pracowac i praca ta jest gdyz rozmawiaz z osoba zajmujaca sie zatrunieniem w ZK. Moj S ma grupe M2 ,ma same wnioski nagrodowe, nie grupsuje.Co mozemy zrobic aby wychowca zdjal mu ten konwuj i puscil do pracy?? z tego co mowi S to jego wychowawca daje tylko prace jak ktos ma 1 miesiac do wokandy zeby moc wpisac ze pracowal a reszcie odrazu blacha;/ S jest w tym ZK od 3 tygodni, czy to jest jakas przeszkoda?? ale przeciez dziewczyny pisza ze ich mezczyzni pracowali praktycznie od poczatku pobytu w ZK a moj juz 3 miesiac tylko zwiedza:/
 
re: Praca skazanego w ZK

A może nie ma odpowiednich kwalifikacji (szkoły/zawodu) do wykonywania usług akurat w tym danym zakładzie pracy?
 
re: Praca skazanego w ZK

Nie, to napewno nie chodzi o to ze nie ma kwalifikacji, bo ofert pracy jest kilka, czy to moze byc zwykla ludzka zlosliwosc?? co mozna z tym zrobic?? pisac do dyrektora??
 
re: Praca skazanego w ZK

Mojemu powiedzieli, że dostanie pracę, jeśli zapiszę się na odpowiedni kurs i go skończy. Może o to chodzi?
 
Kursy i kwalifikacje nie mają znaczenia jeśli chodzi o konwój.
Cyla - najprawdopodobniej jest tam za krótko i wychowawca nie ma pewności czy podczas pracy "wolnościowej" osadzony przypadkiem nie opuści samowolnie ZK. A konwój jest właśnie po to, żeby temu zapobiec. Wychowawca raczej potrzebuje trochę czasu, żeby poznać podopiecznego i nabrać do niego zaufania.
 
Powrót
Góra