prawa stażysty

  • Autor wątku Autor wątku k_a_s_i_a__g
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
gracjan84 napisał:
... Mój UP nie reaguje gdy zgłaszam to, nie wiem co mam robić?


A zgłaszałeś sprawę oficjalnie tzn. pisemnie?
Przede wszystkim UP nie może nie reagować na takie sygnały, bo jako organ sprawujący nadzór ma obowiązek bezstronnie zbadać wszelkie problemy zgłaszane zarówno przez stażystę ale i bezrobotnego co do przebiegu stażu.
 
Pisemnie nie zgłaszałem, bo nikt mi tam nie powiedział nic, jak było spotkanie odnośnie podpisania umów to mówili, że w razie wszelkich kłopotów zgłosić osobiście u nich do danego pokoju oni się wszystkim zajmą no więc tak zrobiłem i nic.
Ale UP u mnie tak działa, np. moja znajoma zarejestrowała sie w UP skierowali ją na staż jako sprzedawca- fakturzysta ( a była po Ochronie Środowiska) dostała umowę na pół roku i takie akcje miała z pracodawcą że brak słów.Kazali jej przychodzić w soboty, a potem oddawać jej chcieli 4 godziny wolnego w tygodniu. W ogóle pracodawca ją straszył że jak nie będzie przyjeżdżała w soboty to ona będzie płaciła kare za zerwanie umowy stażowej bo nie wywiązuje się z tejże umowy. poszła więc do UP i zgłosiła to że jest zastraszana, każą jej przychodzić w soboty kiedy w tygodniu przepracowała 40 godzin, że sama zostaje w sklepie a powinna mieć kogoś odpowiedzialnego za sklep. Zapytali się tylko gdzie pracuje i kto jest pracodawcą i to było tylko tyle ze strony UP.
Następnego dnia szefowa wręcz znęcała się nad nią( kazała jej zrobić coś po czym zostawała stażystka "objechana" za to że to zrobiła, itp.) , że ośmieliła się pójść do UP i nagadać takich bzdur na nich, po czym sytuacja się pogorszyła nawet urlopu jej nie chcieli dać. Zaczęli ją oskarżać o kradzież, nigdy przy niej nie robili raportów dnia, jak szefowa stwierdziła to nie jest w jej zakresie obowiązków i mimo iż ta upierała się by raporty robili w jej obecności szefowa stanowczo protestowała.
Na sam koniec gdy już staż jej się kończył koleżanka chciała odebrać zaległy dni wolne ( 2 tygodnie) powiedzieli jej że jej zapłacą za urlop żeby tylko przychodziła bo nie mają zastępstwa, koleżanka sie nie zgodziła to powiedzieli że jak nie przyjdzie to zgłoszą do UP że nie stawiła się w pracy i bd płaciła karę, ta znowu poszła do UP że ją straszą że urlopu nie chcą jej dać, to pani z UP powiedziała jej żeby dla świętego spokoju poszła może jej za to zapłacą (choć już z góry wiedziała że pracodawca nie ma prawa płacić za urlop) koleżanka z ulgą odetchnęła gdy staż jej się skończył, że ma wszystko za sobą już. poszła złożyć sprawozdanie z przebiegu stażu i z ulga wyszła z pośredniaka.
Pi tygodniu dostała decyzje że została pozbawiona statusu osoby bezrobotnej. Poszła więc do UP by uzyskać jakieś wyjaśnienie, okazało się że byłe szefostwo jej powiedziało ze oferowali jej przedłużenie stażu, a ona się nie zgodziła na to i żądają od niej poniesienia konsekwencji za tą odmowę.
koleżanka napisała odwołanie od tej decyzji, ze nie chcieli jej dać urlopu, że panowała tam ciężka atmosfera itp że kilkakrotnie zgłaszała ten fakt w tutejszym UP no i przywrócili jej status osoby bezrobotnej.
koniec końcem okazało się ze mieli oni w UP znajomą, która tak się składa ze jest jedną z kierowniczek UP.
 
Podstawowa zasada - zgłaszać takie rzeczy na piśmie.
Wtedy UP będzie miał obowiązek podjąć czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy. Niestety, bardzo często pracodawcy nie rozumieją, że przyjęcie bezrobotnego na staż nie oznacza tylko korzyści, ale także obowiązki, a z drugiej strony też nie każdy bezrobotny, który idzie na staż ma chęci aby pracować. Zatem zgłaszanie problemów "ustnie" często nie stanowi podstawy do wszczęcia przez UP postępowania, chociażby z tego względu, że strona zgłaszajaca bardzo często wycofuje się ze swoich wcześniejszych zeznań, bo się np. "dogadają". W związku z tym polecam oficjalnie zawiadomić UP o problemach z odbywaniem stażu.
Zgłaszając oficjalnie uwagi do stażu należy jednak liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami tego kroku np. szykany ze strony pracodawcy. Ale decyzję należy podjąć samodzielnie. Jeśli UP stwierdzi nieprawidłowości z winy pracodawcy, to najprawdopodobniej przerwie staż bez konsekwencji dla stażysty.
 
Mnie to jedno zastanawia, skoro nie jestem pierwszą osobą która jest wykorzystywana przez pracodawcę na stażu dlaczego UP nie większy kontroli pracodawców i stażystów z którymi zawierają umowy czy wszyscy wypełniają prawidłowo swoje obowiązki. Nie przypuszczałem ze aż tak wielu stażystów ma problemy ze swymi pracodawcami. Pracodawca myśli że stażysta to tania siła robocza i obarcza ich ogromem obowiązków w tym nad obowiązkami jakie powinni wykonywać zgodnie z umową zawartą między stażysta a UP. Skoro wyzysk stażystów jest na taką skale problemem czemu UP nie walczy z tym, żeby młody człowiek chcący pracować, zarabiać i się usamodzielnić nie był tak traktowany i wykorzystywany przez pośredników (pracodawców). UP powinien najpierw dokładnie sprawdzić do kogo chce posłać stażystę czy były już jakieś skargi na tego pracodawcę itp. bo jest wręcz przeciwnie mimo skarg i tak się posyła kolejnych stażystów do tych pracodawców i taki pracodawca uważa że je,u to nikt nie podskoczy to niech robi ponad program stażysta za marne grosze.

Dziękuję ślicznie za rady, na pewno z nich skorzystam:)
Pozdrawiam
 
Aby zwiększyć kontrolę umów stażowych, UP musiałby na 8 godz. oddelegować urzędnika do każdego miejsca stażu w celu kontrolowania czy przypadkiem organizator lub stażysta nie naruszają warunków umowy. Niestety, jest to po prostu fizycznie niemożliwe, tym bardziej, że jak twierdzi wielu administracja samorządowa i tak jest zbyt rozbudowana. Nie obraź się, ale UP nie może "niańczyć" każdego stażysty, a coraz częściej mam wrażenie, że takie właśnie są oczekiwania. Każdy stażysta jest osobę dorosłą, która powinna znać swoje prawa i obowiązki na stażu i w razie nieścisłości oficjalnie zgłaszać to do organu nadzorującego.
Ponadto aby odmówić pracodawcy zorganizowania stażu, UP musi mieć ku temu solidne argumenty, gdyż pracodawca, któremu niczego wcześniej nie udowodniono może taką decyzję zaskarżyć.
Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam
 
Ostatnia edycja:
Czy pracodawca może zmienić program stażu i przenieść stażystę do innego wydziału,tylko dlatego,że inny stażysta zw względu na niepełnosprawność tam się nie sprawdził?A tak w ogóle ,czy stażysta odbywający staż w urzędzie może pracować przez 8 godz. przy sztucznym świetle(archiwum,w podziemiach budynku)w pozycji stojącej?
 
witam,
jestem stażystą od 1.08. Powinienem pracować nie więcej niż 40 h tygodniowo, jednak byłem 3 tygodnie na delegacji i pracowałem również w soboty i niedziele. W jaki sposób mogę "odebrać" sobie te 6 dni? Czy powinno się to odbyć za wiedzą UP, czy tylko po dogadaniu z pracodawcą a na liście obecności powinnien być normalnie mój podpis?
I czy to, że mogę "odebrać" sobie te dni wynika z łaskawości pracodawcy, czy ma taki obowiązek?
Dziękuję z góry!
 
witam,
bede odbywał staz od 1 lutego z PUP w wybranym urzedzie, czy przysługuje mi dzień wolny w pierwszych 30 dniach odbywania stazu jesli zostałem wezwany do sadu i mam stawiennictwo obowiazkowe( na dzień 21 lutego).
 
Dzień wolny na pewno nie będzie przysługiwał, ponieważ nie minie 30 dni stażu. Natomiast jeśli jest to stawiennictwo w sądzie to za okazaniem wezwania lub zaświadczenia z sądu (jeśli organizator stażu będzie takiego wymagał) powinien Pan mieć usprawiedliwioną nieobecność na stażu w godzinach rozprawy, bo chyba na złożenie zeznań nie będzie potrzebny cały dzień?
 
miejsce rozprawy jest 150km od miejsca wykonywania pracy.Rozprawa jest o 15 wiec dojechac w jedna strone ze 3 godziny to spokojnie zajmie.czyli mogę np zwolnic sie z pracy np o 10-11 zeby na spokojnie dojechac, w kazdym badz razie przysługuje mi takie zwolnienie z pracy na podstawie wezwania z sadu.
 
Obowiązek stawiennictwa w sądzie powinien usprawiedliwiać nieobecność na stażu. Oczywiście należy to udokumentować wezwaniem lub zaświadczeniem z sądu. Zaświadczenie jest wiarygodniejsze, gdyż potwierdza faktyczną Pana obecność w sądzie w danym dniu (wezwanie niekoniecznie). Proszę zapytać pracodawcy/kadr jaki dokument będzie wymagany.
 
Witam,aktualnie jestem na stażu i mam taki problem tzn:dnia 19lipca miałem rozprawe w sądzie,byłem na tej rozprawie ale zapomniałem wziąć ze sobą zaświadczenia o stawiennictwie i wogóle już mi to jakoś potem wyleciało z głowy:( i w poniedziałek dostałem telefon z urzędu pracy że jeśli go nie doniose to nie wypłacą mi pieniędzy za lipiec więc zwolniłem sie ze stażu i pojechałem do sądu po to zaświadczenie które dostałem odrazu i potem zawiozłem go do urzędu pracy i pani przyjeła go bez problemu ale martwi mnie jedna rzecz,pani w urzędzie powiedziała mi że do 14sierpnia beda pieniądze na koncie a dziś mamy 16 i pieniędzy dalej brak,co mam robić?Iść do urzędu i pytać sie co z pieniędzmi?Z góry dziękuje za pomoc;-)
 
Na twoim miejscu zadzwoniłabym do PUP i po prostu zapytała o termin wypłaty stypendium. Swoją drogą, gdyby PUP miał 2 tygodnie na zweryfikowanie dokumentów, a ty brakujący dokument dostarczyłeś tego samego dnia. Także uważam, że PUP raczej nie powinien robić problemów i odwlekać wypłaty stypendium.
 
A że tak spytam ma prawo go wogóle nie wypłacić?Bo gdzieś rzuciło mi sie w oczy że co najwyżej mogą potrącić tylko za ten jeden dzień.
 
Po telefonie do urzędu w piątek dowiedziałem sie że przelew poszedł we wtorek tylko teraz trzeba wyjaśnić co sie z nim stało bo kasy dalej brak:mad:
 
witam, pierwszy raz piszę na tym forum więc proszę o wyrozumiałość

od jutra zaczynam staż w hotelu jako kelnerka/barmanka. 2 dni zajęło mi załatwianie wszystkich formalności i pojawiło się przy tym mnóstwo niedomówień.
Wiem, że staż mam odbywać max 8h dziennie, max 40h w tygodniu, nie mogę pracować zmianowo ani w godzinach nocnych.
Jednak przy rozmowach z kierownictwem dowiedziałam się, że jak będą potrzebować do obsługi na studniówki to powinnam przyjść, że jak czasem trzeba będzie zostać z 2-3 h dłużej to też.
I to nie tylko powiedzieli mi w hotelu ale pani w Urzędzie Pracy również- tłumaczeniem było "że to taka branża".

i nie wiem co robić bo w świetle prawa i umowy zawartej nie mogą wymagać ode mnie pracy w nocy przy obsłudze, prawda? co mam zrobić w takiej sytuacji? najłatwiej było by to zgłosić do UP ale pani 'trzyma stronę' hotelu.

jak postepować w sytuacji kiedy zaczną mi sugerować złą opinię gdybym się 'stawiała'? I czy godziny stażu mają ustalić ze mną czy zostało to inaczej rozegrane w jakimś harmonogramie ?
 
Powrót
Góra