Praktyki Ultimo

  • Autor wątku Autor wątku Echolokacja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Echolokacja

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2015
Odpowiedzi
14
Postanowiłam założyć ten wątek, aby każdy kto miał doczynienia z Ultimo napisał swoje doświadczenia jako przestroga dla innych. Ja osobiście przekonałam się, że ich firma to kpina. Pierwsza rzecz: pismo wrzucone do skrzynki jak ulotka i zresztą tak wyglądające, bez potwierdzenia odbioru. W tym całym piśmie zawarte informacje, które są nieprawdziwe, bo ja nie mam żadnego długu. Wszytko spłacone. Chcą, aby wypłacać im raty na dług, nie podają żadnego harmonogramu spłat, nic. Po prostu to tak jakby ktoś Wam wysłał pismo żebyście im pieniądze wpłacali, ot tak, niczym nie potwierdzony dług. Poza tym dziś dzwonili. Pan pytał między innymi ile zarabiają moi współlokatorzy. Jak to usłyszałam to myślałam, że się przewrócę. A co mają do moich długów obce mi osoby?:D. Kiedy padło z mojej strony pytanie skąd ma mój numer telefonu i adres e-mail to odpowiedział, że taki numer i adres został poddany w umowie pożyczki od Providenta. Co ciekawe ja ten numer mam od kilku miesięcy, a pożyczka niby sprzed dwóch lat. Nie wspominając już o adresie e-mail:D. No jaja jak berety. Stwierdzili też, że żadnych pism od Providenta potwierdzających dług nie mogą mi przedstawić. Cyrk na kółkach. Oczywiście wypytywali o pracę, o zobowiązania itp. A i już mi pan zaproponował wpłatę pewnej kwoty raty, aby chociaż zacząć spłacać, bez przedstawienia mi pism, bez niczego, po prostu dają adres, a ja przekazem pocztowym im to przesyłam. Podejrzewam, że aktualne dane kupują od jakichś firm i proszę, potem wymyślają dług i gotowe.
 
W moim przypadku Ultimo również wysłali list zwykły , w środku tylko jedna kartka papieru bez żadnych pieczątek , tylko taka informacja : Ultimo informuje mnie o wysokości długu , kto był wierzycielem pierwotnym i że mam 7 dni na wpłatę całości i podany nr. konta . Poniżej że jak nie wpłacę to oddadzą sprawę do Sądu itd. Podczas każdej rozmowy z pracownikami Ultimo (odbieram każdy telefon) nikt nie potrafi mi udowodnić że jestem im coś winien , prosząc o przesłanie dokładnej dokumentacji , dowodu cesji , lub czegoś co utwierdziło by mnie że faktycznie mam u nich dług. Po mojej prośbie otrzymuje zawszę podobną informację i to podniesionym głosem że unikam spłaty zadłużenia , kombinuje , próbuję grać na czas , nie chcę się przyznać do zadłużenia i unikam spłaty. Czy oni nie mogą wygenerować konkretnego pisma , z dokładnym opisem , co, od kogo z kiedy , tak aby udowodnić istnienie długu , a nie wciskać na siłę ich tępe hasła , że wszystkiemu jesteś winien , oni próbują pomóc a ty im nie wierzysz , Dlaczego ? Podobnie działa Get Back , telefonami potrafią nawet niedzielę zepsuć , zarzucając że przez takich dłużników muszą w niedziele pracować . Pozdrawiam
 
Coś Ty?:D To nieźle. Ok, pójdą do sądu, ciekawe jak sądowi w takim razie przedstawią, że jesteśmy im coś winni.
 
Jakiś kryzys mają chyba i coraz większych matołów zatrudniają. Nawet w dziale prawnym. Ostatnio miałam okazję zobaczyć pismo Ultimo do sądu, w którym powód wnosi o... odrzucenie sprzeciwu pozwanej gdyż ta nie przedstawiła dowodów na poparcie swoich zarzutów i twierdzeń. Ja rozumiem że pozwany bez reprezentacji może coś takiego popisać, ale pełnomocnik profesjonalny?
 
Również miałem do czynienia z Ultimo. O długu dowiedziałem się z wiadomości e-mail wygenerowanej przez KRD. Ponieważ zadłużenie nie było wysokie, a ja wtedy starałem się o kredyt na remont domu, postanowiłem je spłacić, nie wnikając w szczegóły skąd się ono wzięło. W zamian za jednorazową spłatę zadłużenia umorzono mi 30 % długu. Po dokonaniu przelewu miałem otrzymać do podpisu ugodę i potwierdzenie spłaty zadłużenia. Do tej pory nic nie otrzymałem, choć od spłaty minęło już parę lat. Interwencje u pracownika Ultimo kończyły się zapewnieniem mnie, że przesyłka została nadana, ale jeśli jeszcze jej nie dostałem to ją ponownie wyśle. Po pewnym czasie przestano odbierać telefony ode mnie.
Tak więc pomimo spłaty jakiegoś wirtualnego zadłużenia, poza poleceniem przelewu, nie mam żadnego dokumentu potwierdzającego, że ta sprawa została już uregulowana.
 
Abimelek napisał:
Tak więc pomimo spłaty jakiegoś wirtualnego zadłużenia, poza poleceniem przelewu, nie mam żadnego dokumentu potwierdzającego, że ta sprawa została już uregulowana.
Za jakiś czas może się okazać, że spłaciłeś "inną sprawę", ale nie "tę"
:)
 
Słyszeliście o takim myku jak , spłać 30% zadłużenia a pozbędziesz się długu w starym roku ? a my zamkniemy sprawę ? oczywiście zamkną , w swojej firmie a resztę długu sprzedadzą innej zaprzyjaźnionej firmie i jest o.k. czy nie ma na to prawa, paragrafu , kary , k...a to jest chore.
 
Abimelek napisał:
W zamian za jednorazową spłatę zadłużenia umorzono mi 30 % długu. Po dokonaniu przelewu miałem otrzymać do podpisu ugodę i potwierdzenie spłaty zadłużenia. Do tej pory nic nie otrzymałem,
Wątpię by ci coś umorzono - jakby umorzono to dostałbyś PIT-8C i podatek do zapłaty w skarbówce :)
Dobra wiadomość jest taka, że się przedawniło (jeśli wcześniej nie było nakazu)
damian xxx napisał:
Słyszeliście o takim myku jak , spłać 30% zadłużenia a pozbędziesz się długu w starym roku ?
A co z loterią ze złotą rybka, już nieaktualna? Przecież na stronie odliczają dni do wielkiego losowania :D
 
Wtrącę się nie z Ultimo lecz nawiążę do Get Back , otrzymałem list z propozycją ugody , spłać swoje zobowiązanie o 30% niższe w starym roku i wybierz nagrodę z podanych w katalogu . Ludzie tam są samochody , i co ja mam w to uwierzyć ? że jak spłacę to wybieram samochód i oni mi go dadzą , pewnie później będzie jakieś losowanie i w rzeczywistości nic nie dostanę , albo list gratulacyjny : dyplom dla największego naiwniaka z gratulacjami od firmy Get Back . Wszystkiego naj naj naj na święta i pozdrawiam
 
Dług to jest niecałe 10tyś. zł. minus 30% i co samochód mi dadzą ? .W liście jest napisane tak : Ta oferta jest skierowana specjalnie dla pana i wygasa w dniu 01.01.2016r. jeśli nie chcę pan skorzystać z naszej oferty , lub nie jest dostosowana do pana, mamy inną dostanie ją pan przed świętami sms-em . Otrzymałem i to właśnie była ta : Wpłać 30% zadłużenia i pozbędziesz się długu w starym roku , a my zamkniemy sprawę.
 
O proszę, w nagrody idą :)
Wiem że getBack wysyła "klientom" płytę z muzyką i piosenkami Borkowskiego. W ogóle to aż żal mi chłopa jak słucham co on tam bredzi na tych nagraniach, które getBack puszcza u siebie i na youtube, jakie to miał życie, a jak bardzo getBack mu pomógł :D

Co do konkursu i nagród to na stronie getBack nic nie ma, w przeciwieństwie do Ultimo które zachęca, zanęca. Nawiasem mówiąc przypomina mi się inna akcja sprzed kilku lat, chyba Kruk albo Ultimo - zanęcali do ugody błyskotkami w postaci jakiegoś nędznego pendrive'a oraz mp3 ;)
 
Właśnie przeglądam gazetkę którą otrzymałem wraz z super ofertą. Amelia2013 w owej gazetce również jest wywiad z panem Borkowskim , ale okładka zabija Michał Wiśniewski , tytuł to gwiazdy i pieniądze , a poniżej zdjęcia M.W. i napis Wierzy w Boga i nigdy nie zostawił żadnej kobiety.A w środku : program tv , jak uratować domowe finanse , ugoda=dług w ratach , 24 pomysły na oszczędzanie , zmień wpłaty na nagrody , (lojalnościowy.getback24.pl) przepisy lekkie dla domowego budżetu , Boże Narodzenie czyli jak świętować i nie zbankrutować , krzyżówka i horoskop . Jak się to czyta to po prostu do rany przyłóż , te ich umowy przygotowane przez najlepszy sztab prawników z myślą o klientach i w ich interesie .
 
Ostatnia edycja:
Znajomy wygrał z Ultimo - powództwo oddalone. Moja w tym zasługa, ale to nieistotne. Niedawno otrzymał makulaturę z Ultimo, że... zachęcają go gorąco do ugody w sprawie TEGO "długu", bo wpiszą go do loterii z rybą i może coś wygrać :D
 
Oprócz gazetek , spotkałem się też z przysyłaniem starterów do telefonów a także kart bankomatowe.

Normalnie jak ktoś da się na to nabrać to nieźle wdepnie.
 
Niewiarygodne, że oni jeszcze funkcjonują. Złodziejstwo w biały dzień.
 
Właśnie jestem po kolejnej rozmowie z panią z ULTIMO , jak zwykle poprosiłem o udowodnienie mojego zadłużenia i jak zwykle pani oskarżyła mnie o próbę odciągnięcia sprawy w czasie. Poprosiłem o przysłanie mi dokumentacji która udowodni mi ten dług , po czym kobieta powiedziała że nie mam prawa wglądu do takowych dokumentów i nawet ona ich nie może zobaczyć, więc zapytałem na jakiej podstawie żąda pieniędzy , odpowiedziała że ma taki zapis w komputerze i kwotę i ma to wyegzekwować inaczej będzie zmuszona przekazać sprawę do Sądu i koszta wzrosną .
 
Nieźle Damian, mi przysłali smsem dane do przelewu pierwszej raty. Oczywiście nie zrobię tego:D Czekam na kolejne telefony:D
 
damian xxx napisał:
po czym kobieta powiedziała że nie mam prawa wglądu do takowych dokumentów
:D :D
damian xxx napisał:
odpowiedziała że ma taki zapis w komputerze i kwotę i ma to wyegzekwować inaczej będzie zmuszona przekazać sprawę do Sądu i koszta wzrosną .
Powiedz jej że ma wirusa :) I niech przekazuje do sądu
 
Ostatnia edycja:
Czy te ich praktyki są legalne? Przecież to próby wyłudzenia pieniędzy. Na mnie nasłali komornika za dług którego nie ma. W sądzie jeszcze nie byłem żeby skopiować akta sprawy (muszę jechać do Tczewa), ale założę się że ich pozew jest niekompletny. Zastanawiam się czy, jeśli tak będzie że pozew był lewy, to nie wytoczyć im sprawy w sądzie o odszkodowanie.
 
Powrót
Góra