F
fotex
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 13
Witam!
Mam takowe pytanie....
Wykonalem spolszczenie do skryptu (licencja na to pozwalala)...a następnie ktos kto mial moj jeden "egzemplarz" tlumaczenia sprzedaje go podpisując sie pod nim jako wlasne tlumaczenie...Co w takim wypadku robic? Ten ktoś posiadał własne tłumaczenie-lecz nie ukrywam gorsze......mam dowody na to iż jego pierwotne tłumaczenie wyglądało inaczej...zaś od jakiegoś momentu jest krropka w kropke identyczne jak moje...nawet błędy interpunkcyjne sa te same....a ciężko jest mieć te same bledy przy tlumaczeniu okolo 5 tys. fraz....Czy mogę mu wytoczyc proces z powództwa cywilnego jako naruszanie praw autorskich? Nie ukrywam iż troszke cała sytuacja mnie zbulwersowała, gdyż osoba ta cały czas zapiera się iż to jego własne...a zarówna ona jak i ja wiemy jaka jest prawda. co w takim wypadku zatem robić.
dziekuję za wszytskie podpowiedzi.
Pozdrawiam
Mam takowe pytanie....
Wykonalem spolszczenie do skryptu (licencja na to pozwalala)...a następnie ktos kto mial moj jeden "egzemplarz" tlumaczenia sprzedaje go podpisując sie pod nim jako wlasne tlumaczenie...Co w takim wypadku robic? Ten ktoś posiadał własne tłumaczenie-lecz nie ukrywam gorsze......mam dowody na to iż jego pierwotne tłumaczenie wyglądało inaczej...zaś od jakiegoś momentu jest krropka w kropke identyczne jak moje...nawet błędy interpunkcyjne sa te same....a ciężko jest mieć te same bledy przy tlumaczeniu okolo 5 tys. fraz....Czy mogę mu wytoczyc proces z powództwa cywilnego jako naruszanie praw autorskich? Nie ukrywam iż troszke cała sytuacja mnie zbulwersowała, gdyż osoba ta cały czas zapiera się iż to jego własne...a zarówna ona jak i ja wiemy jaka jest prawda. co w takim wypadku zatem robić.
dziekuję za wszytskie podpowiedzi.
Pozdrawiam