B
Boryseq
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2018
- Odpowiedzi
- 11
Hej, potrzebuję prawnego wyjaśnienia pewnej sytuacji. Tworzyłem filmiki na YouTube, które sam wymyślałem, nagrywałem i montowałem (prawie 140 filmów). Były one wrzucane na kanał znajomego, który miał w zamian za to dawał mi część pieniędzy za wyświetlenia. Wszystko było prowadzone na zasadzie umowy słownej, niczego formalnie między sobą nie ustalaliśmy. Kiedy jednak kilka dni temu po 2/3 latach postanowiłem zrezygnować ze współpracy i poprosiłem o usunięcie moich filmów z kanału kolega mi odmówił. Najpierw zaczął mówić o jakiejś karze za złamanie umowy (której nigdy podpisywaliśmy, ani nie ustalaliśmy żadnych kar za odstąpienie od słownego porozumienia) oraz powiedział, że skoro pobierałem wynagrodzenie to "zrzekłem się praw autorskich" (cytat). Jest to według mnie absurdalna sytuacja, jednak przezornie wolę się spytać, czy rzeczywiście w danej sytuacji można prawnie uznać, że nie mam praw do dysponowania już tymi filmami? Jeśli niedługo filmy nie znikną z tego kanału zamierzam zgłosić je jako naruszenie praw autorskich na YouTube, jednak wolę się upewnić, że jest to zupełnie zasadne. Filmy praktycznie w 100% zawierają moje treści, poza intrem, outrem i logo kanału. Kolega w sumie kilka miesięcy wcześniej i te kilka dni temu sam zaproponował mi, abym sprzedał te prawa autorskie jemu, co zupełnie wybija mnie z jego argumentacji 
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: