Prawa zleceniodawcy do wykonanej pracy, na zasadzie umowy słownej

  • Autor wątku Autor wątku szostie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
szostie napisał:
... Zawsze jest to 25%, niezależnie od zaistniałych przypadków?
Przeczytaj jeszcze raz poprzedni post bo mi "uciekła" edycja.
 
Już widzę. Czyli wszystko ogranicza się do tej cudownej ustawy, której nie przestudiowałem w 100%. Dla osób nie zajmujących się ustawą na co dzień, zaznajamianie się i zrozumienie w 100% treści tego dokumentu, wydaje się czynem trudnym w realizacji. Dobrze, że istnieją tacy ludzie jak Pan.

2 punkt art. 79, mówi o możliwym zażądaniu "przeprosin" w prasie/mediach ze strony zleceniodawcy, dobrze to interpretuje?
 
Niezależnie od roszczeń, a to może naruszyciela o wiele mocniej zaboleć niż same roszczenia. Działając w dziedzinie własności intelektualnej powinno się chociaż raz zapoznać szczegółowo z Prawem autorskim.
 
Ostatnia edycja:
Przeprowadziłem dzisiaj rozmowę z moim klientem, w której chciałem pokojowo wyjaśnić sprawę skopiowania, zmodyfikowania i sprzedania 2-óch moich licencji, jego klientom. Poprosiłem grzecznie o usunięcie moich plików, bez żadnych kosztów, klient nie przystał. Co powinienem zrobić teraz w pierwszej kolejności? Udać się do prawnika i wysłać do tej osoby pismo? Nie będę skrywał, że jestem w tych tematach laikiem i nawet nie wiem, gdzie powinienem się udać. Na co mogę liczyć w sądzie i od czego są zależne koszty usług adwokata?

ps: czy mogę go podać jednocześnie, o złamanie 2-óch licencji?
 
1. Czy pisemne wezwanie do zaprzestania naruszania praw autorskich/majątkowych, ma sens, gdy zrobiłem to wcześniej drogą mailową? Głupio nakłaniać kogoś ponownie, zwłaszcza, że ten ktoś nabierze teraz pewności siebie i wciąż będzie czuł się bezkarny. Najchętniej, od razu złożyłbym pozew, jednak jak się domyślam, takie oficjalne pismo może być pomocne na drodze sądowej(?). Wyczytałem w Twoich postach o ZPO, jednak Google nie podało mi rozwiązania tego skrótu :P. Mogę gdzieś znaleźć wzór podobnego pisma, albo chociaż wytyczne, co musi się w nim znajdować, aby było skonstruowane poprawnie pod względem prawnym?

2. Nawet w momencie pisania tego posta, ten ktoś realizuje kolejną stronę dla swojego klienta, na szablonie nabytym z mojej licencji. Sprawa dotyczy złamania 2 licencji, każdej kilkukrotnie. Czy w takim wypadku, muszę wyjaśniać każdą sprawę z osobna? Wieki zajęłoby dochodzenie wszystkich naruszeń, jakich dokonała ta osoba.
 
szostie napisał:
... Wyczytałem w Twoich postach o ZPO, jednak Google nie podało mi rozwiązania tego skrótu ...
Należało poczytać inne podobne tematy na FP: zpo - za potwierdzeniem odbioru. Dokumentuj każde naruszenie Twoich praw, każde wpływa na wysokość należnej zapłaty z tytułu naprawienia szkody.
 
Ostatnia edycja:
Dobrze, doczytałem o wezwaniu do zaniechania naruszeń praw autorskich i stwierdziłem, że to świetne rozwiązanie sytuacji.

Znalazłem w internecie szkic takiej umowy i dopasowałem go do swoich potrzeb:

***mod***

Czy dokument sformułowany w powyższy sposób, jest poprawny? Chciałbym zamieścić w nim jeszcze kilka rzeczy, ale nie wiem, jak powinny wyglądać. M.in. chodzi mi o przekazanie kwoty na Fundusz Promocji Twórczości. Nie wiem też, czy prawidłowo określiłem kwotę odszkodowania. Cenę mojej każdej licencji, pomnożyłem razy 3.

Jaką drogą dogadywać się z tą osobą, gdy postanowi przystać na umowę (preferuję mailową, by mieć zapis słów) i co w sytuacji, gdy nie dostanę żadnej odpowiedzi, pozostaje tylko pozew?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie zajmujemy się recenzowaniem wzorów pis pochodzących z innych, tym bardziej podobnych portali.
 
Powrót
Góra